I doczekaliśmy się finału.
Uważam, że to zdecydowanie nie był najlepszy sezon O mnie się nie martw - ale muszę przyznać, że ostatnie dwa odcinki były całkiem udane.


Tak jak pisałam ostatnio - wróciła prawdziwa Joanna. Ślub z Adamem, a raczej piękna przemowa przedślubna sprawiły, że jestem w stanie uwierzyć, że całkowicie zapomniała o Marcinie i będzie szczęśliwa z wybrankiem.

Tego właśnie brakowało mi w całym sezonie - rozmów z narzeczonym. Widownia w pewnym momencie zaczęła się zastanawiać czy ona czuje cokolwiek do barmana, jeśli jej powiernikiem był Kaszuba senior, a powodem do zmartwień Kaszuba junior.

Krzysiek w rewelacyjnej formie!
A tekst: “Igunia zrób coś z włosami” - sprawił, że się roześmiałam. Czysta improwizacja, jednak musicie przyznać, że Joanna Kulig w zamierzeniu w wytwornym uczesaniu wyglądała okrutnie.
Kto tak skrzywdził śliczną aktorkę?

Małecki pożyczał skarpetki, był posłańcem złych wiadomości, ostatecznie nie został świadkiem, pocieszał byłą żonę, ratował “Czarną wdowę” i samobójcę.
Uwielbiam duet - Domagała/Jankowski. Wszystkie sceny z udziałem ojców są rewelacyjne i widać, że aktorzy dobrze czują się w swoim towarzystwie.

Niezbyt dobrze o polskiej służbie zdrowia świadczy fakt, że przyjaciel powiadomiony o reakcji alergicznej Zuzanny przybył na miejsce zdarzenia szybciej niż karetka pogotowia!
Tym bardziej, że Małecki nie jechał na sygnale. Ba! On nawet nie ma samochodu :)

Klątwa została zdjęta. Zanosi się na to, że w czwartym sezonie czeka nas sporo śmiechu z udziałem nowej pary.

Najsłabszym momentem odcinka był wątek Łukasza - samobójcy. Co go skłoniło do tak dramatycznego czynu?
Przecież najgorsze już za nim (odsiedział wyrok w więzieniu), Laura nie miała do niego wielkich pretensji, a podczas rozmowy w szpitalu zachowała dużą klasę.
Tak nagle rzucać się ze szpitalnego okna w akcie desperacji?

Oczywiście zamiast wyszkolonego negocjatora na parapet pchało się pół obsady - w tym Iga Małecka. Matka dwóch młodych córek naraża się po raz kolejny (bezsensownie) na duże niebezpieczeństwo dla zupełnie obcego faceta.
Za Igą szedł Krzysztof do końca przekonany, że chodzi o Dorotkę, a na końcu do akcji wkroczył Marcin. Dzięki Kaszubie Łukasz nie rzucił się na zgromadzony tłum gapiów…

Kim jest tajemnicza kobieta z synkiem? Kto jest ojcem dziecka? Obstawiam Marcina lub Krzysztofa. Raczej tak ważny wątek włożony w samym finale nie mógł dotyczyć desperata, czy redaktora :)

Na deser cieszę się, że Iga została zwolniona z pracy sprzątaczki. Zabieg daje mnóstwo możliwości scenariuszowych - poszukiwania zajęcia, nowi znajomi z pracy, nowy szef/szefowa.

Trzymam kciuki za czwartą serię.
Za dzisiaj po raz kolejny 4 bobry.