Agata straciła prawo do wykonywania zawodu, apelacja również okazała się bezskuteczna…

Mecenas Przybysz cieszy się życiem i w końcu odpoczywa na zasłużonym urlopie w Gruzji (ktoś może mi wyjaśnić dlaczego wybrała akurat ten kraj i gdzie nawiązała się przyjaźń z nowożeńcami?).

Podczas wesela pojawia się policja, która aresztuje pana młodego oskarżonego o przemyt narkotyków.Rodzina jest zdruzgotana, tym bardziej, że teść nie ma dobrego zdania o Polakach.
Agata jest nieufna, jednak bardzo szybko angażuje się w pomoc.

Z malowniczej (naprawdę przepiękne krajobrazy i cudowni ludzie) Gruzji szybko przenosimy się do Polski, gdzie oskarżonego przejmuje Dębski.
Ale to Agata, która nie pracuje w zawodzie szuka poszlak i zbiera dowody. Dzięki niej mężczyzna zostaje oczyszczony z zarzutów.
Sprawa przeciętna i w zasadzie schematyczna.

Widzieliśmy Bartka, który został adwokatem i kupował togę, zabieganą Dorotę, która wygrywa kolejne sprawy i tradycyjnie mocno zapracowanego Marka.

Agata już nie należy do kancelarii o czym świadczy chociażby jej strój. Uwielbiam Agnieszkę Dygant w trampkach i dżinsach.

Kapcie dla Marka i wino dla Doroty - to jeden z najśmieszniejszych fragmentów odcinka. Podobnie jak trudny powrót do rzeczywistości. Niezapłacony rachunek za prąd i odholowany samochód.

Agata znalazła nową pracę - będzie wykładowcą. Nie mogę doczekać się tego wątku i jestem ciekawa jak poradzi sobie z młodzieżą, która studiuje prawo.

Nikogo nie wyróżniam, odcinek przeciętny ale za Gruzję i ostatnie sekundy 2,5 bobra.