„Nie tracimy nadziei”* – po odcinku 4×13 FINAŁOWYM

Kończymy przygodę z Prawem Agaty 4.
Po zapowiedziach i streszczeniach spodziewałam się dużo lepszego odcinka, nie mówiąc już o tym, że powrót Dębskiego, który miał „zrozumieć co dla niego najważniejsze” ograniczył się li i jedynie do przyniesienia Agacie jedzenia z „Chińczyka”.
I tak jak pisaliście wcześniej – scenarzyści nie zawiedli. Spotkanie pary trwało tradycyjnie kilkanaście sekund i wydarzyło się podczas końcówki epizodu.

Główna i jedyna sprawa odcinka – czyli obrona Majewskiego, który został oskarżony o zabójstwo naprawdę nijaka.
Szczerze mówiąc wynudziłam się, chociaż upierdliwy prokurator starał się podnieść dramaturgię. Pojawiła się Okońska, która z klasą pomagała Krzysztofowi i  jego była żona – Marta. Dzięki zeznaniom mamy Tośki Majewski został oczyszczony z zarzutów. Nie zanotowałam żadnych zwrotów akcji, ciekawych wątków, czy występów gościnnych.

Finał był jednak czasem rozstań i powrotów. Pożegnaliśmy się z policjantem i jego rozbrykaną córką – mam wrażenie, że na dobre znikną z życia mecenas Przybysz.
Dorota postanowiła wywrócić swoje życie i wyjechać z całą rodziną za granicę na dwa lata. Zastanowiło mnie to dlaczego ten wątek w ogóle się pojawił. Wiedzieliśmy, że Gawron szuka pracy, jednak wyjazd pojawił się właściwie znikąd, a Dorota podjęła decyzję błyskawicznie.
Wiecie dlaczego się czepiam? W przeciągu kilku minut dowiadujemy się, że jedna z głównych bohaterek odchodzi z Kancelarii i wraz z całą rodziną wyjeżdża z Polski. Ta scena trwała krócej niż jedno ze śniadań Gawronów, z piciem soku Tymbark lub zajadaniem Nutelli.

Bartek spotkał się z Justyną, która poprosiła go o pożyczkę. Dowiedział się również, że dziewczyna została wyrzucona z pracy i jest w ciąży. Ten temat pozostał otwarty i nie odpowiedział na żadne pytanie. Czy to Bartek jest ojcem dziecka? Na co Justyna pożycza pieniądze? Gdzie mieszka? Dlaczego kobieta, u której wcześniej wynajmowała pokój nazwała Janowskiego „zboczeńcem”?

Naprawdę chciałabym dawać każdej polskiej produkcji pełne 5 bobrów po każdym odcinku. Uwierzcie, że czekałam na finał, bo po wcześniejszych streszczeniach zapowiadał się bardzo ciekawie i trzymałam kciuki za powrót Dębskiego do życia Agaty. A co dostałam? Kilka, marnych sekund w finale.

Jak zauważyliście wcześniej nie daję bobrów tylko za główną parę (kilkakrotnie było 5 nawet bez obecności Marka w życiu Agaty).
Ale dla tych, którzy nie czytają całej recenzji, tylko to krótkie podsumowanie
– słaba sprawa, dziwny wyjazd, nijakie rozwiązanie w sprawie Bartka i Justyny – itp., itd. 😉

2 bobry. Ale nie tracę nadziei i byle do wiosny 2014!

*Tytuł odcinka nie jest dokładnie tytułem piosenki E. Bartosiewicz („Opowieść”), tylko jednym, z cytatów.

22 odpowiedzi do “„Nie tracimy nadziei”* – po odcinku 4×13 FINAŁOWYM”

  1. No nieźle admin włożyłaś kij w mrowisko i zaraz cię oplują jadem i będą wywlekać, że odcinek był świetny, a ty jesteś ślepa i głupa hihihi A ja się z tobą zgadzam. Po raz kolejny finał mnie zawiódł, chociaż uważam, że Prawo Agaty to najlepszy serial TVNU na obecną chwilę. Odcinek był słaby, nic się nie wydarzyło, a na sprawie Majewskiego prawie usnęłam. A to że Dębski wraca i przynosi Agacie jedzenie co miało znaczyć? Oni są znowu przyjaciółmi? kompanami z Kancelarii? Bo o miłości trudno tutaj powiedzieć. Finał do du&# i nie wiem za co te dwa bobry.

  2. Mam podobne odczucia. Miało być że powrót Marka miał oznaczać że Marek chce zawalczyć o Agatę. Ja liczyłam że zobaczymy rzeczywiście zapowiedź tego a tu nic nie zobaczyliśmy. Brakło emocji.

  3. no własnie zgadzam sie w 100% i nie moge sie doczekac wiosny 😀 tez jestem ciekawa o co chodzi ze zboczencem, bo ze on bedzie ojcem to raczej pewne, i zamieszkaja razem i zyli dlugo i szczesliwie ;p majewski pewnie pogodzi sie z zona dla dobra tośki, ale ona pewnie wyjedzie i tosia znowu zacznie przychodzic do agaty, gdy ta bedzie z markiem, i marka to bedzie wkurzac, i agata nei bedzie mogla sie zdecydowac, rozstana sie, i koniec nastepenj seriii ;p

  4. mmmm a ja mam wrażenie, że to nie dziecko Bartka tylko jakiegoś jej przełożonego (jakaś szycha z jej poprzedniego miejsca pracy), Majewski wyjedzie wraz z Tośka i żoną na zawsze i nie zobaczymy już nigdy dziewczynki w życiu Agaty. Agata i Marek zostaną co najwyżej przyjaciółmi i pojawi się nowy adwokat/lub nowa pani mecenas, która namiesza w ich życiu po raz kolejny – bo zostanie wakat po Dorocie.

  5. Finał mnie zaskoczył.. wiedziałam, że będą to ostatnie sekundy ostatniej sceny, wiele razy to powtarzałam, i nie tylko ja.. do tego przyzwyczaiło nas PA.. no ale jak można.. jasne że nie rzucili się sobie w ramiona, nie wyznali miłości nie skończyli w łóżku.. nie z ich charakterami.. no ale dlaczego tak mało nam scenarzyści dają…

    ktoś kto zacząłby oglądać od tego sezonu być może wcale nie zdołał by wychwycić, że miedzy nimi jest jakaś chemia,kilka spojrzeń na całą serię..

    i te wszystkie opisy w necie, na wyrost, kasa na aborcję, Dębski wszystko przemyślał,spojrzał inaczej na swoje życie itd.. wiem ze PA słynie z takich niedomówień (zresztą tak jak główni bohaterowie Agata i Marek) itp… ale oglądając ostanie sekundy trudno wyciągać wnioski na temat przemyśleń Dębskiego.. za pewne tak właśnie jest jak wszędzie w streszczeniach pisano i w przyszłym sezonie się to rozwinie ale nie lubię takich streszczeń na wyrost… to tak jak ze zwiastunami.. narobią nadziei i ZONK 😉

    a tak poza tym, to kocham PA i mimo, ze czuję niedosyt i trochę narzekam… to czekam z utęsknieniem na kolejny sezon i tak czy siak uwielbiam ich oglądać ( choć niestety był to kolejny odcinek, w którym patrzyłam na zegarek z myślą, kurcze już się kończy, jeszcze tylko parę minut a tu dalej nie pokazali tego czy tamtego.. albo bez sceny z babcią Tośki mogłoby się obyć na rzecz innych ciekawszych..)

  6. odnośnie Bartka zboczeńca to myślę ze napisał coś sprośnego na bileciku i dewotka postanowiła się pozbyć lokatorki która się źle prowadzi.. ot i tyle… ni wiem czy tu jest jeszcze co rozwijać…
    trzymam kciuki za to żeby ni było to dziecko Bartka,skoro bez skrupułów poszła do łóżka z życzliwą jej osobą, tylko po to żeby wygrać sprawę, równie dobrze mogła sypiać z szefem jak zauważyła admin.. choć nie wyglądała mi na taką… (zresztą na taka co idzie do łózka bez zabezpieczenia podczas jednorazowej przygody w dni płodne, rożnież nie.. ale cóż scenarzyści widza to inaczej) swoją drogą nie lubię jej, mogłaby zniknąć z tego serialu.

