Odcinek prapremierowy był jednym, z najlepszych dotychczas.
Wiemy, że nie doczekamy drugiej odsłony - nie mam żadnych pretensji, bo to nie jest tytuł, który bym polecała.
A plusy i minusy poniżej.

Na plus oczywiście znajomość Benedykta z Izabelą. Kobieta waha się czy inwestować w nowe uczucie, a zarazem w podjazd. Jednak telefon i spotkanie w parku z wnuczką Tajfuna było urocze.
Najwyższa pora aby “Musia” znalazła szczęście w życiu.

Drugi plus to wypad Fryderyka na wódkę z Wiktorem. Sam wypad byłby krótki i ledwo zauważalny, gdyby nie grupa Zenka - brata Janinki. Motocykliści szantażem (nie ma co ukrywać) zmusili mężczyznę do picia alkoholu w ilościach hurtowych, a później rozmawiali o kobietach.

Najważniejszy punkt odcinka - Fryderyk zdał sobie sprawę, że chce walczyć o syna i swoją byłą żonę. Niestety dowiedział się, że główną przeszkodą będzie to, że Marta niebawem wychodzi za Dziubka.
Nowinę ogłosił Staś, który szlochał i przy okazji strasznie mnie drażnił grą aktorską (oczywiście nie ma mowy o czymś takim jak gra aktorska kilkuletniego młodzieńca, chociaż chłopaki z Rodzinki.pl radzą sobie w tej kwestii znakomicie).
Po prostu tak nie płacze żadne dziecko. Zero naturalności.

Natomiast już w przypadku Natalii Klimas można mówić o grze aktorskiej ale jej Patrycja po raz kolejny udowodniła, że bez dwóch zdań należy jej się palma pierwszeństwa w kategorii “Najbardziej irytująca postać w wiosennej ramówce “. Ciężko będzie to pobić.
Nie znęcam się, tylko proszę porównać do niej np. Ilonę Ostrowską.

Urodziny Oli smutne i to nie tylko przez zachowanie Fryderyka. Szkoda, że na “kinder-party” nie było muzyki, a przede wszystkim innych dzieci. Rozumiem, że dziewczynka nie ma w Warszawie zbyt wielu przyjaciół, jednak przyjęcie o 21:00, na którym pojawiają się znajomi mamy uważam za głupi pomysł - mimo prezentów i szczerych wyrazów sympatii (bo po co zapraszać m.in. żonę swojego byłego?).

To i tak był jeden z najlepszych odcinków serialu. Mimo wszystko w skali “Samej słodyczy” oceniam go na 3,5 bobra.
Ale to nie jest produkcja na którą czekam w każdy poniedziałek.