O mnie się nie martw „Czego pragną kobiety” – po odcinku 10

O mnie się nie martw 4 x 10 – recenzja.

Wracam do pisania krótkich opinii po odcinkach z jednej, ważnej przyczyny. Takiej ilości absurdu już dawno nie było w polskim serialu 😉
Oczywiście z uwagi na to, że O mnie się nie martw jest produkcją „lekką, łatwą”, a przede wszystkim komediową przymykam oczy na wiele wątków.

Ot! Chociażby Krzysiek płaczący przy nocnej lekturze i cierpiący po wyjeździe Pani Marty.
Onegdaj pisałam, że scenarzyści powariowaliby, gdyby połączyli w/w parę. Po kolejnych odcinkach muszę przyznać, że mają gorsze pomysły 😉
Niechaj Małecki będzie szczęśliwy ze swoją wybranką o delikatnych plecach!

Nie wiem co napisać o Kindze. Jedyne co mi przychodzi do głowy to brak podstawowej wiedzy o metodach antykoncepcji!
Mateusz nie jest synem Marcina. Już pomijając przeszłość matki – powiedzcie mi nie dało się inaczej zrobić badań DNA? Po kiego „grzybka” robić pięcioletniemu dziecku nadzieję… Przecież Kaszuba i jego była kochanka to dorośli, wykształceni ludzie.
„Mamusia pobierze ci coś z buzi, aby Pan doktor mógł sprawdzić, czy przypadkiem znaleziony po latach prawnik nie jest twoim tatusiem”.
Nie dziwię się, że synek, który z całego serca pokochał Kaszubę boleśnie przeżywa wyniki badań. Mam nadzieję, że po tak traumatycznych wydarzeniach nie będzie musiał w przyszłości płacić psychologom za terapię 😉
Jedyny plus to telefon Marcina, który minimalnie oczyścił atmosferę.

Nie podoba mi się zachowanie Igi. Niby wspiera ukochanego, niby rozumie jego sytuację. Ale zupełnie nie przeszkadza jej to w komentowaniu w jeden możliwy sposób: „kamień spadł mi z serca”.
Jakoś w przypadku innych, obcych osób była bardziej empatyczna… Ale to było kilka sezonów wcześniej 😉

Wielka afera w Ośrodku wychowawczym. Portier chce wzywać policję, gdyż ukradziono mu portfel. Wszędzie szukał. Małecka schyla się pod biurko i co? Tadam! Zguba się znajduje.
Scenarzyści – portfel mogła chociażby przynieść Pani Krysia, sprzątająca ubikację. Nie wiem dlaczego tak lubicie absurdy.

Albo sytuacja w sortowni. Pomijając już mikroskopijną porcję selera naciowego i marchewki (odchudzający się wiedzą, że akurat warzywa są niskokaloryczne), to Ewelinka wręcza książki, które mają nauczyć współpracowników Jacusia „Jak zostać księciem z bajki”…
Naprawdę też kupujecie kilka sztuk tej samej pozycji, aby je rozdawać przypadkowym znajomym?

Większą część odcinka zabrało obrażanie autorki poczytnego romansidła i Ewelinki z nadwagą. Powiedzcie mi po co to było? Co to wniosło do jakichkolwiek wydarzeń?

Zmarnowano potencjał Bukowskiego, który pojawia się po raz kolejny bez większego celu.

Dawniej prężnie działająca Kancelaria stoi zupełnie pusta. A gdyby tak poszukać młodych, chętnych studentów prawa, którzy marzą o zdobyciu miejsca na staż?
Tak sobie myślę po co Kaszuba płaszczy się przed Curyło? Naprawdę w całej Warszawie nie ma ani jednego adwokata, który chce zmienić miejsce pracy?
Nowi pracownicy = nowi bohaterowie, nowe wątki, nowe osobliwości – całe pole do manewru dla scenarzystów.

Odcinek był bardzo słaby. Momentami czułam się zażenowana poziomem dialogów, czy scenkami z udziałem bohaterów.
Gdzie Francuz?
1,5 bobra.

27 odpowiedzi do “O mnie się nie martw „Czego pragną kobiety” – po odcinku 10”

  1. Sorry. Milczę od dłuższego czasu, z coraz większym zdumieniem obserwujac wpisy na temat nieszczęsnego OMSNM – przyzwoitej produkcji KOMEDIOWO-OBYCZAJOWEJ. Ale to dzisiejsze streszczenie to już wyższy poziom absurdu. Proponuję w ten sam sposób rozłożyć na czynniki pierwsze dowolny odcinek tak tu chwalonych „Powiedz tak” czy „Drugiej szansy”. Powodzenia

  2. niania nie czytasz moich wpisów? Tej krytyki, którą wylewam na wymienione przez Ciebie seriale? Kiedy ja ostatnio chwaliłam Drugą szansę? 🙂
    Bardzo proszę ustosunkuj się do mojego „streszczenia”. W którym momencie jest ten wyższy poziom absurdu?
    Sorry. To nie moja wina, że O mnie się nie martw jest takie głupie…

  3. Zgadzam sie z nianią. A i pani adminko chyba inny odcinek oglądałyśmy bo nic takiego nie miało miejsca w 11 odcinku:) Na przyszłość prosze podchodzić do tych recenzji profesjonalniej.

  4. Już bardziej profesjonalnie się nie da 🙂 Jeśli odcinek oglądam dwu- trzykrotnie! Proszę wypisać mi błędy w recenzji. Serio.

  5. Jak to co? Wszystko:) To super że pani oglądała online ale napewno pani nie oglądała 11 odcinka jeśli pani go tak streściła.
    Nadal pani nie wie o co chodzi?:)

  6. A ja się zgadzam z recenzją. O mnie się nie martw zalicza bardzo słaby sezon . Do zarzutów dodam jeszcze od siebie że główna bohaterka lepiej wyglądała jak nie miała pieniędzy i sprzątała Kto jej wymyślił te okropne spódnice kto ją ubiera ????

  7. To, że dla Was odcinek był świetny to nie znaczy, ze adminka nie może mieć innego zdania. Zgadzam się z recenzją, wieje nudą, liczyłem, że powrót Ewy wniesie coś ciekawego do serialu niestety przeliczyłem się.

  8. Tak Gosia poprawiłam 1 na 0. Jeśli chodziło ci tylko o cyferki – to masz rację. Mój błąd. Pomyliłam się. Ale od początku O mnie się nie martw oglądam serial w piątki – w premierze telewizyjnej (lub jak dzisiaj online, bo zablokowano mi dostęp do telewizora 😉
    Myślałam, że w TV wyemitowano poprawioną wersję epizodu – bez tych durnych scen, z innym zakończeniem itp. Szykowałam się na jutrzejszą powtórkę. A tu proszę – Admin walnął babola w tytule odcinka.
    Zdarza się 🙂
    Nikt mi za to nie płaci, ale masz rację postaram się być bardziej profesjonalna. Bo po całym, długim wpisie ciężko zorientować się czy oceniam odcinek 10 czy 11 😉

  9. Nati-kacpi – nikt nie napisał, że odcinek był świetny. Jak na razie czekam na jakiekolwiek argumenty.
    Proszę mi merytorycznie wytknąć gdzie popełniłam błąd i w którym momencie 10 odcinek serialu OBYCZAJOWO-KOMEDIOWEGO zasłużył na dodatkowe bobry 😉

  10. Ja mam z kolei odwrotnie dla mnie przez pierwsze dwa sezony serial był masakrycznie infantylny i głupi a teraz go lubię 😀 Taki łatwy, lekki i przyjemny nie mający nic wspólnego z rzeczywistością jak to serial 🙂

  11. Zgadzam się w 100% z recenzją, ale jak widać trole pisowskie próbują opanować nawet to forum.
    Odcinek na 0 bobra, dno i kilometr mułu

  12. Wszystko ok, ale akurat wątek Marta – Krzysiek ratuje ten serial. Oni są dla siebie stworzeni! 🙂

  13. Jak już zostałam za pisowskiego trolla, to muszę konkretniej:)
    1. Istnieje coś takiego jak groteska, pastisz i ironia. W tym serialu dawkowane nieco karkołomnie, czasami z przesadą, ale zasadniczo inteligentnie. Nie rozumiem upartego interpretowania OMSNM w kategorii obyczajówki o „żyćku”. Właśnie w takim formacie można sobie spokojnie pozwolić na przerysowania.
    2. W kim miałby się zakochać Krzysiek, żeby dogodzić admince i co jest tak nadzwyczajnego w Marcie, że ten związek jest absolutnie nieprawdopodobny? Iga z Marcinem, ok, ale Krzysiek z aspirującą absolwentką kursów pomaturalnych już nie?
    3. Naprawdę Iga zachowała się niewłaściwie wobec Kingi? Że powiedziała, że kamień spadł jej z serca, ale nie może jej zostawić na ulicy i zabrała ją do kancelarii? Na czym miałoby polegać właściwe zachowanie?
    4. Nie mam odpowiedzi na pytanie o zachowanie Kingi, ale spokojnie czekam na wyjaśnienie. Przy wszystkich jazdach po bandzie, akurat w tym serialu różne dziwne konfiguracje wyjaśniane są całkiem rozsądnie.
    5. A jako pisowski troll :)) chętnie się dowiem co to znaczy, że akurat OMSNM to dno i kilometr mułu? Z powodu scenariusza? Doboru aktorów? Realizacji? W porównaniu z czym?

  14. Niania, nie przejmuj się, zauważyłam, że dla andrzeja seriale z Zawadzką i Więdłochą są zawsze oscarowe, a reszta to dno 😀

  15. Dla mnie Andrzeja tekst o pisowskich trollach to jakaś żenada.. Chłopaku, to jest forum o serialach a nie polityce..

  16. niania cieszę się, że się nie obraziłaś. Na przyszłość proszę bez personalnych wycieczek i obrażania. Możemy się kłócić o jakość odcinków, ale bez wyzwisk! 🙁

  17. Ja nie oceniam całego serialu tylko wytknęłam babole, które kłuły w oczy w 10 odcinku. Gdybyś niania poczytała moje wcześniejsze wpisy to możesz zauważyć, że niejednokrotnie chwaliłam pojedyncze epizody, występy gościnne, czy pomysły scenarzystów.
    Teraz mam wrażenie, że produkcja pozwoliła improwizować Krzyśkowi i bandzie kolegów. Pani Serafin była po prostu niemożliwie słaba… Wątek z książką boli.
    Co do Marty. To jest jednak panienka z dobrego domu. Marząca o białej sukni i przysiędze przed ołtarzem. Dodatkowo długo starała się o względy kędzierzawego prawnika. Dziwiłam się scenarzystom, że asystentka zainteresuje się rozwodnikiem z dziećmi i szalonymi pomysłami. Ona jest zbyt poukładana.
    Ale na razie Marta wyjechała do USA. Być może zmienię zdanie po kolejnych odcinkach (ze streszczeń wiemy, że wróci).
    Tylko czy ona będzie szczęśliwa z Krzyśkiem? Ciężko mi to sobie wyobrazić… 😉

  18. W 100 % popieram nianie 🙂
    Wpisu Andrzeja nie zamierzam nawet komentować. Jeżeli miałabym się odnieść do „związku” Marty i Krzyśka , to nie on bawi. Uwielbiam Katarzynę Ankudowicz jest genialna, w OMSNM przypomina mi trochę Beatkę z Pierwszej Miłości, nie ulega wątpliwości że bije Krzyśka intelektem na głowę ale jest również troszeczkę stuknięta 😀 Dlatego podoba mi się ta chemia między nimi.Jestem już po 11 odcinku tak też odczucia mam nieco inne. Cieszy mnie fakt że Krzysztof wreszcie odczepił się od Igi. Serialu w ogóle nie oceniam w kategorii realny nie realny, czy zabiegi z testem na ojcostwo są głupie czy nie bo dla mnie serial z założenia jest bajką więc nie skupiam się na takich szczegółach a może po prostu nie skupiam się na nich w przypadku OMSNM bo lubię ten serial. Myślę że to nic innego jak kwestia gustu 😀
    Ps. Uwielbiam takie żywe dyskusje 😀

  19. Scenariusz napisany jest grubą kręską. Pastisz, ironia, groteska użyte w nim powinny sprawiać, że ogląda się go łatwo, lekko i przyjemnie. Niektórym takie mrugnięcie oka odpowiada, inni ni w zab nie pojmują fenomenu serialu. Owszem, czasami sceny są pisane pod Krzyśka( sam aktor znany z improwizacji na planie przeszarżowywuje, np. z historią z basenu z lat szkolnych, która ewidentnie wymykała się z ram scenariusza) lub Panią Irenkę, ale bez przesady. Mimo słąbszych sezonów, braku niektórych bohaterów w kolejnych odcinkach, serial się broni i jak dla mnie średnią odcinkową 3,5 bobra po całości osiąga;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *