O mnie się nie martw 2×08 – „Dzień w którym pękła rura” – po odcinku

Mam bardzo mieszane uczucia po premierze.
Oczywiście odcinki drugiego sezonu są lepiej napisane i scenariuszowo cieszę się, że Iga nie biega po całym mieście bez celu, a raczej  myśli i zastanawia się nad swoimi poczynaniami.
Ale zaczyna mnie denerwować postępowanie innych bohaterów.
Do rzeczy.

Zacznijmy od tego co mi przeszkadzało.

Po pierwsze.
Pani Irenka i Krzysiek. Nigdy nie myślałam, że wspólne sceny Pawła Domagały i Hanny Śleszyńskiej będą minusem odcinka.
Ona lubi konkret, a Krzysiek jest najmniej konkretnym facetem. Nie mam pojęcia co sprawiło, że Irenka postanowiła spróbować szczęścia z młodszym lokatorem.
Irytowała mnie sesja zdjęciowa do drzewa genealogicznego i nie mam pojęcia po co sceny z wypinającą się panią w średnim wieku znalazły się w odcinku.
Podobnie jak wygrana w grę komputerową i Krzysiek, który zamiast pójść i postawić obiad bezczelnie wykręcił się sianem. To po kiego grzyba się zakładał?

Cała relacja z zakochaną Irenką średnio do mnie przemawia…

Po drugie.
Przyjęcie urodzinowe

Nie rozumiem postępowania Kaszuby. Czuje coś do Igi, a rzuca się do całowania koleżanki ze studiów.
Czy to, że jest urażony (chociaż został przeproszony) jest powodem do namiętności z inną kobietą?
Mam wrażenie, że matka dzieciom po raz kolejny ulokowała uczucia w niewłaściwym mężczyźnie.
Ona chce wyznawać mu miłość, a on w tym samym czasie delektuje się komplementami intrygantki.
Oj naiwny mecenasino!

Teraz plusy.
Tradycyjnie Krzysiek i jego rozmowa z francuskim tatą. Sztuczne ubolewanie z powodu świńskiej choroby i wzruszenia na widok przeprosin Helenki.

Sekretarka Marta i jej nowa, seksowna odsłona.
Podobnie jak Tomek byłam pod wrażeniem figury i obfitego biustu 😉 Cieszę się, że następuje przełom w relacjach sekretarki ze sprzątaczką.

Pojawienie się bogatego biznesmena, który chce wykupić kamienicę zwiastuje kłopoty. Zobaczymy czy ten wątek będzie bardziej komediowy, czy irytujący.
Sprawa sądowa również bardzo przeciętna.

Za Krzysztofa, Filipa, Martę, wyznanie Igi, oraz Kaszubę, który sam nie wie czego chce i wredną intrygantkę 3 bobry.

12 odpowiedzi do “O mnie się nie martw 2×08 – „Dzień w którym pękła rura” – po odcinku”

  1. Nie oszukujmy się, postać Hanny Śleszyńskiej i jej relacje z Krzyśkiem mają być kolejnym mocnym punktem komediowym tego serialu i zadanie to zostało wykonane w 100 % 😉

    Co do drugiego minusu i miotania się Kaszuby pomiędzy Igą a podstępną panią mecenas w pełni się zgadzam.

    Jak dla mnie 4 bobry.

  2. Oj Adminko,

    jak Ty niewiele rozumiesz;) Do niedawna twierdziłaś, że pani Irenka jest damą. Od początku nie miałem złudzeń, że ona leci na Krzyśka jak odrzutowiec…

    Nie powiedziałbym, że sceny Krzyśka i Irenki są minusem, wręcz odwrotnie. W końcu w serialu komediowo-obyczajowym połowa postaci jest zabarwiona groteskowo. Nie tylko wspomniana para, ale i Filip, Tomek oraz królowa sekretariatu – Marta. Scena z nią w bieliźnianej odsłonie była jedną z lepszych w odcinku:)

    Fakt, Kaszuba się miota, ale też miota się Iga. Marcin nie wie na czym stoi, bo poniżana przez otoczenie kancelarii sprzątaczka boi się zaryzykować wyznaniem. Wcale jej się nie dziwię. Tym bardziej, że Magda jest wyrafinowaną intrygantką. Mam też nadzieję, że w końcu sączony przez nią jad obróci się przeciw niej…

    Nikt nie chwali Zarzyckich, rozterek Joanny, a zasługują na plus…

    Ja dam 4,5 bobra:)

  3. Ty nie rozumiesz Kaszuby, a ja nie rozumiem Twojej opinii. Jesteś zdecydowanie zbyt poblazliwa do Igi. Co z tego, że go przeprosiła jak zachowuje się wobec niego tak od samego początku? Nawet jak coś czuł do niej, to każdemu normalnemu by się odechciało.
    Nie chce nic spoilerować, dlatego napisze konkretnie co myślę pod recenzją następnego odcinka 😉

  4. Kobieta w odpowiednim wieku, która zna francuski, ma nienaganne maniery, dba o kulturę słowa i porządek w domu pasowała mi na Damę 🙂 Dlatego zupełnie nie rozumiem po co Pani Irenka wyginała się namiętnie do obiektywu.
    Chciałabym aby jej wątek był kontynuowany w przyszłym sezonie, a z tego co widzę niebawem Krzysztof ucieknie gdzie pieprz rośnie od zakochanej w nim kobiety. Miałam nadzieję, że ich relacja pozostanie na etapie – mistrz – uczeń, czy ciocia – siostrzeniec.

  5. Oj adminko, babom (znaczy kobietom) w starszym wieku 🙂 bardzo często odbija 🙂 w różnych kierunkach… także tzw. damom i piszę to mając świadomość, że i mnie może całkiem niedługo odbić także :). Dla feministycznej równości dodam, że facetom odbija również 🙂
    Po raz kolejny ze zdziśkiem się zgadzam – nie chcę nikogo obrażać ale mam wrażenie, że ciut lepiej od adminki zna życie (może dłużej żyje :))
    jak Cię zdzisiek czytam to mam wrażenie, że ktoś za mnie opinie pisze i mam ochotę się tylko podpisać 🙂
    A Kaszuba się bardzo wiarygodnie miota – dobry chłopak, tylko jeszcze sam nie wie czego chce – tak z kwiatka na kwiatek jeszcze – ale skrzywdzić nikogo nie chce, mało tego ściąga do w dobrym kierunku ale pojawiają się na jego drodze takie okropelne babska, które go na złą drogę chcą ściągnąć, albo co gorsze zranić tak, że nam się chłopina nie pozbiera i z taką raną ponurakiem wiecznym może zostać…
    Powtarzam – przerysowany to serial bardzo, przerysowane postaci, sytuacje ale jak dla mnie przy tak przyjętej konwencji wszystko się broni, trzyma kupy i całkiem do realności przystaje

  6. Adminko,

    nie sądzę, żeby pani Irenka zakochała się w Krzyśku. Po prostu Krzysiek jej pasuje, a ona chce wnieść trochę szaleństwa w swe „nudne” życie. Nie sądzę też, że Krzysiek da się uwieść, co nie oznacza, że postać Irenki musi zniknąć z serialu:)

  7. Odcinek podobał mi się. Odkąd do Krzyśka dołączyli Irenka i Filip ten serial nabrał nowej świeżości.
    Też uważam że Irenka pod tą maską pani z dobrego domu kryje się szalona kobieta, która chce jeszcze życie wycisnąć jak cytrynkę.

  8. Ja bym dała 4 bobry bo od jakiegoś czasu O mnie się nie martw utrzymuje b.dobry poziom i w każdym odcinku to widać. Na minus jedynie zachowanie Igi i Marcina. Chociaż nawet nie wiem czy to minus, czy konsekwencja zachowań obojga ostatnimi czasy. Iga rzeczywiście wykorzystuje Marcina i potrafi pochopnie go oceniać. Marcin z kolei niby za nią biega, ale sam nie wie czego chce. Jest głupiutki, że nie przejrzał jeszcze Magdy. Myślałam, że po tym jak rozmawiali po rozprawie ogarnie jakie zamiary ma Gadomska. Już wcześniej pisałam, że kibicuję Idze i Marcinowi, ale obecnie nie widzę ich razem. Oboje muszą się jeszcze dotrzeć i zrozumieć swoje postępowanie. Co do innych wątków i postaci to wiele nie jestem w stanie przytoczyć bo odcinek oglądalam dawno i jestem już po kolejnym. No, ale jeśli chodzi o panią Irenkę i Krzysztofa to też średnio podobają mi się zaloty w tym duecie. Tak jak adminka wolałabym, aby ta relacja pozostała ma zasadzie mistrz- uczeń czy coś w tym stylu. Chociaż wydaje mi się, że tak ma być aby było jeszcze śmieszniej. No cóż- oby nie przedobrzyli.

  9. Adminko, a oglądasz „Taniec z gwiazdami”? Bo tam jest taka jedna pani – wypisz, wymaluj Irenka 😀

    PS. Zgadzam się w 100% z opiniami zdziśka, Sylwii i Kseni…

  10. Sylwio,

    ja też się cieszę, że nie jestem odosobniony w opiniach. Masz rację, andropauza dotyka obydwu płci;) Zgadzam się też, że Marcin to dobry, ale zagubiony chłopina, bo nie ma kto przytulić. Trudno dziwić się Idze, że boi się kolejny raz sparzyć. Igę i Marcina nie tylko dzielą światy, ale i bagaż życiowy. Jedno chciałoby, żeby to był ostatni związek w życiu na serio, drugie po raz pierwszy musi być pewne na 100%, że to jest na serio…;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *