To nie jest moja ulubiona kategoria.
Filmy o szpiegach, z pościgami, wybuchami i bójkami zostawiam dla swojego faceta.

Pewnie się domyślacie, że również nie czytałam żadnej z książek Severskiego. To nie są moje klimaty.
Zerknęłam jednak na premierę “Nielegalnych” i… zostaję na dłużej ;)

Jestem pod wielkim wrażeniem rozmachu z jakim była kręcona produkcja.
Ilość lokacji, aktorów, statystów, wynajętych pojazdów - Wow.

Jeśli chodzi o nagłośnienie, też nie ma problemu. Aktorzy rozmawiają w kilku językach, a widownia otrzymuje stosowne napisy. Szacunek za wyuczenie się naprawdę długich kwestii i akcent, który nie razi w uszy.

Oczywiście momentami bywa chaotycznie, w kilku “operacjach” odrobinę się pogubiłam. Nie mam o to żadnych pretensji, bo “ten typ tak ma”. Długie rozmowy, psychologiczne analizy śmiało znajdziemy w innych serialach. “Nielegalni” to akcja, akcja i jeszcze raz akcja.

Filip Pławiak jest najjaśniejszą gwiazdą, ale resztę obsady oglądam z przyjemnością i podziwem.
Pewnie za kilka dni zacznę się czepiać ;)
Na chwilę obecną 4,99 bobra.