O mnie się nie martw „A co to za słowa z Kaszubskich ust?” – po odcinku 8

Biorę się za krótką recenzję, bo jak nie teraz, to… chyba dopiero w piątek 😉
Małecka wróciła i wszystkie wątki zaczęły się kręcić wokół jej postaci. Poznała opiekunkę Marcina i zrobiła ukochanemu aferę, że nie opowiedział jej szczegółowo swojej historii rodzinnej.
Cieszę się, że mecenas dołożył kilka słów prawdy. Kobieta urywa się na tydzień, zostawia dziewczynki pod jego opieką i jeszcze ma pretensje.
Takiego chłopaka rugać? Trzeba nie mieć serca 😉

Jeszcze jedno – ja rozumiem, że dobrotliwa Iga wspiera staruszki, czy biedne dzieci. Ale ludzie! Która normalna kobieta rozdziela bijących się dorosłych mężczyzn?

Ewa nadal obawia się, że mąż odbierze jej Rafałka i wywiezie do Anglii, a wspierający Kaszuba nie wyprowadza jej z błędu. Cóż… Może nie zna się na prawie rodzinnym?

Joanna ogłosiła zaręczyny. Widownia wie, że dziewczyna robi to jedynie po to, aby uwolnić się od klanu Kaszubów.
Nie widzę w niej wielkiej radości z nadchodzącego wydarzenia. W przeciwieństwie do Pani Marty, która po kilku randkach oszalała i planuje życie: ślub i gromadkę dzieci.
Podhalski był mocno zaskoczony wyznaniem sekretarki. Podejrzewam, że w kolejnych odcinkach zacznie „stopować” wybrankę.

Sprawa odcinka nawet do zniesienia, gdyby nie papierowe aktorstwo.
Bardzo szybko dowiedzieliśmy się, że chora na raka zawodniczka była oszukiwana przez trenera, który posunął się do podmiany wyników badań lekarskich.
Marcinowi zdecydowanie pomogła mama, która już sama nie wie czego chce.

I na deser Krzysztof. Dzięki Pani Irence na motorze i zgubionemu tłumikowi przyjaciele dowiedzieli się, że przywłaszczył sobie sporą sumkę.
Znalazła się również właścicielka czerwonej lodówki. Anna Mucha w roli bogatej „Pańci” zupełnie mi nie przeszkadza. Szczerze mówiąc od dawna w O mnie się nie martw nie było tak orzeźwiającej postaci.
Chciałabym jednak, aby ten wątek był bardzo komediowy, a Pani Mucha wspięła się na wyżyny 😉

Dorota wybyła na wakacje i mam nadzieję, że zostanie w ciepłych krajach najdłużej jak się da – ten wątek jest zupełnie zbędny w trzecim sezonie.
Podobnie jak Pani Irenka, która z genialnej postaci stała się jakimś kuriozum na motorze, która podrywa młodego faceta.
Krzysiek zabłysnął kilkakrotnie, ale mam wrażenie, że Pan Paweł Domagała robi co może… Bo scenariusz i dialogi leżą i kwiczą.

Na plus niespodziewanie wizyta Wiktora u optyka 🙂

2 bobry.

Czy coś jeszcze w tym sezonie sprawi, że będę się śmiać w głos?

9 odpowiedzi do “O mnie się nie martw „A co to za słowa z Kaszubskich ust?” – po odcinku 8”

  1. Iga to taka egoistka, nic do niej nie dociera, wszystko musi kręcić się koło niej. Dobrze jej Marcin powiedział. Zobaczymy czy to zadziała i dziewczyna się ogarnie.
    Mnie w tym sezonie odcinki nie porywają i coraz mniej chętnie je oglądam.

  2. Adminko, trochę się chyba zapędzasz w tych ironiczno-sarkastycznych streszczeniach. Nie czuję tego w opisach Twoich wrażeń z dużo gorszych warsztatowo seriali. I trochę zamykasz tym możliwość jakiejś rozmowy o odcinkach.
    Dialogi leżą i kwiczą? W porównaniu z którym polskim serialem? O scenariuszu można dyskutować – dla mnie ryzykowny jest sam pomysł serialu o życiu połączonych już ze sobą Kopciuszka i królewicza. Ale akurat dialogi są najmocniejszą stroną tej produkcji.

  3. Ja się z Adminką zgadzam, serial stracił swój urok. Zupełnie nie wiem co mogłoby się wydarzyć w przyszłym sezonie.

  4. Dlaczego jak ktoś ma inne/odmienne zdanie na dany temat to od razu się zapędza? Kurcze coś mi się podoba lub nie. To że fani OMSNM nie widzą wad tego serialu to nie znaczy że ich nie ma. Ludzie żyjmy i dajmy żyć innym. Każdy z nas ma prawo do swojego zdania a teksty: „zapędzasz się” uważam są nie na miejscu.
    Osobiście tez uważam że serial dużo utracił w stosunku do pierwszego sezonu, już w drugim były wzloty i spadki a w tym sezonie to ja widzę tylko równie pochyłą.
    Bo ileż można oglądać jak Iga pakuje się w kłopoty, a Marcin ją z nich wyciąga, a ona ma ciągle go w dupie i jest super egoistka.
    Do tego Krzysiek już nie jest taki śmieszny zgubiła chyba P. Domagałę wolność która miał na planie i poczuł się za pewnie.

  5. ja się zgadzam z nianią, bo od 1 serii zauważyłam, że adminka wybitnie nie przepada za tym serialem. W tej serii jest duużo pozytywów, przede wszystkim Marek Kaszuba, bardzo też lubię wątek Asi, chociaż jest troszkę okrojony. Igę i Marcina nareszcie widzimy razem, a nie ciągle zabawa w kotka i myszkę. Jest to na pewno inny serial niz przykładowo przyjaciółki, gdzie dziewczyny raz co raz mają nowych partnerów, a co za tym idzie nowe perypetie. Tu jest to troszkę ograniczone, bo jest para głównych bohaterów i wokół nich się wszystko kręci. Dodatkowo jest to komedia, a wszyscy dobrze wiemy, że jest to jeden z, o ile nie najtrudniejszy – gatunek filmowy.

  6. Chyba się pomyliłaś adminko… „A co to za słowa z kaszubskich słów” -to zdanie powiedział Krzysiek, ale w 9 odcinku, a nie 8…
    I chciałam zapytać kiedy będzie recenzja 9 odcinka, bo z tego co widzę jeszcze nie ma, a już niedługo kolejny piątek 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *