„Nie umiem być automatem” – po odcinku 3×09

Ciepły, pozytywny odcinek. jeden z takich przy których człowiek po ciężkim dniu może się zrelaksować. Obie sprawy ciekawe, chociaż Dorota poradziła sobie ze swoją błyskawicznie.
Tytuł jest cytatem z piosenki Karoliny Kozak pt. „Mimochodem” (duży plus za polską muzykę).

Zapomniana ostatnio i pochłonięta życiem rodzinnym Dorota w końcu została doceniona przez klienta. W roli znawcy sztuki Dariusz Kordek! – niezapomniany/zapomniany amant z lat 90-tych.
Fakt, mecenas poradziła sobie z domem aukcyjnym bezpardonowo (krótka aczkolwiek bardzo śmieszna rola informatyka) i odzyskała zakupiony obraz. W zamian została obdarowana przez klienta-absztyfikanta grafiką,na widok której każdy widz mógł się uśmiechnąć (mnie zarówno obraz, jak i rozmowa z Agatą mocno rozbawiły).
Z jednej strony wielbiciel, z drugiej strony mąż, zakupy, frytki, kupy i szara rzeczywistość. Dlatego cieszę się, że Dorota doceniła swoją rodzinę, postanowiła sprzedać „dzieło sztuki” i zafundować Wojtkowi wakacje. Podobała mi się rola Tomasza Karolaka w dzisiejszym epizodzie.

Agata tradycyjnie stara się zrobić wszystko aby wygrać sprawę. Tym razem chodziło o wychowawcę w przedszkolu, który walczy z dyskryminacją. Większość odcinka spędziliśmy trzymając kciuki za Agatę, która zdobywała dowody. Poznaliśmy również przekrój rodziców przedszkolaków – bogatych, wykształconych ludzi, z różnymi poglądami. Na szczególne wyróżnienie zasługuje egzaltowana mama (w tej roli Dominika Chorosińska), jej czas dla siebie i specyficzny koktajl warzywny 😉

Sprawa z mafią nadal przewija się w tle. Wiemy na pewno, że ostatni klient mecenas Przybysz został zamordowany w celi. Marek martwi się o wspólniczkę, pomaga jej w każdej sytuacji, a nawet spotyka się z Marią aby dowiedzieć się o szczegóły sprawy.

Nie dziwię się, że Agata nie wpada w ramiona Dębskiego, który odwiedza ją wieczorem. Ale żeby mu nie zaproponować piwa, a nawet herbaty 😉
Jeszcze jedna sugestia. Czy Marek lubi stanowcze, „zimne” kobiety? Bo Okońska i Czerska właśnie na takie wyglądają…

Ciekawy, dobrze napisany epizod. Naprawdę dzisiaj dobrze się bawiłam, jednak nie mogę docenić wybitnej gry aktorskiej klientów kancelarii.

PS.Na początku odcinka miałam wyróżnić delikatne i stonowane product placement, czyli samochód Agaty, kiedy nagle zobaczyłam gumy Orbit jedzone przez Bartka, telefon Sony Xperia (który można myć wodą) i na koniec butelkę soku Tymbark i komentarz Doroty o „zdrowym trybie życia, który ma zacząć prowadzić jej przyjaciółka. Za dużo tego.

8 odpowiedzi do “„Nie umiem być automatem” – po odcinku 3×09”

  1. Ze wszystkim się zgodzę – bardzo fajny jak to napisała adminka ciepły odcinek – jak to się mówi do śmiechu i wzruszenia gdzieś tam kontem oka ta kryminalka 😀

    Tylko mam jedno ale… jak uprzedzenie do mężczyzn u Agaty, jej poczucie że jest niezrozumiana, stąpanie po cienkim lodzie ma zapraszać Marka na piwo? – Jak urażona duma Marka, który dwoi się i troi no żeby jakoś zaimponować mec Przybysz ma zostać na te piwo? Wyszedł nabzdyczony jak osa..
    Osobiście bardzo mi się podobała ta scena bo trzepnęła jendym i drugim – widać że Agacie się ewidentnie głupio zrobiło i gdzieś tam w środku się przełamuje…
    ale mimo marzenia że jednak zaproponuje mu tego drinka czy kolacje, którą miała na stoliku – nie wyobrażam sobie że przy realiach dzisiejszego odcinka mogłoby się tak stać 🙂

    ps. w gruncie rzeczy mogliby ich na jekieś piwko wypuścić 😀

  2. Obraz ktory jest przy recenzji mnie osobiscie rozwalil na łopatki i jeszcze jak Agata porownywala go z cialem doroty matki dzieciom ;P hehehe Za duzo reklam w odcinku jeszcze laptopy!! Dzisiaj bylo zdecydowanie lepiej niz tydzien temu podejrzewam ze to dlatego, ze ja nie przepadam za watkiem z mafia. Masz racje ja chetnie zobaczylabym jak agata otwiera lodowke i wyciaga alkohol i dziekuje markowi za informacje. Albo chociaz mogla go wziasc po przyjacielsku na pizze, kebapa, zapiekanke itp

  3. duma Marka… Emka dzisiaj przyszedl do Agaty jak przyjaciel . takie mialam przynajmniej wrazenie, zeby po prostu, po ludzku jej powiedziec ze nie ma sie czego obawiac a ona go olala po calosci

  4. Świetny wątek Doroty 🙂 W końcu trochę więcej o niej 🙂 Ciekawe występy gościnne, kochany Dariusz Kordek + zapracowane mamy. Piękna scena z dziadkiem i wnuczkiem, kiedy dziadek pokazuje małemu coś na niebie. Dobry Bartek, który ma chyba niezły ubaw patrząc z boku na Dorotę i jej klienta, a także na Dębskiego i Agatę (choć tu chyba jest trochę zdezorientowany). M: „Ty lepiej uważaj z kim sypiasz za młodu” – B: „Ja uważam!” 😀 W ogóle sprawa z panem przedszkolankiem bardzo fajna, scena kiedy dzieci go witają w przedszkolu bardzo optymistyczna. Piękne sceny między Dorotą i Wojtkiem 🙂 Jedynie szkoda, że Agata jakoś nie dostrzega starań Marka. Choć nie narzekam, bo scena z zaproszeniem do restauracji i kilka późniejszych też były bardzo ładne. Niezmiennie pochwały też dla Kożuchowskiej, bo naprawdę dobrze zagrała w tej scenie z Markiem.Ogólnie odc. bardzo na plus, a sprawa z mafią się rozkręca.

  5. aha, jeszcze mnie rozbawiła jedna scena. Zbliżenie na tv w domu Doroty, jakaś gra myślę sobie „czy jej synowie nie mają innych zajęć? w każdej scenie grają”, a tu zaskoczenie, bo grała sama Dorota 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *