Chyba już tradycją serialu M jak miłość jest napad-wybawiciel-wdzięczność kobiety-znajomość

Taki chwyt zastosowano przy poznaniu się Gosi i Tomka - różnica w tym, że Chodakowski uratował Gosię przed gwałcicielem, podobnie jak niedawno Paweł Zduński uratował Olę przed handlarzami żywym towarem. Już niebawem czeka nas kolejne “wybawienie”!
Tym razem chodzi o zwykłego złodzieja, który wyrwie kobiecie torebkę. Na ratunek ruszy jeden z przechodniów - czyli nowy absztyfikant - Igor Kawecki (Arkadiusz Gołębiowski). Szczęśliwa Sandra da się zaprosić wybawcy na kawę.

Czytam właśnie, że podobny przypadek miał również miejsce kilka lat temu. Kuba uratował Magdę, a później okazało się, że ma z nią i Zduńskimi zamieszkać jako sublokator.

Na nic starania połączenia Sandry i Szymona . Aktor, który gra Igora wpadnie kobiecie w oko. Zaczną nawet wspólnie odwiedzać Zosię. Okazuje się jednak, że mężczyzna niekoniecznie znalazł się w parku przypadkowo…

Kochani scenarzyści - to już było. I to nie raz. I nie dwa. I nawet nie do trzech razy sztuka. Wymyślcie coś innego :)

fot.http://film.interia.pl/