Na krawędzi zmierza powoli do końca drugiego sezonu (trzymam kciuki za trzecią odsłonę. Mam nadzieję, że serial sam się obroni i nie trzeba będzie organizować kolejnej akcji fanów ;).

Uwaga na spoilery.

Mimo, że do finału pozostało niewiele czasu - jeszcze nie otrzymaliśmy odpowiedzi na wszystkie pytania. Ba, momentami mam wrażenie, że sytuacja robi się jeszcze bardziej zagmatwana, a do puli: Gdzie są dzieci? Dlaczego matki noworodków zmarły? - non stop dochodzą nowe. Między innymi: Kto poinformował Protasa o akcji wymierzonej w pracownika Waxmana?

W dziesiątym epizodzie postanowiono zaskoczyć widzów: Lena żyje.
Podejrzewałam to już tydzień temu (jak i wy w komentarzach). Podczas wybuchu bomby zginęła jej ukraińska sprzątaczka, a szef policji postanowił to zatuszować, aby chronić upartą Korcz.
Myślałam jednak, że kobieta pojawi się w samym finale. Jestem ciekawa jak na jej powrót zareaguje Czyż - być może dowiemy się o tym już w najbliższym odcinku.

Śledztwo utknęło w martwym punkcie. Czyż prowadzi prywatną sprawę, podobnie jak Sajno.
Każdy z nich daje Tomkowi ważne dowody i tylko dzięki nim sprawa posuwa się do przodu.

Nie będę opisywać akcji, bo ta zmienia się z minuty na minutę. Pochwalę Michała Czerneckiego jako Tkacza, który brawurowo wykiwał policję. Na szczęście nie udało mu się uciec przed Protasem. Tradycyjnie jestem zachwycona grą aktorską Pana Simlata. To najwyższa półka polskiego aktorstwa. W zasadzie w Na Krawędzi widzimy takie kreacje, których nie powstydziłoby się zagraniczne, oskarowe kino. A już z pewnością kilka osób z obsady należałoby docenić nie tylko Telekamerą ;)

Coraz częściej przypuszczam, że młoda żona Waxmana jest bardzie zamieszana w sprawę niż nam się wydaje. Może inwigiluje męża? Chociaż wygląda na zakochaną. Podejrzewam, że to niebawem się wyjaśni.

Zakochana z pewnością jest Tamara.
Wie, że nie ma szans na wzajemność u Tomka, wyje i cierpi w nocy, a w dzień udaje, że wszystko jest w porządku.
Krzysztof został “wykorzystany seksualnie” i się obraził.

Sponsorem dzisiejszego odcinka było słowo “Nie wiem”. Każdy przesłuchiwany na początku nie potrafił inaczej odpowiedzieć na zadawane mu pytania. Było łamanie palców i pobicia. Niestety Joasia nie miała podobnej możliwości, aby dowiedzieć się, gdzie obecnie znajduje się jej córeczka.

Na krawędzi można jedynie chwalić.
To serial, którym Polsat z pewnością może się chwalić :)
4,5 bobra

Ps. Mam propozycję pewnej zabawy związanej z bohaterami Na Krawędzi. Niebawem szczegóły.