No i kto okazał się żoną Barney’a? Po finale 7 sezonu

Prawie rok czekaliśmy na ujawnienie oblicza panny młodej – wybranki serca największego uwodziciela w NY i zaprzysiężonego kawalera. Finał miał zdradzić wszystko. I rzeczywiście – pojawiła się twarz oblubienicy!
I się popłakałam…
[Ale cofnijmy się do początku. [Spoilery]

Podwójny odcinek, więc dwukrotna dawka wrażeń.
Lilly rodzi synka ale stara się poczekać na męża, który na dobre utkwił w kasynie. Pijany jak nieszczęście, z pomocą Barney’a w końcu znajduje autobus z emerytami. Ale to już pół odcinka, a ojca na porodówce nadal nie ma.
Nieubłagany kierowca, w końcu pod presją kilkukrotnego „ataku serca” zawozi „umierających” do szpitala, w którym rodzi się dziecko najsłodszej, serialowej pary.
Synek dostaje na imię po zmarłym ojcu Marshalla – czyli Marvin. Genialne. Jeszcze lepiej brzmi jego drugie imię, które wymyślił wujaszek Stinson i wszystkim bez wyjątku przypadło do gustu. Marwin… drugie imię – „Wait for it”. Po prostu. Nawiązanie do serialu – chociaż nie mam pojęcia jak to zapiszą 😉

Zostawmy jednak świeżo upieczonych rodziców i wróćmy do Teda i reszty drużyny.

„Jak poznałem Waszą matkę” nie ma szczęścia do aktorek, które wcielają się w ukochane głównych bohaterów. Po prostu. Uwielbiałam Jennifer Morrison w serialu Dr House, zupełnie nie przeszkadza mi w Once Upon a Time ale jako Zoey była po prostu nie do zniesienia. Podobnie jest z nową narzeczoną Barney’a. Becki Newton była cudna w „Brzyduli Betty” i naprawdę świetna w „Love Bites”. Ale jako Quinn – striptizerka jest nie do przyjęcia.
No może dla mnie – nie trawię tej postaci i tyle.

[Ale wróćmy do Teda].
Victoria w sukni ślubnej pojawia się w barze, zamiast bawić się na własnym ślubie. Wszystko szło gładko, aż do ostatnich minut odcinka. Być może Ted znalazł w niej ideał kobiety i materiał na matkę swoich dzieci – ale nad tym będę ubolewać później. Zamiast odwozić do kościoła postanowił ją porwać na romantyczną wycieczkę i uciec od ślubu. Nie wiem czy to zadośćuczynienie za sytuację ze Stellą?
Ale akurat on nie powinien tego zrobić. Wie doskonale jak wygląda sytuacja porzuconego przed ołtarzem „pana młodego”, który strasznie cierpi.

[Wracając do Barney’a.]
I mimo zaręczyn z Quinn, za którą nie przepadam, na końcu odcinka byłam pewna, że to ona zostanie panną młodą. Wszak wszystko na to wskazywało.
I nagle… panna młoda się odwraca. W sensie widzimy jej twarz. I to Robin!
W tym momencie się popłakałam. Trzymałam kciuki za tą parę – i tylko w takim wydaniu jestem w stanie zrezygnować z podchodów Barney’a. Nie wyobrażałam sobie żadnej innej osoby w tej właśnie sukni ślubnej, na tym właśnie ślubie.

[Ale wróćmy do Teda].
Wiktoria pojawiła się nagle i nie mam pojęcia po co. Na jej miejscu mogła znaleźć się każda z byłych, która się nie nadaje i na dobre odeszła z jego życia. Ja tego nie kupuję.
Nigdy nie przepadałam za tą postacią. Pani cukiernik mogła zniknąć na dobre.

Finał serialu bardzo mi się podobał poza decyzjami Teda, który jest jakby nie było jest osią zdarzeń. Teraz tylko czekam na matkę. I trzymam kciuki aby to nie była Wiktoria.

PS. A sztuczkę z chowaniem się w schowku na środki czystości z pewnością wykorzystam 🙂

7 odpowiedzi do “No i kto okazał się żoną Barney’a? Po finale 7 sezonu”

  1. nie jestem fanka pary barney – robin. ale fakt faktem zaskoczyli mnie 😀 szczerze. i ted i ta wiktoria? wow. najlepsze jest i tak drugie imie dziecka lily i marshala 😀

  2. to na 100% nie będzie Wiktoria:
    a) Ted miał poznać matkę na ślubie Barneya
    b) wątpię, by Wiktoria mieszkała wtedy u tej koleżanki, co Ted ją poznał
    c) wątpię, że Wiktoria była wtedy na sali, gdzie Ted pomylił klasy (i że go nie poznała i nie poszła pogadać z nim)

    Mi również średnio podoba się powrót Wiktorii… no ale cóż…

    Co do Barneya:
    -najlepsze oświadczyny, jakie widziałam 😀 Tylko szkoda, że w takim miejscu :<
    – A ja nie jestem fanką B&R… ale z wcześniejszych zapowiedzi wiemy, że raczej tak miało być.. ja zawsze liczyłam na taki obrazek: http://images39.fotosik.pl/1522/1768b3b48acfbc78.png, ale wiemy, że nigdy do niego nie dojdzie… szkoda…
    – ciekawa jestem jak dojdzie do tego ślubu 😀 i co się stanie z Quinn. Zostawiają nas z wielkimi pytaniami na te wakacje. Już się nie mogę doczekać września 🙂

    Tak mi się przypomniało, że pod ostatnim newsem o HIMYM mówiłam o maturze – no to wiekszosc dobrze poszła, bedzie ok 70% wzwyż ze wszystkiego, oprócz wczorajszej infy, która mi nie poszła :<

  3. No to gratulacje Maryś. A z informatyką może nie będzie tak źle 🙂 Masz rację co do Wiktorii – na pewno nie była też na sali na wykładzie 🙂

  4. Gratulacje również 🙂 Wiktoria też mi się nie podoba jako dziewczyna Teda. A co do Barneya i Robin znając scenarzystow to moze sie okazac ze w ostatniej chwili któreś z nich się rozmyśli. Drugie imię malucha rzeczywiście niezłe

  5. Zawsze lubiłam myśleć widząc scenę ślubu Barney’a, przed ukazaniem twarzy panny młodej, że to właśnie Robin. Wiele znaków też jednak na to wskazywało w trakcie całego sezonu. I zgadzam się, że ani Quinn, ani wcześniej Nora kompletnie nie nadawały się na żonę Stinsona i naprawdę denerwowały mnie wątki z ich udziałem. W każdym razie finał 7 sezonu spodobał mi się w tym wypadku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *