O mnie się nie martw 10. Słów kilka po powrocie.

Zdaję sobie sprawę, że to kontynuacja nakręconych wiosną odcinków, więc na razie jeszcze cierpliwie czekam.
Być może jeszcze kilku bohaterów powróci (chociażby Krzysztof). Bowiem na razie… Nuda moi Państwo.
Nuda okrutna.

Nie pomaga nawet Grażyna w blond lokach. Komedia sytuacyjna – czyli pocieranie poplamionej sukni ślubnej – uuu. To już taki sitcom jeżdżący na oparach.
Brakuje jedynie śmiechu „z puchy”.

Ile jeszcze będą trwać przygotowania do wesela Kostka i Kaśki?
Materiał zmordowany, a jak widzę kolejny raz wybieranie zaproszeń…

W tle zakochana siostra Marcina, randka z Olgą i wielka tajemnica Pawła, która niebawem wypłynie na jaw.
Podobnie jest z odnalezionym ojcem Marysi.
Tematy zastępcze.

Karolina zamieszkała z Marcinem, ale już czuć w powietrzu, że niebawem dziewczyna zacznie zastanawiać się nad swoim wyborem – a to telefony taty, a to połajanki Tomka.
Prawie zapomniałam o kolejnej „tajemnicy” – gdzieś czai się Pani taksówkarz 😉

Duży plus dla najmłodszych aktorów. Pochwalę też wszystkie stroje bohaterek i stylizacje – naprawdę nasze Panie świetnie wyglądają.

O sprawie odcinka nie wspomnę. Przeciętność do bólu, a już historia z nieczyszczeniem historii przeglądarki śmierdzi na kilometr.
Tak jak na początku. Czekam na powrót ulubionych bohaterów, którzy poginęli w trakcie nowych sezonów.
Chociażby Wojtek, czy Pola, Francuz, itp. O Krzysiu nie wspominając 😉

Za dziesiąty 1,5 bobra.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *