Dzisiaj Eryk m.in. produkował całun z krwi na podkoszulce - czekam na więcej - pobijemy Miami i Las Vegas :)

Zdjęcia i promocja nowego odcinka polegała na poinformowaniu fanów, że w jednej z ról zobaczymy Mroczka. No mignął rzeczywiście. Z pewnością jednak miał mniejszy epizod niż Edyta Herbuś.
Odcinek słabszy niż ostatnio. Bosak trzyma jak zwykle poziom. Zauważyłam, że gra “Karolakiem” - czyli mimo scenariusza puszcza wodze fantazji i leci. Dialogi z Alą podobnie jak dialogi ojca z synem w 39 i pół - czyli zupełnie naturalne, niewymuszone - widać momentami, że reżyser daje im swobodę.

Ala dzisiaj irytowała “fochem”. Stara się ukrywać uczucia do Wolskiego ale już nie potrafi. I aktorka nie potrafi już ukryć jak dobrze się czuje współpracując z Bosakiem.

Urzekła mnie scena z wymeldowaniem z hotelu. Dwie recepcjonistki, jedna ciapowata, która nie potrafiła odpowiednio przeciągnąć karty i jej szefowa, której non stop spadały okulary. Porównajcie sobie taką obsługę do recepcji w Hotelu52…

Dobrze przemyślana intryga z wypadkiem na budowie. Nieźle dobrani aktorzy drugoplanowi, brakuje mi jednak kolejnych mocnych przesłuchań. Jak widać na zwiastunie za tydzień zostanę usatysfakcjonowana - jednym z podejrzanych będzie Wieczorkowski

A Wam jak się podobał 11 odcinek?

fot.e-fakt.pl