O mnie się nie martw – „Dopadła mnie amerykańska grypa” – po odcinku 5

W odcinku nie pojawiła się Iga – kobieta wyjechała, aby na spokojnie porozmawiać z rodzicami o sytuacji Doroty. Po ostatnim wpisie, kiedy zezłościłam się na Małecką za brak kontaktu z rodziną – przyjmuję jej decyzję do wiadomości, a nawet cieszę się, że spędzi kilka chwil z mamą i tatą.
Aby w serialu pozostał „constans” do Kancelarii wrócił niezawodny Wiktor.
Czyżby po urodzeniu synka przeszedł na urlop „tacierzyński”?

Szkoda, że Zarzycki oddał swoje biuro do dyspozycji nowego wspólnika, sam wycofując się na boczny plan. Jak widać zna życie, jest rozsądny i potrafi bez mrugnięcia okiem łagodzić wszelkie spory. Dodatkowo jest uczciwy i szanowany przez pracowników.
Marka jak na razie polubiła tylko Joanna.

Dziwię się,
że przy całym zespole adwokackim jedynie Marcin prowadzi sprawy, które trafiają do odcinka, Zdarza się również, że zabłyśnie Tomasz.
Co w tym czasie robi Kaszuba senior, czy właśnie wywołany do tablicy Wiktor? W sensie co robią poza wzywaniem do swoich gabinetów pracowników? Coraz rzadziej pojawiają się jakiekolwiek informacje o spółkach, giełdach, transakcjach itp.
Pani Marta odbiera telefony, pocztę, okazyjnie kseruje i ubiera się w przykrótkie spódniczki.
Ale Joanna?
Cóż to za święta krowa, która nie może przywieźć z drugiego końca miasta ważnych papierów. SAMOCHODEM zatankowanym za pieniądze firmowe!
Rozumiem, że jest kadrową. Ale do czorta! Ta firma zatrudnia dwóch adwokatów, dwóch szefów, asystentkę i sprzątaczkę. To maksymalnie kilka godzin w miesiącu na ogarnięcie ich finansów, czy wysłanie dokumentów do ZUS.
Tak jak do niedawna lubiłam postać Asi, to w trzecim sezonie kobieta działa mi mocno na nerwy. Dlaczego scenarzyści po raz kolejny zmieniają charaktery u postaci drugoplanowych?

Marcin opiekuje się dziewczynkami i jak widzimy radzi sobie znakomicie. Oczywiście pomaga mu Krzysztof, który pomimo wielu wad jest dobrym ojcem, chcącym przychylić nieba córeczkom.
W dzisiejszym odcinku miał jednak inne zadanie – Jak ukryć znalezione w lodówce dolary i co z nimi „hipotetycznie” zrobić.
Poczekamy, zobaczymy. Taki skarb niesie ze sobą spore konsekwencje.

Rozprawa tygodnia ani zła, ani dobra. Tradycyjnie w kuluarach dowiedzieliśmy się, że klientka nie powiedziała całej prawdy. Było jednak dużo lepiej niż w poprzednich tygodniach.

Na duży plus rozmowa Marty z właścicielem kancelarii i zakłopotanie Wiktora. Ale sam tego chciał! 😉
Opowieści o spaniu z misiem, czy oczekiwaniach jego osobistej sekretarki – trudno się nie roześmiać.

Dziewczynki są na tyle duże, że mogą zostawać same w domu? Odrobinę zaniepokoił mnie fakt, że Iga telefonicznie nie wkurzyła się, że jej córki są pozostawione samopas, kiedy jej ukochany pisze pozew rozwodowy piętro niżej.
Odrobinę zmarnowany potencjał dziadka. Senior Kaszuba wszedł i wyszedł – ubolewam, że nie poznał bliżej uroczych podopiecznych swojego syna i nie wypił herbaty.

Za całość, w oczekiwaniu na matkę – 2,99 bobra. Niby odcinek bez głównej bohaterki, a oglądało się naprawdę dobrze 🙂

16 odpowiedzi do “O mnie się nie martw – „Dopadła mnie amerykańska grypa” – po odcinku 5”

  1. Mi też odcinek bez Igi nawet się podobał. Ale nie zgodziłabym się aż tak bardzo z tymi negatywnymi ocenami. Już gdzieś w wywiadach przed sezonem mówił ktoś ze jest mniej spraw sądowych więc z tym się już pogodziłam. Ale nie zgodzę się ze zmianą charakteru Aśki – jest trochę inna niż w poprzednich sezonach – bo mniej grzeczna i pokorna, bardziej emocjonalna, ale to pasuje też do tego przez co przeszła. Zresztą już i ona mówiła, że chciałaby czasem wykrzyczeć co w niej siedzi. A to że wkurzyła się za tego ‚kuriera’, to wydaje mi się bardzo logiczne – bo pracując z Markiem dostaje pełne sprawy nawet i bierze udział w ważniejszych rzeczach, jest doceniana i uwielbiana więc taki upadek z piedestału do wożenia papierów może być bolesny. Co nie zmienia faktu, że jest to głupie – ale logiczne i zrozumiałe. Myślę, że to nie zmiana charakteru bohatera ale wychodza po prostu jej negatywne cechy. Dużo bardziej Marcin wydaje się innym człowiekiem – no chyba, że u niego wychodza jego dobre cechy 😉
    A poza tym dzięki za prowadzenie tego bloga – zawsze miło poczytać co inni myślą na temat ulubionych seriali – zawsze konstruktywnie i dość przemyślanie 🙂 pozdrawiam

  2. Odcinek przyjemnie się oglądało ale też Liczyłam że sceny odwiedzin Marka u dziewczynek zmienią jego wizerunek.
    Trochę innaczej wyobrażałam sobie sceny Krzyśka który znalazł forsę, sądziłam ze Krzysiek zrobi coś szalonego.

    Mi się wydaje, że Aśka od początku czuła się nie doceniana w kancelarii tylko jak ojciec był całym szefem to trochę się bała powiedzieć a teraz gdy ojciec chwilowo odszedł z kancelarii poczuła się pewniejsza siebie dostaje ciekawsze zajęcia

  3. Mnie się bardzo podobał odcinek bez Igi, a seria jest super, taka lżejsza dzięki temu, że nie ma już ciągłych kłotni między Igą i Marcinem a jest nacisk na pozostałych bohaterów. Przyjemna odmiana. Aczkolwiek jakoś dziwnie czuję, że sezon zakończy się ich rozstaniem (na zasadzie, że wszystko to za szybko, przemyśleć sprawy etc..) ale to już dywagacje 🙂

  4. Co do Aśki nie mam złudzeń. Scenarzyści jakoś tak pokombinowali, że z całkiem pozytywnej dziewczyny, która była do rany przyłóż w poprzednich sezonach – wychodzi jakaś pokraczna cudaczka – raz jest zła na Marcina i ich zakończony związek, innym razem udaje, że nic się nie stało. Najczęściej rządzi Kancelarią, zamiast w niej po prostu pracować.
    I gdzie jest Adam?

  5. Przyrzekłęm sobie, że w sprawie OMSNM nię będę się już tu odzywał, ale…

    Papierowe ideały kobiet to niegdyś były np. u Sienkiewicza. Aśka, na szczęście nie jest żadną cudaczką a postacią z krwi i kości. Dziewczyna, dotknięta syndromem porzucenia ( w dzieciństwie matka, teraz nagle ojciec i ukochany) potrzebuje akceptacji, uwagi. Takim kimś jest Marek Kaszuba, taki trochę tatuś, w dodatku superman, który docenia ją nie tylko za pracę. Aśka podświadomie, tak po babsku się wyżywa w pracy. Mimo tego nadal zachowuje klasę. Jakoś Igi nie wyrzuciła, zaakceptowała zastępstwo w osobie Doroty i ogarnia egzaltację Marty. Z Adamem sprawy najwidoczniej układają się powoli lub się nie ułożą, a szkoda…

  6. Oczywiście, że się zdzisiek wypowiadaj, przede wszystkim jeśli się nie zgadzasz z moją opinią 🙂 Twój punkt widzenia dużo dla mnie znaczy i jak widać nie tylko dla mnie.

    Co do Aśki – przyjmuje twoją interpretację, jednak ja w trzecim sezonie nie poznaję lubianej bohaterki. W drugim – kiedy Marcin spotykał się z Gadomską mimo wymienionych przez ciebie problemów z mamą, czy chłopakiem Joanna była cudowną, wspierającą postacią. Teraz zachowuje się jak udzielna dama.

  7. Aśka jest dobrą dziewczyną, ale nie świętą, dlatego sporadycznie ma prawo być zołzą;) Jak byś się czuła, gdyby nagle Twój porządek świata runął? Jak widać, Aśka była zakochana w Marcinie, a on traktował ją lekko. Ojciec zakochał się w jej koleżance z liceum i zafundował braciszka. To, że w Aśce coś pęka było widać w drugim sezonie podczas wesela Zarzyckiego…

  8. Aśka jest dobrą dziewczyną, ale ja też nie rozumiem że w poprzednim sezonie nie „rzucała” się jak Marcin był z Gadomską, dodatkowo była szczęśliwa z Adamem, nie miała problemów że Marcin nie jest z nią. A teraz ciągle jakieś aluzje i pretensje o to że Marcin jest z Igą.

  9. Powiem Wam tak.. Rozumiem Aske ze jest taka rozzalona ze Marcin jest z Iga. Gadomska to badz co badz byla kobieta z ich grupy społecznej, prawniczka na poziomie, mozna by powiedzieć ze dla aski ktora jest snobka, przegrać z taka gadomska to nie byla ujma. Z kolei Iga, o ktora Aśka zawsze byla zazdrosna i podejrzliwa, teoretycznie nie byla dla niej zagrozeniem, no bo sprzataczka, biedna w dodatku z dziećmi. Tymczasem okazalo sie ze Marcin to właśnie ja wybral i Asia nie jest w stanie tego przełknąć, jej ego doznało wielkiej krzywdy i jest normalnie wściekła. Ja tak rozumiem tą jej zmianę zachowania.. Miala poukładane wszystko w głowie ale ten zwiazek z Iga totalnie ja rozstroil

  10. Zacznijmy od początku w trzech słowach. zdzisiek – jeśli Aśka ma być zołzą okazjonalnie to ja to mogę zrozumieć – każda z nas bywa zołzowata, chociaż ja osobiście za swoje wybuchy, czy wredne zachowania staram się przepraszać.
    Jak to było? „baby są jakieś inne” O!

    Kasia potwierdzasz moje słowa, więc 😀

    Paula – Wiem tak jak zdzisiowi o co wam chodzi. Iga przelała czarę goryczy. Ja mam jednak inne spostrzeżenie – w poprzednim sezonie Aśka budowała nowy, trwały związek ze świetnym facetem. Była bardzo szczęśliwa, więc nie miała okazji do bycia złośliwą. Obecnie niby Adam jest, a tak naprawdę to zupełnie go nie ma.

    Gdyby Zarzycka miała przy boku faceta, randkowała, snuła plany na przyszłość, to nie zachowywałaby się w stosunku do Igi, ojca, Marcina, czy współpracowników tak jak zachowuje się w trzecim sezonie.

    A ona ma faceta, tylko, że Pan Żurek kręci z Przyjaciółkami i odrobinę brakuje go w nowych odcinkach. Nota bene – scenarzyści nabroili. Ja zawszę chwaliłam klasę Joanny i to, że mimo swojej pozycji w firmie nie zadziera nosa. Zawsze broniła słabszych – przypomnijcie sobie jej rozmowy ze sprzątaczką. Albo jak rozmawiała ze zdenerwowanym Wiktorem o jego nowej miłości – ideał córki 🙂

    Obecnie nie kupuję tego co widzę. Zrobiła się wredna, obrażalska i zołzowata.
    Ja znam inną Aśkę.

    Ps. Czekam na nowe odcinki. Mam nadzieję, że już w piątek zobaczę starą, dobrą znajomą Zarzycką 😉

  11. A ja się nie zgodzę, że Asia w poprzednim sezonie budowała nowy związek z Adamem. Napatoczył się, zaczął się nią opiekować, więc uznała, że z nim będzie. Ale na odległość zalatuje to erzacem.

  12. Ja myślę,że gdyby scenarzyści wpadli na pomysł by było więcej Adama, to na pewno obie produkcje w których gra Lesław można pogodzić. Lesław Żurek przecież nie pojawia się co dzień na planie. Po prostu chyba scenarzyści postanowili ograniczyć jego rolę, nie sądzę że stanęły na przeszkodzie inne plany zawodowe aktora Przecież wielu aktorów łączy plany różnych seriali plus jeszcze teatr.

  13. A to nie jest tak że „producenci” seriali czasami chcą „ukarać” aktorów za to że śmieli grać w innych produkcjach?
    Przykład:
    – Fraszyńska która zniknęła z dnia na dzień z NDiNZ jak tylko zaczęła grać w Licencji na wychowanie
    – Sokołowska też zniknęła z serialu bo gra w Przyjaciółkach

Pozostaw odpowiedź Ksenia Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *