„Niebieski” – po odcinku 4×04

Z „Prawem Agaty” zostaje po staremu (przynajmniej na razie). Recenzja będzie pojawiać się po odcinku emitowanym w telewizji.
Ile bobrów przyznam dzisiaj?  Zapraszam poniżej.

Agata wróciła do Kancelarii, jednak powrót nie okazał się spektakularnym sukcesem. Świetna scena, kiedy znudzona mecenas dosłownie podpiera ściany, aby ostatecznie uciąć sobie drzemkę.
W końcu pojawia się klient! Jego pies – łakomczuch pożarł ciastko należące do sąsiada, w którym ukryty był rodowy pierścień niezbędny do zaręczyn.

Początkowo sprawa wyglądała komicznie, szybko okazało się jednak, że właściciel „Żaby” ma poważne kłopoty i może stracić swojego ulubieńca.
Witold Dębicki był uroczy. Na szczególne wyróżnienie zasługują sceny rozmów z Agatą o samotnym życiu z jedynym przyjacielem i likwidacja funduszy emerytalnych aby spłacić „dług” psa.

Cieszę się, że w serialu ponownie pojawił się Krzysztof Czeczot w roli adwokata strony przeciwnej i posiadacza kota.

Sprawa mandatu poniżej przeciętnej. Wiem, że i takimi sprawami zajmują się Kancelarie adwokackie ale nie było ani wybitnego aktorstwa, ani spektakularnego finału. Ot zapychacz czasu.

Narzekałam ostatnio na brak wątków prywatnych, więc muszę docenić, że do Doroty wprowadzili się teściowie, którzy chcą namówić Wojtka na porzucenie pracy za barem na rzecz powrotu do zawodu finansisty. Świetnie, że małżeństwo trzyma wspólny front i zdaje się nie przejmować komentarzami osób postronnych.
Jestem ciekawa kto stoi za podpaleniem baru i czekam aż Gawron otworzy swój biznes ponownie.
Do Marka przyjechał brat (co wiemy z zapowiedzi kolejnego odcinka) z wiadomościami o stanie zdrowia ojca. Już niebawem dowiemy się dlaczego Dębski nie utrzymuje żadnych kontaktów z rodziną.

Agata zakończyła swoją karierę na uczelni, a jej grupa wygrała zawody (nie spodziewałam się innego zakończenia tego wątku). Po raz kolejny pojawiła się tajemnicza dziewczynka o niewyparzonym języku. Natalię Keber chwaliłam przy okazji „Chichotu losu” i już nie mogę się doczekać aby ocenić jej pracę na planie „Prawa Agaty”.

3,5 bobra.

9 odpowiedzi do “„Niebieski” – po odcinku 4×04”

  1. Jak dla mnie odcinek całkiem przeciętny, Agata moim zdaniem notuje od początku serii lekki spadek formy Ale kto wie może się rozkręci. W piątek ponownie prapremiera na tvnplayer 🙂

  2. a może to wspólnik Wojtka podpalił lokal? odcinek oglądało się milo, jak zawsze zresztą ale rzeczywiście nie był powalający, ani lepszy od poprzednich…
    za tydzień w końcu Mirosław Baka, cieszę się 🙂 nawet jeśli rzeczywiście będzie coś miedzy nimi.. Agata i Marek za bardzo są uparci, jakoś boją się pójść o krok dalej.. jakoś tak są skrępowani w swojej obecności.. ta pozytywna chemia zmieniła się w jakiś taki dziwny twór sama nie wiem.. szczególnie ze strony Agaty.. bo Marek to widać że chciałby ale Agata bardzo się dystansuje.. to takie moje dywagacje 🙂

  3. Czytałam streszczenia kolejnych odcinków i faktycznie okaże się ze Grzegorz wspólnik Wojtka stoi za podpaleniem lokalu Ale Wojtek będzie go krył bo obu panom zostanie postawiony zarzut wyłudzenia odszkodowania a Agata będzie bronić Wojtka.

  4. jak dla mnie przeciętny i macie rację, w końcu pojawi się Baka 🙂 dobrze, ze było dużo humoru bo lepiej się to oglądało ale nie mam pojęcia po co scenarzyści włożyli sprawę Marka i mandatu.

  5. Adminko, dołączam się do pytania Ines, bardzo ucieszyłabym się gdybyś zaczęła regularnie recenzować np. „To nie koniec świata”, bo uważam że ten serial na to zasługuje.

  6. Bo z TVNami to wpadłam od kilku lat w rutynę 🙂 niedziela – wtorek to takie serialowe dni. Później przerwa w środę i już mi się ciężko zebrać. Ale dziękuję za mobilizację i obiecuję chociaż po kilka słów po każdym odcinku napisać. Zacznę od Polsatu 🙂 + dochodzi tyle seriali USA 😉

  7. Bardzo jestem ciekawa kreacji Baki w tym serialu. Mimo wszystko cieszę się, że jego postać zawita w PA na dłużej. I wbrew wszystkim fankom/fanom MarGaty cieszę się również, że Agatę i komisarza Majewskiego połączy coś więcej niż tylko sprawy zawodowe. Koniec końcem i tak Przybysz będzie z Dębskim, więc nic nie zaszkodzi, jak teraz trochę poflirtuje z panem policjantem 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *