Lubię ten serial. Czwartki wogóle się stacjom udały - Nowy Ojciec Mateusz w czasie Na Wspólnej sprawia, że muszę go wykupywać - bo ja czekam na Rodzinę Osbourne na MTV. I jeszcze dobry Hotel 52.
Nie będę sobą, jeśli nie zauważę nowych ubrań “Nowej”. Czapka i obcisła kurtka - duży plus. Przydałaby się jeszcze nowa fryzura… chociaż nie! Ada w innej fryzurze nie byłaby już tą samą “Nową”. Ada nadal świetna. Cyniczna, kąśliwa i inteligentna. I już ma dwóch adoratorów.
Pierwszy to Andrzej Nejman (nie mylić z Najmanem) - czyli Eryk z laboratorium, któremu Ada wpadła w oko.
A drugi - no co tu ukrywać Wolski, który już dzięki Erykowi jest zazdrosny. Na tym trójkącie opierać się będzie reszta produkcji.
Sprawa zabójstwa przewidywalna. W sensie, że od początku można się domyślać, że zrobiła to żona. Anna Dereszowska już się powoli przejada. Nie ujmuję - aktorka jest piękna, nieźle gra - ale ostatni rok to jednak przesyt - Annę widać prawie w każdym serialu i filmie. Ja czekam na jej angaż w “Klanie”.
Trzymanie kawałka lustra, który zranił szyję tak mocno - powinien zranić również dłonie? nieprawdaż?
Za szybkie tempo, za szybka akcja - i tym razem nie wyszła na dobre.
A w ogóle - to jeśli napastnik ma nóż w rękach, to czy po potrąceniu nie powinien go puścić? Czemu tym nikt się nie zainteresował? (w zagranicznych serialach byłoby już 15 specjalistów, którzy obliczaliby trajektorię lotu noża).
Nowa jest dobrym serialem. Ale dzisiejszy odcinek był za szybki i za chaotyczny. Nic się nie trzymało przysłowiowej kupy. Szkoda.

fot. tvp.pl (fot. Mikołaj Tym)