  7. a ja się zgodzę i nie zgodzę owszem ogólnie cały odcinek nudny nie ma porównania z poprzednim… nie chodzi tu o samą zmianę oceny, bo nie twierdzę że tym razem j nieuzasadniona, moźesz nie być taką fanką jak my głównej pary jasne… ale to j właśnie Prawo Agaty w tym sezonie przede wszystkim postawili na niedopowiedzenia ale trzeba się cieszyć, że w ogóle go wpuściła z takim uśmiechem do mieszkania, nie oczekujcie od nich od razu wielkich wyznań, rzucania wszystkiego dla miłości, bo to na tym polega fenomen, że liczą się małe kroczki, a nie typowość jak chociażby Anka i Jerzy z Pnż czy Ala z Maksem w Lekarzach… to jest szczera, dojrzała relacja, i to się widzi

  8. ja myślę jeszcze że Majewscy wyjadą, a to nie jest dziecko Bartka
    i nie zgodzę się że nie widać chemii a tym sezonie, po prostu trzeba uważnie oglądać umieć wychwytywać ich grę oczu nawet bo w ich przypadku jest ważna… jak dla mnie to własnie w tym sezonie najbardziej pokazali jak ich ciągnie do siebie, tęsknią za sobą, potrzebują siebie nawzajem

  9. Leszkovelove też pisałam o tym ze nie spodziewałam się ze rzucą sie sobie w ramiona… ale szkoda tylko, że puścili ich wspólną scenę w ostatnich sekundach.. jest niedosyt trochę.. chociaż było to do przewidzenia :/

  10. Leszkolowe – jestem fanką głównej pary i w zasadzie poza przypadkami sądowymi to najbardziej jestem ciekawa właśnie Agaty i Marka + rozwoju ich znajomości. Tylko te małe kroczki o których piszesz to jak dla mnie „tuptanie w miejscu”. Są po prostu za małe. I ja nie widzę tej „dojrzałej relacji”, a raczej przyjaciół, którzy nie mają dla siebie za wiele czasu. Jak pisałam wcześniej, chcę zobaczyć coś więcej po 4 sezonach niż „spojrzenia” 😉 To nie telenowela brazylijska, w której główna para patrzy sobie w oczy przez 100 epizodów 😉 a później znajomość bezsensownie nabiera tempa.

  11. admin fakt, w sumei na wolny wakat ktos nowy bedzie, moze jakas nowa mecenas, bo watek z romansem agaty juz byl, no jestem ciekawa co z Tośka bedzie, tak nagle zniknie? tez jakos nie mozliwe mi sie to wydaje, musi byc podwojne dno ;p myslisz ze to nie Bartka bedzie? hmm ciekawe, albo mu powie ze juz usunela jak ja znajdzie ;p a naprawde nie usunie, i potem sie okaze pod koneic sezonu ze jednak zonk i jest ojcem 😀 haha 😀 Bożżżeeeeeeeeeeee nie wytrzymam do wiosny 🙁

  12. Droga adminko… często mam problem z Twoimi recenzjami raz się bardziej zgadzam innym razem nie… i szczerze to już mnie nie interesuje czy widzisz coś między Markiem i Agatą co jest dobrego a co mniej… każdy ma swój gust i wyobrażenie czy nawet każdego satysfakcjonuje co innego.. nie wnikam. Jednak… do cholerki bladej.. nie wprowadzaj ludzi w błąd… powiedz mi Kochana gdzie lub skąd masz informacje że Daria Widawska opuszcza serial?!! cytuje „W przeciągu kilku minut dowiadujemy się, że jedna z głównych bohaterek odchodzi z produkcji (…)” ? Nikt nie zamieścił takowej informacji wiec jest ona nie treściwa…. Lipski więc potwierdził, że stała obsada się nie zmienia… więc wątek Doroty i wyjazd jej rodziny to otwarty furka do 5 sezonu a jak to poprowadzą scenarzyści nie wiemy… Punkt drugi. mniej czepialski jednak pozwolę sobie wytłumaczyć Ci „zboczeńca” w ustach starszej Pani wynajmującej Justynie mieszkanie… otóż przed ich wspólną nocą Bartek odprowadził Justynę pod jej kamienicę tym samym ona napomniała że go nie zaprosi bo ma niezbyt tolerancyjną właścicielkę jest staroświecka itd. nieważne… sęk w tym że po wygranej Justyny, Janowski chciał się na niej zemścić więc specjalnie zaniósł jej ( prze ręce właścicielki jej mieszkania) bukiet kwiatów z liścikiem który był iście zbereźny…. za co Justyna wyleciała z mieszkania a później nasz Bartuś miał wyrzuty…. nie jest to dokładnie powiedziane w serialu jednak wynika z prostego przekazu streszczeń. Co do reszty recenzji odc nie mam złudzeń… finał nie był najmocniejszy… jednak… scena końcowa mniemy nadzieje dała początek do nowej bardziej treściwej i odważniejszej relacji Margaty

  13. Magda myślę, że każdy rozumie sprawę z liścikiem, może Admin miała na myli to, ze chciałaby się dowiedzieć jaka dokładnie była jego treść, tak z ciekawości…

    swoją drogą przypomniało mi się że w początkowych seriach Agata i Marek praktycznie rzucili się na siebie i zaczęli namiętnie całować.. więc oni tez to potrafią… dlatego mogliby podczas całego tego sezonu pokazać coś więcej niż jedną ostrą wymianę zdań i kilka spojrzeń, które można by na ręce policzyć bo przez chyba większość sezonu Marka nie było.. na koniec choć jakąś rozmowę mogli pokazać, coś więcej niż kilka sekund o chińskiej restauracji…

  14. Dzisiaj „Dzień Dobry TVN” gościło na planie nowej serii „Prawa Agaty”. P. Agnieszka Dygant zapowiedziała, że 5 sezon będzie bardzo „MarGatowy”, a końcówka wczorajszego odcinka była tego zapowiedzią. Powiedziała również, że wątek Majewskiego definitywnie się skończył. Nic więcej oczywiście zdradzić nie mogła 🙂

  15. Magda masz rację mogłam użyć słowa:Kancelaria zamiast produkcja i może nie byłoby problemu z odbiorem. Zaraz to poprawię 😉 Przecież nigdzie nie napisałam, że Pani Widawska opuszcza produkcję tylko, że Dorota odchodzi.I chodziło mi tylko o to, że wątek pożegnania Gawronów trwał zdecydowanie za krótko i wątek pojawił się „ni z gruszki ni z pietruszki”.
    A co do liścika i zboczeńca to dokładnie jak pisała betyli 🙂

  16. jak na finał bardzo słabo. ja tez nie czuje zadnej chemii miedzy bohaterami i tak jak pisala betyli kiedys oni potrafili pokazywac ze im na sobie zalezy te pocalunki itp 😀

  17. A mnie odcinek odrobinę wzruszył… Agata straciła dwie ważne osoby w swoim życiu – Tośkę i Dorotę, widać było, że nie do końca sobie z tym radzi, a w oczach ma łzy, dobra gra Dygant! 🙂 Ładna scena z pakowaniem Doroty i zdjęciem cycków – miłe wspomnienie zabawnej sprawy z 1 sezonu 😉 Mam wrażenie, że finał był zdecydowanie za krótki. Żeby dobrze rozwinąć sprawę, potrzeba by chyba rozbicia na dwa odcinki – tak jak to był w 1 (i moim zdaniem najlepszej) serii. Ale dobre preludium do 5 sezonu, jest na co czekać 🙂

  18. MikeSnieg mam nadzieję, że wypowiedz Dygant nie jest tylko takim bawieniem się z fanami.. dobrze pamiętam wywiad Lichoty po bodajże drugiej serii, w którym mówił ze w kolejnym sezonie będą znacznie pikantniejsze sceny Margaty.. ale trzymam kciuki 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *