„Nie mogę znaleźć przeprzu”* – po odcinku 2×05

Recenzja będzie krótka, bo szczerze mówiąc po raz kolejny się wynudziłam.
Dwa przypadki medyczne aczkolwiek żaden z nich nie był na tyle ciekawy aby poświęcić mu czas i energię.
Maks w Somalii, Alicja dalej w Toruniu.

Nic ciekawego.

Mamusia Eli knuje intrygę aby ją zeswatać z Łąckim. Ten wątek był bezbarwny i w zasadzie mam w nosie co wyniknie z tej znajomości.

Nowy lekarz z Houston wprowadził odrobinę kolorytu. Zabranie Alicji do klubu byłoby i może dobrym pomysłem, gdyby nie trwało tak krótko.
„Jaka jest temperatura w Somalii”, „Tam ludzie umierają z pragnienia, a ja będę wodę pić?” – pytała pijana Ala, która nadal myśli o swoim byłym narzeczonym.

Pojawiła się żona Piotra, która wyszła z odwyku. Wiemy już dlaczego mężczyzna tak nerwowo reaguje na narkomanów.

W zasadzie wszystko co wydarzyło się w odcinku przeczytałam wcześniej w streszczeniu. Nic odkrywczego, nuda, nuda i jeszcze raz nuda.

Gdyby chociaż przypadki medyczne były interesujące to jakoś dałoby się przetrawić ten epizod. Otyły pacjent postanowił schudnąć, a skłócona rodzina zakochanych zrozumiała, że stając na przeszkodzie miłości robi krzywdę… i bardzo szybko urwano wątek.

Nie wiem czy to tylko ja mam takie odczucie, czy rzeczywiście w tym tygodniu seriale TVN-u męczą i nużą?

*przeprzu – pisownia oryginalna 🙂 Tak uroczo nazwał Michael tradycyjną przyprawę.

1,5 bobra

8 odpowiedzi do “„Nie mogę znaleźć przeprzu”* – po odcinku 2×05”

  1. haha 😛 zgadzam się. ten odcinek był tak ciekawy, że międzyczasie mogłam i robiłam tysiące innych rzeczy. Wszyscy fascynują się związkiem Alicji i Maksa, mnie osobiście już bardziej interesuje Krzysztof i Elżbieta. U pierwszej pary nie widziałam nic prócz fizycznego pożądania i to w jednym odcinku więc sorry, ale nienawidzę takiego love story totalnie wyimaginowanego 🙂 za to Ela z Krzysztofem kupują mnie całkowicie swoją naturalnością. Mimo, tego, że są dojrzalsi, to tak jak w przepisie wątek starszego pokolenia jest ciekawszy niż par wiodących. 🙂 no i Piotr. Mam nadzieje, że jego wątek w końcu się rozkręci po pierwszoplanowe postacie to masakra 🙂
    Jak to dobrze, że jest Prawo Agaty…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *