„Nie oceniaj książki po okładce!” – po odcinku 3

Recenzję znacznie skróciłam, bo moje rozmyślania i rozpiski po trzecim (a i drugim) odcinku znacznie wybiegły ponad normę 😉
A kto chciałby czytać tekst dłuższy niż wypracowanie maturalne? 🙂
Nadal jest kolorowo. W nowych odcinkach poznaliśmy lepiej postać byłego męża głównej bohaterki – Paweł Domagała spisuje się w tej roli bardzo dobrze (chociaż jego postać jest momentami tak przerysowana, że zęby bolą 😉
Ale jest grupa wsparcia, w postaci kolegów z piwem i chipsami, która mąci, jątrzy i podsuwa głupie pomysły.

Mąż nagle zapragnął wrócić na łono rodziny. W tym celu za pomocą kolegi szpieguje byłą żonę, odbiera jej telefon i urządza odświętną kolację przy świecach (a raczej świecy z komunii córki). Niestety jego zabiegi w postaci kanapek i piwa nie spotkały się z uznaniem. Nadal pomieszkuje za kotarką 😉

Na plus – jego  rozmowa z prawnikiem, w której poznaliśmy wszelkie detale z życia Jadwigi.
Kopanie butelki ze złamaną nogą bardzo naturalne, podobnie jak wzruszenia w momentach pojawienia się córeczek. Reszta tak jak napisałam wcześniej –  naciągana.

Krzysiek, który wywrócił się wysiadając z samochodu Pawła przed szkołą dzieci… Ależ to było słabe.
Podobnie –  kiedy dziewczynki wpadały do gabinetu posła i szczebiotały od rzeczy.

Człowiek oglądając takie scenki wie, że to bzdury i typowe „zapychacze czasu”.

Nie rozumiem decyzji Igi w kwestii pieniędzy i stałej pracy.
Kobieta, która ma dwójkę dzieci na utrzymaniu nie oczekuje pomocy od „tatuśków” dziewczynek. Kierownik hurtowni kolanek, który spłodził pierworodną wyjechał do Francji i słuch o nim zaginął. Krzysiek to wieczny chłopiec, który nie dość, że nie płaci jej w terminie alimentów, to jeszcze wykrada drobne z portfela i czyści skarbonki dzieci…

Gdyby Jadwiga miała stałą pracę i bardzo wysokie dochody mogłaby pozwolić sobie na niefrasobliwość w dziedzinie obowiązku alimentacyjnego. A my widzimy coś zupełnie przeciwnego.
Z krótkiej historii wiemy, że pracowała m.in. w supermarketach, wyżej wspomnianej hurtowni i centrach obsługi klienta.  Niestety nie ma co liczyć na jej rozwój zawodowy, ba!, nie ma co liczyć aby w jednym miejscu przepracowała więcej niż kilka miesięcy.
Bohaterka cierpi na „nadszczerość”, która objawia się dyskredytowaniem pracodawcy w oczach klientów.
Każdy człowiek na etacie wie, że obrażanie kierownictwa może zakończyć się w jeden sposób. A nasza bohaterka, po kilku, albo kilkunastu podjętych pracach dalej mówi to, co jej ślina na język przyniesie. A raczej: „Co w sercu, to na języku 😉

Nie rozumiem jej podejścia. Wybaczcie. Dwójka dzieci na głowie i brak jakiejkolwiek pomocy od strony ojców to dla mnie wystarczający powód, aby zacisnąć zęby i przynosić stałą pensję do domu.
Nie mam pojęcia jakim cudem w takiej sytuacji życiowej mogłabym być aż tak niefrasobliwa.

Mecenasik wozi się samochodem za duże pieniądze, nie może dostać kredytu, nie ma jak oddać klientce 2 tysięcy i w tym samym czasie kupuje swojej dziewczynie wymarzoną kreację 😉
Oczywiście jest bardzo uczynny, dobry i współczujący. Taki Magda M. z 2014 roku 😉

Wygranie sprawy w sądzie nie trwa zbyt długo, wszak niekiedy wystarczy dobrze przeczytać akta 😉 Prawo Agaty przyzwyczaiło nas do pracy detektywistycznej, z powoływaniem świadków, szukaniem dowodów itp. W o mnie się nie martw w trudniejszych wypadkach wystarczy facebook.

Nie przepadam za obecną dziewczyną Marcina Ale chyba chodzi o to, żeby za nią nie przepadać i trzymać kciuki za jego związek z Igą.
Ja niestety nie czuję na razie żadnej chemii pomiędzy głównymi bohaterami. Mam nadzieję, że to zmieni się w kolejnych odcinkach.

Gdyby nie ostatnie minuty byłabym bardziej ostra w ocenie. Ale wyśmianie związku ze „sprzątaczką”, wypracowanie córki i rozmowa telefoniczna – sporo mi wyjaśniły.

I pomimo wszystkich wyżej wymienionych spraw, które i przeszkadzają w odbiorze – czekam na nowy epizod.
Aktorsko jest bardzo dobrze, ale scenariusz niestety już sobie nie radzi.
+ Naprawdę może być pięknie, bo role drugoplanowe są wyśmienicie obsadzone!

3 bobry.

2 odpowiedzi do “„Nie oceniaj książki po okładce!” – po odcinku 3”

  1. „Nie przepadam za obecną dziewczyną Pawła” – czy to chodzi o mecenasa, który ma na imię Marcin??? po niezrozumiałym dla mnie serialu Baron24, ten uważam za zdecydowanie lepszy…. nie jest idealny, jak również nie dorównuje poziomem Prawu Agaty, ale oglądać się da. Pozdrawiam 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *