Tradycyjnie zrobiłam sobie delikatny maraton z Nianią i cieszę się, że nie porzuciłam tego tytułu.
Jako, że opisuję również prapremierę - kilka słów znajdziecie poniżej.

Monika leży w szpitalu, a Jacek z poczucia obowiązku postanowił się nią zająć.
Oczywiście kobieta nie ma bladego pojęcia o istnieniu trójkąta z Daną, nie widzi też zakochanych ocząt przystojnego Kuby.

Główna para to typowy zabieg scenarzystów zwany “Czaplą i Żurawiem” ;)
Ostatnia scena rozwaliła mnie na łopatki. Psycholog zauważył w mieszkaniu ukochanej byłego po kąpieli i wysnuł wnioski - zdrada!
Śmiechu warte.
Niby wykształcony człowiek, który zna się na ludziach, a nie zorientował się, że Dana ochoczo otwierała przed nim drzwi i zapraszała do środka. Przecież gdyby ukrywała chłopaka… Ech.

Wiecie, że nienawidzę kiedy bohaterowie w polskim serialu nagle, bez przyczyny przestają ze sobą rozmawiać i wyjaśniać najważniejsze rzeczy. I to po raz kolejny się stało.
Za wątkiem głównym w “Niani” nie trzymam specjalnie kciuków. Potyczki słowne, rozmowy w agencji, wredna koleżanka kontra te dobre - przeciętność.

ALE
W porównaniu do miałkich spraw drugoplanowych w O mnie się nie martw, które psują mi odbiór odcinka - serdecznie muszę pochwalić te z nowości Polsatu.
W piątej odsłonie poznaliśmy historię cudownego męża i ojca, zmagającego się z Alzheimerem, a w szóstej pogubioną kobietę, która znalazła wsparcie w kontrowersyjnej organizacji.
I Pan Wawrzecki i Paulina Chruściel świetnie wywiązali się z powierzonych ról.

Ostatnia historia podobała mi się dotychczas najbardziej. Mieliśmy okazję wejść do świata, którego się boimy i przed którym przestrzegamy bliskich. Gaja znalazła oparcie w “grupie”, którą możemy nazwać sektą.
W zasadzie swoim życiem nikomu nie wyrządza krzywd - albo tak jej się wydaje. Bo mimo całego ciepła i dobroci dla innych - odrobinę zapomniała o swoich córeczkach. Z jednej strony poświęca im cały czas, a z drugiej kilka godzin dziennie każe nawlekać koraliki i naraża na ostracyzm sąsiadów.
Trudny temat, nadający się na pracę naukową.
Oczywiście Dana jak dobra wróżka otwarła jej oczy, a rozmowa z psychologiem zmusiła do przemyśleń.

Wątek z Darią Widawską jeszcze nie jest zamknięty - to ona jest poszukiwanym neurochirurgiem dziecięcym.

I teraz mam dopiero problem ;)
Wątki główne niekoniecznie, natomiast drugi plan zasługuje na dobrą ocenę.
Za 5 - 2,5 bobra, a za 6 - 3.