Prapremiera, więc słów kilka tylko dla tych, którzy wybierają oglądanie w Internecie.

Sylwia niby podjęła decyzję i postanowiła dać szansę lotnikowi. Dwa tygodnie na Kubie i szereg nowych przemyśleń, które widzieliśmy w zwiastunie.
Niebawem oczy skieruje w stronę ortopedy, który potrafi przeprosić - wszak Wesołowski nie pląta się po planie bez celu ;)
Przyjaźń z Asią to najjaśniejsza część obecnego sezonu. Dajcie sobie dziewczyny spokój z Pawłem, który sam nie wiem czego chce.

Renata zamartwiała się o zdrowie, a Marek po niecodziennym zachowaniu żony wywnioskował jedno: Romans!
Cóż… Bujna przeszłość dała o sobie znać. Na plus brak gustu synowej ;)

Iga nadal jest tłem dla ważniejszych wydarzeń. Nie mam z tym większego problemu. Główna para i tak jest już mocno wyeksploatowana.

Podobnie jak Krzysztof i jego menażeria.
Wojtek i koszmary, wycie psa, zamartwiająca się Pani Irenka plus batonik z przedszkola. Joanna Kurowska nawet nie udaje, że zapomina tekstu i improwizuje jak szalona. Te gejowskie wstawki, te przepychanki z Mariuszem.
Ja wiem, że to “cały ich urok”. Chwaliłam onegdaj spontaniczność i koloryt.
Niestety z odcinka na odcinek robi się okrutnie infantylnie. I dalej nikt nie ma pomysłów na bohaterów drugiego planu.

Najjaśniejszym punkcikiem jest oczywiście ożywienie Krzyśka w sferze kontaktów damsko-męskich. Milena jest sympatyczna, potrafi słuchać i częstuje herbatką. Znajomość będzie irytować Martusię, a ja już nie mogę doczekać się podwójnej randki.

Ogólnie odcinek przeciętny, co nie oznacza, że źle się bawiłam.
2,5 bobra.