„Nieobecni” – po Finale

Serial ma dziesięć odcinków, ale śmiało całą akcję dałoby się spakować w góra cztery.

Nie mam pojęcia po co rozwlekano chociażby sprawę sądową, czy wcześniejsze poszukiwania ojca.

Pani Justyna Wasilewska ma bardzo irytujący wyraz twarzy. Na miejscu reżysera poprosiłabym o rozluźnienie „dziubka”.
Piotr Głowacki jak zwykle w formie. W zasadzie to dla niego oglądałam ten serial, bo Filip jest hipnotyzujący. Duży plus za wątek rodzinny z naciskiem na zdominowaną matkę.

„Nieobecni” nie są schematyczni i naprawdę historia miała potencjał. Dość nieoczywisty motyw główny, nieźli aktorzy (w większości) i kilka wyborów scenariuszowych. Doceniam.


Niestety w połowie sezonu emocje oklapły.
Za całość 3 bobry. Polecam, ale oglądnąć za jednym zamachem 😉

Drugiego sezonu nie ma co czekać, bowiem to historia zamknięta.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *