Nie będzie ornitolog pluł Nam w twarz – po odcinku 6

Po ostatniej scenie powiedziałam kilka wulgarnych wyrazów, których z pewnością tutaj nie napiszę 😉 bo mnie automatycznie „zmoderuje”. A chodziło przede wszystkim o to, że w połowie sezonu nasi główni bohaterowie jeszcze nie mieli się okazji spotkać.
Ja już powoli nie rozumiem bogatych, dorosłych i wykształconych osób w Warszawie. Każdy serial opiera się na obrażaniu, byłych związkach i podglądaniu zza krzaczka.

Tym razem będzie krótko i na temat.

Produkt placement w tym serialu powiększa się z odcinka na odcinek. Nie chodzi już o masło i przypadkowe spotkania w sklepie ALMA, samochody itp. Dołożono jeszcze ser Feta w kostkach i popularny miesięcznik. Nie dam sobie głowy uciąć, że wymyślny wózek, którym Anka wiozła Gniewka nie był jakiejś znanej marki.

W końcu wyjaśniła się cała sprawa z Klemensem. I to wyraźnie definitywnie. Zakochał się w swojej muzie, którą jest słynna pianistka i pyta się Poli o swoje szanse u nowej kobiety.
To zdecydowanie największy szok tego odcinka i wytłumaczenie Waszych i moich komentarzy na temat dobrodusznego stolarza, który zamiast wytłumaczyć się przed wściekłą kobietą chowa się pokątnie.
Co za typ!

Żabcie nadal uwielbiam i cieszę się, że w końcu zakończyły swoje „ciche dni”.
W wątku „młodzieżowym” posucha.

Nową znajomą pediatry będzie Pola, trzymam kciuki tym bardziej, że oboje nie przepadają za dziećmi i zdecydowanie będzie im po drodze.

Olszówka nadal rewelacyjna, chociaż ma konkurencję w postaci Popławskiej, która gra zołzę i byłą żonę Jerzego. Kolejna niesamowita postać kobieca w serialu, która wymaga braw na stojąco. Wymuszone uściski z Jerzym, dialogi, które prowadzi – rewelacja.

Miało być krótko więc będzie.
Odcinek zdecydowanie o niczym. Jedynym zaskoczeniem była deklaracja Klemensa. Jerzy schowany pod Imbirem, który obserwował rozmowę Anki beznadziejne posunięcie. Szkoda, że Anka nie pocałowała swojego nowego adoratora (cynizm).

Bawiłam się jednak przednie i za to 2,5 bobra. Dlaczego tak mało?
Bo za mało cukru w cukrze!

21 odpowiedzi do “Nie będzie ornitolog pluł Nam w twarz – po odcinku 6”

  1. Ja po ostatniej scenie krzyczałam DEBILE! Nie wiem czy mnie zmoderuje hihihi zupełnie nieudany odcinek

  2. Podobało mi się wszystko i macie racje ostatnia scena mnie tak potwornie wkurzyła, że w sumie drapałam się po głowie jak można taki serial psuć tak łatwo. Zgadzam się z oceną ale pół bobra odejmuję za kilka niepotrzebnych postaci jak Gonera itp.

  3. zdecydowanie za dużo nowych postaci! skupiamy się na tych które są, można dodać trochę nowości – Popławska, Świderski i tyle
    jeszcze co czytam na przyszły tydz?! nowy facet w życiu Beatu…jusus, kocham ten serial szczerze, ale oni mnie testują ostatnio na każdym kroku
    wątek Anki i Jerzego już totalnie odpuszczam bo takiej bzdury to ja nie mogę znieść, przynajmniej na trzeźwo
    Klemens pan idealny w 1sezonie okazał się kawałem sukinkota, to tyle jeśli chodzi o kontynuacje i pozostawienie postaci w charakterze…
    nowe otp w serialu zapowiada się Pola/Pediatra ale znając poczynania scenarzystki ich też zniszczy i wprowadzi swój ulubiony wątek byłej żony
    wasz też niesamowicie irytuje ta babka z wydawnictwa Jerzego? chętnie bym ją rzuciła bananem
    te wyznania i ze strony Anki i Jerzego o ich ,,miłości” jak mnie to mdli, tam co najwyżej można by było mówić o zauroczeniu rozmawiajmy o miłości gdyby coś się między nimi zaczęło ale nigdy tego nie zaznaliśmy
    mam swoje otp które też mnie doprowadza do gorączki co tydzień0 Matthew i Mary w Downton Abbey- POLECAM!!! ale chociaż tamci się zejść ku mojej rozpaczy nie mogą to do licha ciężkiego chociaż się widują a nie chowają w bramach

  4. Cześć, czytam Was od dawna, wypowiadam się pierwszy razm 😉 Serial dla mnie świetny w I serii, w tej dość dobry ale obniżył loty. Co do wątku Anki i Jerzego to wiele napisaliście więć się powtarzać nie będę bo się zgadzam. Za dużo nowych postaci i wątki z nimi w zasadzie wszystkie o tym samym czyli romanse, zdrady tudzież potencjale romanse i platoniczne zauroczenia. Za dużo tego.Była żona – to już było w innych serialach i liczyłam na to, że skoro ten jest taki super to tutaj tak nie będzie, tak pospolicie, mogła walczyć o majątek, o syna ale nie, musi też utudniać „byłemu” mężowi życie uczuciowe. Ogromną przesadą jest według mnie przeciągnięcie wątku Anka – Jerzy, pól serii minęło a oni się spotkali na niespełna 2 minuty :/ Nawet nie pogadali o tym co do siebie czują, o wzajemnej miłości mówią, szkoda, że nie do siebie. Uważam, że ten wątek można było poprpowadzić inaczej, teraz wiem, że wiele osób irytuje co mnie nie dziwi.Mogli się w tym 3 czy 4 odcinku zejść, być razem, walczyc z kłopotami, później jak już musiala to mogła się pojawić ta żonka i zamieszać a po jakims czasie znowu mogło być ok.A nie tak odkładać. Obawiałam się tego,że zejdą się w ostatniej scenie ostatniego odcinka ale jest światełko w tunelu, że może od kolejnych odcinków coś ruszy i to dość intensywnie. Pojawiają się zdjęcia, filmy z planu z kórych wynika, że między nimi zrobi się gorąco. Na tvnplayer już zapowiadają 7 odcinek a w nim, że w końcu się spotkają. Także jak w kilku ostatnich odcinkach to ruszy to będzie ok.

  5. A jeszcze chcialam dodać, że ostatnia scena beznadziejna. Odcinek wstecz Anka go widzi z kobietą i odjeżdża, teraz Jerzy widzi Ankę z innym i nie podchodzi, zwłaszcza, że Anka poszła dalej sama więc okazja by ją dogonić była. Ludzie sporo po 30 a takie podchody. Ciekawe ile minie nim w łóżku wylądują, patrząc na obecne tempo to może w kolejnej serii dopiero, co by było głupie, bo to w koncu dorosli ludzie.
    A no i nowy lekarz, jak okaże się kolejną fascynajacą Beaty to będzie nuda bo to będzie kolejna postac taka sama jak wszystkie nowe, w tym samym celu się pojawiająca.

  6. A ja się nie zgodzę z waszymi opinniami gdyż mi się odcinek spodobał był super. Gruba i jej teksty, Aldona i Długi Pola i Ignacy. Klemens -po prostu szok nie pomyślałabym że tak go zrobią . A co do Gomery to zastanawiam się czy nie jest szpiegiem wysłanym przez prawie eks Jerzego aby oddbić ją Jerzemu lub jakiś krytyk kulinarny, który bada czy plotka krążcą po mieście to prawda, że Anka jest najlepszą uczennicą Jerzego.

  7. Ja moze sprecyzuje, tak pozostałe postacie i wątki są zabawne, Pola wymiata, jest wesoło i lubie to. Drażni mnie póki co wątek Anki i Jerzego za przeciąganie.

    Co do cesarki to ja nie wiem bo nie mialam ale z tego co czytalam to około miesiaca – 6 tyg. chyba się dochodzi do siebie, zalezy jak się wszystko goi. Są osoby które juz po kilku dniach mogą się dobrze czuć, są takie co przez dłuższy czas dochodzą do siebie. Co organizm to inaczej, jest reguła ale każdy przypadek jest indywidualny. Mam koleżankę po , która już po tygodniu miała ochotę na seks.
    Co do Anki wydaje mi się, że na jak wygląda, że ćwiczy, to należy przykmnąc oko, może to budzić zdziwnie no ale to serial, jakby jeszcze teraz mieli pokazac jej rekonwalescencję to w ogole akcja by się wydłużyła.

  8. Kurczę jestem zaskoczona Waszymi negatywnymi opiniami, bo mnie odcinek podobał się bardzo!

    nie wiem co Wam przeszkadzają te reklamy. serio.
    raz na jakiś czas pokażą kilkusekundowe zbliżenie na logo czy jakiś produkt. takie to straszne?

  9. Mnie kolejny odcinek bardzo się podobał 🙂 Utrzymany w dobrym, lekkim humorze, fajne dialogi. Zaskoczyła mnie żona Jerzego, tym nagłym zmięknięciem, oraz Klemens.Niestety, nie wszyscy kibice piłki nożnej są porządnymi facetami.
    Minusy-ostatnia scena, rzeczywiście pomysł za bardzo oklepany i wyjątkowa nieporadność Anki w kwestii załatwienia stałej opieki nad Gniewkiem. No i jeszcze wątek Mani i ornitologa-jakoś na ten moment, jakby zabrakło pomysłu.

  10. Zgadzam się z natalią, i częściowo z adminem. Dla mnie coraz gorzej.
    Mamy odpychającą Mańkę. rozumiem, bunt nastolatki, ale buntowniczki też mogą być fajne do oglądania. jej odpychające odzywki do daniela – no sorry, koleżanko, ale sama go sobie przed chwilą przyciągałaś.
    Dowcipy Grubej, że jak było sztywno, to chyba dobrze – no naprawdę… poniżej poziomu (chociaż gruba trochę sympatyczniejsza)
    Anka – Jerzy – poziom absurdu przekroczony. Ta się zacięła, ten nie robi absolutnie nic, tylko cierpi, a jego cierpienie objawia się brakiem profejonalizmu i po prostu niegrzecznym zachowaniem w stosunku do współpracowników.
    To wyznanie miłości…nawet Szyc nie dał rady tego uratować.
    Anka – w pracy jako szefowa niemiła i nieprofesjonalna – jak można bez uzgodnienia z właścicielem przynieść malutkie dziecko do pracy. Jaki ona w ogóle ma plan na zajmowanie się dzieckiem.
    Scena ostatnia – to się zgadzamy – przekraczamy granicę najbardziej wyświechtanych pomysłów.
    Klemens, z fajnego, wrażliwego faceta zmienił się nagle w niewrażliwego młota.
    Trochę pozytywów wnosi wątek poli, fajnie grany przez Olszówkę i całkiem fajny Ignacy. Wydaje się, że aktor go grający ma jakiś pomysł na tą postać, i jest czasami całkiem fajny.
    Adamczyk i Ostaszewska – fajni, ale tak jak zwykle. Zaczyna się to bardzo powtarzalne robić.
    Wszystko to zbiór pomysłów wykorzystywanych już miliony razy, sztampowe, wyświechtanie, świeżości i oryginalności coraz w tym mniej.

    Nie wiem, dlaczeg jeszcze oglądam – chyba tylko dlatego, że nie mogę uwierzyć, że jest tak kiepsko i cały czas myślę, że to było tylko chwilowe.

  11. Jeszcze co do ostatniej sceny – oj, jak to jest źle zagrane.
    I czy ktoś może mi wytłumaczyć, co jest takiego w Ance, że każdy jeden poznany facet natychmiast zaczyna za nią latać??

    I co mógł Jerzy sobie pomyśleć, widząc Ankę rozmawiającą niezbyt chętnie i bardzo krótko z jakimś facetem? Czy on jest kompletnym kretynem, czy tylko ślepy?

  12. Niezależnie od ostatnich wydarzeń dla mnie Jerzy jest najlepszą postacią dlatego : Łapy precz od Jerzego 😉

  13. Aga – jeżeli dla Ciebie jest najlepszą postacią, to pisz o nim dobrze i będzie ok.
    Dla mnie nie jest najlepszą postacią, a nawet jedną z gorszych. Piszę, co mi w jego postaci nie pasuje i chyba moge? Czy nie?

  14. Z zasady nie wdaję się w jałowe dyskusje i dlatego mam tylko jedną uwagę . Mam nadzieję, że zauważyłaś co się znajdowało na samiutkim końcu mojej wypowiedzi.

  15. W porządku 🙂
    A Jerzego tak czy siak uwielbiam już choćby za samo : „Nie wzbudzasz we mnie pożądania”.
    Ja zresztą mam takie perwersyjne upodobanie do facetów, którzy „nie owijają w bawełnę”. Najlepszym przykładem jest Gregory House 🙂

  16. Aga, ja go lubię jako postać, to znaczy, za to jaki jest.
    Ale nie lubię go za to, co każą mi robić i jak każą mu się zachowywać (w drugiej serii zwłaszcza).

  17. Rozumiem, ja też mam trochę zastrzeżeń tak do postaci jak i do całej drugiej serii. Niestety ani ja ani Ty nie mamy wpływu na to co sie dzieje i co najwyżej ponarzekać sobie możemy 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *