Oczywiście, tak jak przypuszczałam cały epizod został zdominowany wyjaśnieniami sytuacji z poprzedniego odcinka - czyli wtargnięciem ojca Maksa do sypialni Alicji i próbą gwałtu.

Muszę jednak odwołać postawione przed tygodniem zarzuty - Maks nie miał łatwego zadania, a wyjaśnienia Gustawa były naprawdę przekonujące.


Argumenty przytoczone przez jego ojca były solidne i logiczne. Noc, krzyk kobiety on jako lekarz postanawia jej pomóc. Mało tego, jedynym świadkiem zdarzenia jest Beata, która nie widziała niczego przerażającego, a jedynie usłyszała wołanie o pomoc swojej siostry - z czego podejrzany bardzo ładnie wybrnął.
Sama nie wiem komu bym w takiej chwili uwierzyła, bo to “słowo przeciwko słowu” bardzo ważnych dla kogoś osób.

Nie rozumiem jednak dlaczego Maks nie drążył dalej, tylko poddał się i postanowił wyjechać do Somalii. To było idiotyczne wyjście z sytuacji. Mógł zdobyć więcej informacji o swoim ojcu, wie przecież, że ma problem z alkoholem. Mógł rozmawiać z mamą, poszukać wraz z ukochaną kobietą wyjścia z patowej sytuacji…
(Pomyślałam nawet, że mógł poprosić Alicję aby poddała się badaniu wariografem aby definitywnie wyjaśnić “nocną” sytuację). Mógł zrobić  cokolwiek.
Najgorsze było jednak to, że nie pożegnał się z narzeczoną (byłą), złożył wymówienie i zadzwonił do Beaty.
Durne zakończenie.

I to by było na tyle ze związku Maks-Alicja. Z pewnością para będzie się schodzić i rozchodzić przez kolejne sezony (nuda).

Na plus operacje. Widownia nie przepada za Krzysztofem, jednak musimy przyznać, że jest fachowcem w swojej dziedzinie.
Biedny, schorowany Orda z wypryskami ;) Kilka bardzo dobrze zagranych scen w tym wątku. W końcu wypisując się na własne żądanie trafia do Sylwii, z którą chce zamieszkać. Ma rację - kobieta nie miała od początku ochoty dzielić z nim mieszkania, a Alicja to zasłona dymna. Każdy kto wie jak wygląda akademik potwierdzi jak głupie było jej tłumaczenie.
Nie mogła pozwolić mu wprowadzić się do jej pokoju?

Kamil Kula. Świetnie wygląda, chociaż temu aktorowi bardziej pasuje krótka fryzura i brak zarostu/brody, który nie ukrywajmy jest… rudy ;)

Wątek z “gwałtem” plus zgwałcona pacjentka, która chciała usunąć płód.
Mocny temat i pewnie każdy z nas ma inne odczucia co do jej postępku (tu było bardzo dużo napisane o prawach kobiet do aborcji itp. Ale jeśli w odcinku happy endem było to, że dziewczyna jednak chce urodzić dziecko brutalnego mordercy i gwałciciela, a żaden szpital do którego się udała nie chciał wykonać jej zabiegu to ja nie wiem co myśleć i chyba podziękuję).

Dziękuję. Dobranoc ;)

2,5 bobra