„Nie mogę Cię zapomnieć” – po odcinku 4×01

Agata straciła prawo do wykonywania zawodu, apelacja również okazała się bezskuteczna…

Mecenas Przybysz cieszy się życiem i w końcu odpoczywa na zasłużonym urlopie w Gruzji (ktoś może mi wyjaśnić dlaczego wybrała akurat ten kraj i gdzie nawiązała się przyjaźń z nowożeńcami?).

Podczas wesela pojawia się policja, która aresztuje pana młodego oskarżonego o przemyt narkotyków.Rodzina jest zdruzgotana, tym bardziej, że teść nie ma dobrego zdania o Polakach.
Agata jest nieufna, jednak bardzo szybko angażuje się w pomoc.

Z malowniczej (naprawdę przepiękne krajobrazy i cudowni ludzie) Gruzji szybko przenosimy się do Polski, gdzie oskarżonego przejmuje Dębski.
Ale to Agata, która nie pracuje w zawodzie szuka poszlak i zbiera dowody. Dzięki niej mężczyzna zostaje oczyszczony z zarzutów.
Sprawa przeciętna i w zasadzie schematyczna.

Widzieliśmy Bartka, który został adwokatem i kupował togę, zabieganą Dorotę, która wygrywa kolejne sprawy i tradycyjnie mocno zapracowanego Marka.

Agata już nie należy do kancelarii o czym świadczy chociażby jej strój. Uwielbiam Agnieszkę Dygant w trampkach i dżinsach.

Kapcie dla Marka i wino dla Doroty – to jeden z najśmieszniejszych fragmentów odcinka. Podobnie jak trudny powrót do rzeczywistości. Niezapłacony rachunek za prąd i odholowany samochód.

Agata znalazła nową pracę – będzie wykładowcą. Nie mogę doczekać się tego wątku i jestem ciekawa jak poradzi sobie z młodzieżą, która studiuje prawo.

Nikogo nie wyróżniam, odcinek przeciętny ale za Gruzję i ostatnie sekundy 2,5 bobra.

15 odpowiedzi do “„Nie mogę Cię zapomnieć” – po odcinku 4×01”

  1. Nie chcę sie denerwować po takim cudownym seansie, napiszę tylko, że recenzję potraktuję schematycznie, tak jak autorka potraktowała ten odcinek. Seriali w tv jest pełno i dlatego tak liczą się detale i niuanse – to one tworzą coś niesamowitego. W Prawie Agaty jest ta niesamowitość. Tu wszystko, całość tworzy tę niesamowitość. Nie rozumiem kompletnie takiej oceny. 2,5? Żart… Nie wierzę, że tak wiele osób podeszło do tego odcinka tak powierzchownie. Sprawa może i była banalna, ale została przedstawiona zupełnie niebanalnie. Dlaczego? Ponieważ nawet w czasie jej rozwikłania było w pewnych momentach zabawnie, w pewnych pomysłowo, a w innych refleksyjnie – choćby takie proste ”Jak kocha to wybaczy” Marka – ewidentne, choć delikatne nawiązanie do dyscyplinarki. Tu nic nie jest od czapy (może z wyjątkiem wyjazdu do Gruzji – ale rekompensują mnie genialnym przedstawieniem tego miejsca). Poza tym w ogóle w recenzji nie uwzględniono wątku Marii, Marczaka, w przecież to także nakręca serial. Ja nie wiem skąd taka ocena, ale wiem, że cały odcinek, jak i gra Agnieszka i Leszka – fenomenalna! Pokazali w tym odcinku pełny swój warsztat, paletę emocji, która zmieniała się jak w kalejdoskopie. Spojrzenia, gesty, gra słów. Jak dla mnie jeden z lepszych odcinków w Prawie Agaty.

  2. A możesz mi odpowiedzieć szanowna Pani recenzentko: gdzie masz oczy? Bo widzę, że ewidentnie ci ich brak. Przeciętne odcinki to ty masz w tk (lekarze), którym dajesz 5 bobrów, bo Alicja pokazała cycki. No genialny masz pogląd na świat nie powiem!

    Nie zgadzam się z opinią „recenzentki”. Świetny odcinek. Malownicza Gruzja, świetne sceny w Polsce. Genialne dialogi zawierające drugie dno i spojrzenia MarGaty! Lekarze i Przepis mogą nam buty czyścić. No, ale cóż najwyżej szanowna recenzentka wyznaje zasade „są cycki, jest 5 bobrów”. Weź kobieto więcej PA nie tykaj, bo to serial nie twojej klasy.

    Inez: PA to nie jest odgrzewany kolet. Pomyliłaś ten serial z innymi.

  3. Bardzo mnie zaskoczyła ocena podana przez recenzentkę i kategorycznie się z nią nie zgadzam. Odcinek był naprawdę świetny, jeden z najlepszych! Piękne zdjęcia w Gruzji, idealne sceny… Rzadko co w polskich serialach mówią innym językiem, niż polskim, a mogliśmy w odcinku podziwiać Agnieszkę, mówiącą po angielsku, co było jej chyba pierwszym razem w historii jej kariery. Cudowne sceny w Warszawie, po powrocie Agaty do Polski… Zgodzę się z częścią o zabawnych scenie w kancelarii, jak Agata rozdaje prezenty, (- Tak mnie widzisz w kapciach? -I na golasa!) oraz jak wraca do mieszkania z masą rachunków i tą niemiłą niespodzianką, związaną z prądem i samochodem ;pp
    Nie wspominam o Bartku, przymierzający togę. Największy pozytywizm dzisiejszego odcinka 🙂
    Zgadzam się ze słowami Agaty, w związku ze sprawą, więc nie muszę opisywać tego drugi raz, oraz zgadzam się z tym, co napisała w sprawie Marii i Marczaka. Wielka szkoda, że pominęłaś ten wątek, bo to jest jeden z najważniejszych wątków w serialu i dotyczy ona Agaty…
    Zapomniałaś też i o muzyce. Cudowna piosenka Ani Dąbrowskiej- Nasi mają nosa do najlepszych piosenek do serialu! 🙂
    Więc nie zgadzam się z twoją oceną i mogę śmiało postawić 5 bobrów, bo odcinek naprawdę był niesamowity, pomimo lokowaniu produktów (które o dziwo nie wspominałaś), ale to tylko mały pikuś 🙂

  4. widzę, że toczy się tu jakaś wojna między fanami Lekarzy i Prawa Agata..

    bardzo podobały mi się pierwsze sceny z wesela.. i cały odcinek czekałam na wyjaśnienie skąd ona się tam znalazła.. tego mi brakowało.. wyjaśnienia.

    Poza tym bardzo fajnie było powrócić do wieczoru z tym serialem 🙂

    i mam taką refleksję odnośnie sądów..
    ogladając tn serial coraz bardziej zaczynam obawiać sie takiej sytuacji jak miałabym się znaleźć oskarżona w sądzie…
    ktoś komuś podkłada narkotyki i co.. prokurator nie zadaje sobie trudu przeszukania współuczestników wyprawy itd.. nie wspomnę o sprawie ze wcześniejszych serii, gdzie niesprawdzony świadek incognito pakuje za kratki niewinna osobę, sąd wydaje wyrok bez zmrużenia okiem…

    no i sprawa Agaty.. tak dziwnie przeprowadzona, świadek się nie pojawia, sa jakiś domysły bez szczególnych dowodów i traci prawo do wykonywania zawodu, odrzucona apelacja..

    to tylko serial ale podejrzewam że w naszych prawdziwych sądach jest jeszcze gorzej… a jak nie stać Cie na dobrego prawnika to…

    zatrważające to jest.

  5. Według mnie odcinek zasługuje na trochę więcej niż 2,5, ale uważam zarazem, że Adminka nie zasługuje z powodu swojej recenzji na taki atak jak w niektórych komentarzach. Bez przesady, każdy ma prawo mieć swoje zdanie i uszanujmy je 🙂
    PS. Też czekam na recenzje seriali innych niż te TVN-owskie 😉

  6. Gwoli ścisłości. Ja nie miałam zamiaru w żaden sposób obrazić recenzentki ani serialu Lekarze. Stwierdziłam jedynie, że nota jest zdecydowanie za niska i nie wzięto pod uwagę wielu wątków. Nie chodziło o 5 bobrów, ale 2,5 to zdecydowanie przesada. ale ok. To subiektywna ocena adminki.
    Nie wiem o co chodzi z tą wojną, ale ja także nie lubię czytac komenatrzy w którym ludzie piszą: ”przeciętniak i to słabiutki”, nie podając żadnych argumentów. Poza tym obiektywnie rzecz ujmując to jednak pomiędzy tymi serialami jest różnica kilku klas i może stąd te zniesmaczenie i delikatna irytacja u autorów w.w komentarzy. Nie chodzi o scenografię, ani aktorów, bo to jest ok, a raczej o to co przedstawiają – zgodzili się grać dość banalną historię pt. ”ale to już było”: zazdrosna siostra, potem inna kobieta, niezdecydowanie, teraz ciąża, etc. – wciąż jakieś perturbacje, które już setki razy przewijały się w innych serialach. Jednak wracając do Prawa Agaty, a raczej recenzji. Oczywiście w tej kwestii moge nie być obiektywna, bo bardzo podoba mi sie ten serial i naturalna gra aktorów, ale przede wszystkim, dla mnie, osoby która ogląda naprawde sporo zagranicznych produkcji i ma porównanie, to akurat Pa wyróżnia sie niebanalność i nieprzewidywalnością na tle polskich produkcji. Trzyma poziom obok takich przedsięwzięć jak Bez tajemnic, Na krawędzi, Paradoks. Ciesze się że jeszcze produkuje się nie tylko telenowele ale właśnie takie seriale. Stricte co do samego odcinka. Faktycznie może jest tu kilka niedomówień, ale widać ze producenci chcą jak najwięcej wątków umieścić w tych 45 minutach. Dla mnie okej, bo w niektórych przypadkach wystarczy poruszyc głową i wydedukować co, jak i dlaczego. Fajnie, że nie mamy podanego wszsytkiego na tacy, że myślimy podczas oglądania. Poza tym ta dynamika, wielość wątków sprawia, że jeszcze bardziej człowiek sie wkręca w odcinek.

  7. My się chyba nie rozumiemy 🙂 Nie zauważyliście, że w jednym tygodniu dawałam 2,5 bobra za odcinek np.”Głębokiej wody” i tyle samo dostawał przeciętny odcinek „Przepisu”? Ja oceniam dany odcinek pod kątem serialu, w którym się pojawił.
    Jeśli oceniam Prawo Agaty 4×01 to porównuję go tylko do innych odcinków Prawa Agaty.
    Lekarze 3×01 dostali 5 ale w porównaniu z drugim sezonem i bardzo słabymi epizodami ten był wg mnie wybitny:)
    Naprawdę uważam, że ten odcinek był „średni”. Zdarzały się dużo lepsze sprawy, lepsza gra aktorska itp.

  8. Chyba coś z serwerem, bo strona się bardzo długo otwiera, a niektóre zdjęcia pokazują się w połowie.

  9. odcinek udany ale nie dałabym 5 ani 4 bobrów. 3,5 byłoby w sam raz 🙂 betyli ma racje bez adwokata strach zyc

  10. Oglądałam ten odcinek, czekałam na niego z tęsknotą bo uwielbiam „Prawo Agaty”. Moim zdaniem 2,5 bobra to nieco za niska ocena, ale każdy przecież ma swoje zdanie i liczę się z opinią Adminki. Agata, która w fantastyczny sposób radzi sobie z nowym życiem, nie poddaje się chociaż większość załamałaby się i płakała w poduszkę to właśnie jest nieprzeciętne. Gdyby zrobiła jak każdy wtedy pokazałaby przeciętność. A ona dzielnie kroczy do przodu bo chociaż straciła to co było sensem jej życia, dalej egzystuje. I to całkiem nieźle bo nawet humor jej dopisuje. Dla mnie odcinek niezwykły, zupełnie inny niż mogłam sobie wyobrazić po zakończeniu 3 serii.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *