„Nim stanie się tak” – po odcinku 11

Lubię tę piosenkę, jednak za często pojawia się w polskich serialach 😉

Dzisiaj każdego po trochu. Była Dorota, Dębski, a nawet Bartek. Wszyscy mieli swoje zajęcia i problemy. Główny wątek to sprawa nastolatki, która po śmierci mamy chce wyprowadzić się od ojczyma.

Julia ma ochotę zamieszkać z ciotką, jednak szybko wychodzi na jaw, że kobieta nie widziała się z siostrzenicą od półtorej roku i Sąd nie przyznaje jej opieki. Później dziewczyna wymyśla ślub aby na końcu odnaleźć biologicznego ojca.

Mowa końcowa „złego” ojczyma bardzo wzruszająca. W zasadzie do tej pory nie mam pojęcia dlaczego pasierbica tak dramatycznie chciała go opuścić. Liczyłam na jakieś „drugie dno” tej sprawy – np. dziewczyna była w nim zakochana, a on ją odrzucił… Do niczego takiego jednak nie doszło.

Wychodzi na to, że ojczym był po prostu surowy i nie pozwalał na wszystko bogatej i rozpuszczonej nastolatce. I ona postanowiła  go po swojemu ukarać.
I bardzo mi się podobała Agata, która od początku wiedziała, że wszyscy, którzy chcieli „pomóc” dziewczynie – łącznie z rodzicami jej niedoszłego męża tak naprawdę liczą tylko na jej pieniądze.

Udany występ Radosława Pazury, jeden z ciekawszych w tym sezonie (oczywiście poza listą moich faworytów).

Dorota z widocznym, ciążowym brzuszkiem urocza. Jej sprawa – abstynent + Towarzystwo ubezpieczeniowe posypała się z tradycyjnego powodu – chłopak kłamał. Ona otrzymała ciekawą propozycje zawodową i być może pieniądze spowodują, że rozpocznie pracę w korporacji… Przekonamy się niebawem.

Niestety nie było żadnych namiętności między Agatą i Markiem, błąd w opisie zdjęć na stronie oficjalnej „Prawa Agaty”.
Podobnie jak Wy, podejrzewam, że sceny pocałunku zobaczymy dopiero w finale.

Bartek dostał swoją, pierwszą sprawę ale jej przebieg zobaczymy dopiero w kolejnym odcinku ( w roli oszukanej przez biuro matrymonialne klientki Joanna Żółkowska czyli nieprzewidywalna Surmaczowa z Klanu. Trzymam kciuki 😉

Mocny zgrzyt to product placement – czyli „smartfony” i rozmowa o negocjacjach z T-Mobile pasowała tutaj jak kwiatek do kożucha. Kancelaria ma trudną sytuację finansową, prawnicy biorą wszystko aby nie zbankrutować, a Marek postanawia zafundować wszystkim po bardzo drogim telefonie.

Odcinek udany, jednak nie mam go za co szczególnie wyróżnić.

3 bobry.

4 odpowiedzi do “„Nim stanie się tak” – po odcinku 11”

  1. Jak zwykle nic dodać nic ując.. nie wiem czemu akurat ta aktorka musiała zagrać ta 16latke.. ale w sumie pasowała do tej roli..taka rozkapryszona bogata panienka.. dlaczego ja jej tak nie lubię? nie macie podobnie?

    Końcowa mowa ojczyma.. to dla mnie najlepszy moment tego odcinka.

    Odcinek niezły..

  2. zastanawia mnie czemu przedpremierowe odcinki prawa agaty na tvn player są dostępne po premierze tego odcinka w telewizji (odcinek 11 udostepniono na stronie jako przedpremierowy zaraz po puszczeniu go w TV)

  3. Jak dla mnie bardzo przyjemny odcinek 🙂
    Wiele ciekawych momentów – edukacja Bartka + Dorota i jej tekst o miażdżącej du*ie – totalnie mnie rozwaliły 😀
    Kiedyś Agnieszka Dygant, powiedziała że Dębskiego i Agatę nie łączy porywcze, szaleńcze uczucie – ale nie są sobie obojętni i w pełni się z nią zgadzam…. nie uważam, że przy wątkach,które wprowadzili nam scenarzyści można by było ich od tak po kilku odcinkach połączyć – ale miło ogląda się coś co jest budowane na dobrych fundamentach jak przyjaźń, zaufanie, wsparcie. Teraz, żeby tak scenarzyści niczego nie schrzanili i jak dla mnie rewelacja! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *