Najnowszy odcinek nosił tytuł “Wątpliwość”. Ale już chyba nikt nie ma wątpliwości, że to dobry serial. Na mojej prywatnej liście ma miejsce nr 2 (z tych, które znalazły się w wiosennej ramówce).
Do rzeczy. Eryk z laboratorium zaczyna irytować i to nie tylko Wolskiego - wiadomo, że popisuje się przed Adą wiedzą, robi jednak wykłady i używa słów, których nie musi znać “zwykły” komisarz (bardzo dobra rola Nejmana).

I w zasadzie to Eryk jest całym laboratorium - czym on już się nie zajmował: porównuje odciski, DNA, przechwytuje sygnał z telefonii komórkowej, blokuje ruch uliczny, zna się rewelacyjnie na balistyce (łuski, naboje, kąt wystrzału), chemii, informatyce, fizyce i medycynie. Nawet w hitach USA nie mają takiego dobrego laboranta, który robi kompleksowe usługi dla policji! ;)
Scenariusz super. Fajna intryga, dobrzy aktorzy - uwielbiam jak w ostatnich scenach znika uśmieszek największemu cwaniakowi.  Wolski, który nokautuje ochroniarza (wielkolud później robi przed nim unik) świetny. Temat Wolskiego - to rzecz na osobną notkę.
Chyba żadna rola nie była tak dobrze skrojona na Marcina Bosaka jak właśnie ta. Realizuje się w 100%. Uwielbiam jego rozmowy z podejrzanymi, łamanie barier + uszczypliwe teksty. I jego “związek” z Adą. Coś zaczyna w nim dojrzewać.
Już dobrze się zapowiadało, szkoda że nie poszli na wódkę.

Mam nadzieję, że nie zajmie się na poważnie Ewą.

W nowym odcinku powraca Andrzej Radwan - czyli Bobrowski. Dwa samce alfa na kilku metrach kwadratowych - to lubię.

Jeszcze 5 odcinków.

fot.fot Mikołaj Tym
tvp.pl