Niania w wielkim mieście – po odcinku 1

Rodzina wybrała Agenta, więc Nianię nadrobiłam w serwisie Ipla (wtorek 21:30 jest dość ryzykownym pomysłem na emisję).

Po pierwszym odcinku użyję swojego ulubionego zwrotu: „mieszane uczucia”.

Miałam wrażenie, że w pilocie scenarzyści chcieli upchnąć pół życia bohaterki i jeszcze sprawę zagubionego dzieciaka.
Dana jednocześnie znalazła czerwoną bieliznę zdradzieckiego chłopaka, przespała się z dużo starszym facetem poznanym na koncercie, rzuciła pracę i znalazła nową.

Nie wymagam cudów od serialu obyczajowego. Chciałabym jednak wyrazistego bohatera, ciekawe wątki poboczne, odrobinę humoru i takie tam pierdołki 😉
Na tym tle Niania wypada słabiutko.

Od wielkiej śruby wklejonej w chleb (serio piekarz nie zauważył, że takie gabaryty znalazły się w pieczywie?) – po matkę zagubionego chłopczyka.
Ja rozumiem, że można przegapić jakiś mało istotny fakt z życia dziecka. Ale to, że rezolutny pięciolatek nie widzi kolorów?
Przecież on ma rodzeństwo i dwie nianie na co dzień. Nikt nie zauważył, że Leon jest daltonistą?

Było jeszcze kilka wpadek – ale to już musiałabym się czepiać 😉

Na dużą pochwałę zasługuje Maksymilian Balcerowski, który sprawdził się już w innych produkcjach (gra syna Lidki w Drugiej szansie). Naturalny chłopczyk pokazuje, że są w Polsce dobre dziecięce gwiazdy.
Poszukiwania mamy były bez wątpienia najsympatyczniejszym wątkiem w całym odcinku + „żebraczek” 🙂

Daje szansę i lekko podnoszę ocenę – z wiarą w kolejne odsłony.
Nie ukrywam, że jestem odrobinę rozczarowana – a więcej nowości w tym sezonie stacje nie przewidują.
2,99 bobra.

10 odpowiedzi do “Niania w wielkim mieście – po odcinku 1”

  1. Też mnie ten serial bardzo rozczarował. Dużej oglądalności się nie spodziewam. Polsat od kilku sezonów sam sobie strzela w stopę.

  2. Jestem zupełnie innego zdania, nie sądziłam ale Magdalena Lamparska to dobry wybór. Sympatyczny serial, wciąga – obejrzałam dwa odcinki jednym tchem. Podoba mi się bo bohaterka którą gra Kamila Baar nie jest z gruntu zła. Jestem mile zaskoczona i czekam na kolejny odcinek.

  3. To jest nas dwie.
    Mi też się podobał. Magda Lamparska jest naturalna i żywiołowa- przypomniały mi się czasy TNKŚ.

  4. W To nie koniec było lepsze partnerowanie – bo i Lubos jest genialnym aktorem, dodatkowo więcej humoru, drugoplanowi bohaterowie rewelacyjni… Nie ma na razie co porównywać. Niebawem zahaczę o drugi odcinek 🙂

  5. Jako serial na „odmóżdżenie” to nie jest wcale zły. Fajna rozrywka po całym dniu, ale faktycznie nie jest to serial wielkich lotów. 3 bobry to uważam że dobra ocena.

  6. a tu jak zobaczyłem „chuliganów” napastujących bohaterkę a wcześniej komisariat ze złoczyńcami różnej maści to pomyślałem,że to serial dla dzieci ale w Polsacie nikt o tym nie wiedział i zamiast o 15 puścili o 21,30

  7. „Nie wymagam cudów od serialu obyczajowego. Chciałabym jednak wyrazistego bohatera, ciekawe wątki poboczne, odrobinę humoru i takie tam pierdołki 😉
    Na tym tle Niania wypada słabiutko” – myślę że to kwesta gustu, ja nie wymagam tego od serialu. Więc dla mnie był ok 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *