O mnie się nie martw „Dzień mówienia prawdy” – po odcinku 12

Ja tradycyjnie będę prawdomówna.
Chociaż postaram się trochę przymknąć oko 😉

Jak myślicie dlaczego Joanna Kulig od dwóch odcinków jest w zasadzie nieobecna w serialu?
Wyjazd na Mazury, a teraz półpasiec. Chyba ma to związek z innymi produkcjami (Pitbull?).

Marcin, Asia, Pani Irenka, sztab kryzysowy Krzysztofa i Ewa (która w piątej serii naprawdę się rozkręciła) pomagają Idze w ślubnych przygotowaniach.

Tylko powiedzcie mi czy taka ilość czasu i pracy jest potrzebna do zorganizowania niewielkiego przyjątka? Naprawdę byłam zaskoczona liczbą gości.
Z rodziny Małeckiej będzie 15-stu (wliczając w to pewnie mieszkańców kamienicy), a Marcin zaprasza na ślub rodziców i pracowników Kancelarii – czyli około siedmiu osób.

Czy na taką garstkę potrzeba harfistki (wiem, że została odmówiona), oryginalnych zaproszeń z drukowanym wierszykiem, niecodziennego menu dla wegan, czy specjalnego rozstawienia stołów?
To już wolałabym, aby impreza odbyła się w rodzinnych stronach panny młodej – na bogato i z przytupem.

Imieniny u teściowej mają większą frekwencję 😉

Sprawy odcinka w zasadzie nie było, chociaż pojawiło się kilku klientów.

Pani Marta zdecydowanie wygrała. Prawda o gołej kostce, czy idealny cios w upodobania do ciemnego cukru zaskoczyły złośliwego prawnika. Katarzyna Ankudowicz jest jedną z najjaśniejszych gwiazd i uwielbiam wszystkie sceny z jej udziałem.

Co sądzicie o Pawle?
Na początku byłam pewna, że ma ochotę na niezobowiązujący romansik z mężatką, a po dwunastym odcinku widzę, że jemu naprawdę na niej zależy. Podobała mi się rozmowa z Zarzyckim. To Asia musi zdecydować czego tak naprawdę chce.
A ona już się waha…
Polubiliśmy Adama, był ślub i piękne wyznania, ale tak naprawdę nie wiemy jak im się układało. Praca, kłopoty z kredytem i wyjazd za granicę – tyle faktów.
Szkoda, że scenarzyści zupełnie olali ten wątek.

Kibicuję Ewie i Łukaszowi, chociaż obawiam się, że połączenie wszystkich par w piątej odsłonie niezbyt dobrze wróży szóstemu sezonowi (a taki prawdopodobnie powstanie).

Czekam na finał – jestem bardzo ciekawa kreacji w jakiej ostatecznie wystąpi Małecka, jak Krzyś sprawdzi się w roli skrzydłowego i zderzenia Adama z Pawłem.
Będzie się działo!

Za odcinek, który był przygotowaniem do ważnego wydarzenia daję 2,99 bobra.

11 odpowiedzi do “O mnie się nie martw „Dzień mówienia prawdy” – po odcinku 12”

  1. Dlaczego od samego początku miałam wrażenie że się doczepisz do ilości gości i czasu przygotowań 🙂 Też mnie to zdziwiło ale uznałam że nie warto zaprzątać sobie głowy tym tematem. Pewnie scenarzystki nie bardzo miały pomysł i stąd taki czas na przygotowania.
    Jeśli chodzi o Joannę Kulig to raczej nie chodzi o Pitbulla bo zdjęcia do tych odcinków kręcone były gdzieś w październiku a wtedy Pitbull już dawno był nakręcony. Może chodzi o JA TERAZ KŁAMIĘ, abo coś innego w czym bierze udział.
    Też mi się podoba pomysł Ewy i Łukasza. Zobaczymy jak to wyjdzie, ale od początku sezonu już pisałam że oni będą razem.
    Co do Pawła to już pisałam że mam mieszane uczucia że względu na Adama, ale tak fajnie się ogląda Pawła i Joannę że sama nie wiem czy im nie kibicować 🙂
    A teraz napiszę to co mnie „zabolało” w odcinku, a mianowicie usilne „poniżanie” gości Igi i traktowanie ich jak tych gorszych. Takich buraków jak to powiedział Paweł. Co to za tekst scenarzystek że jak liczba gości Igi jest większości to trzeba pójść na wiele ustępstw. To człowiek który jest z niższej klasy majątkowej czy też ze wsi to nie może być kulturalny i nie odnajdzie się na weselu w restauracji? Powiem szczerze to takie żałosne trochę było podkreślanie tego przez cały odcinek. Osobiście uważam że taki człowiek czasami ma większą klasę niż Ci z wyższych sfer.

  2. Eee to chyba tylko Paweł ich poniżał. Chyba nie wyczułam u Asi żadnych złych intencji w kwestii kompromisów (bo dalej śmiałam się w duchu z tych kilku osób, które będą zasiadać przy… dwóch góra trzech stolikach 😉

  3. Nie, to właśnie Aśka powiedziała te słynne słowa: „Jeśli to Igi goście będą w większości trzeba będzie pójść na wiele kompromisów” Zdecydowanie nie było to powiedziane wprost że są burakami ale ja to tak odebrałam.

  4. Ech, chyba przesadzacie z tym nastawieniem Joanny do Mazurów;) Przecież Aśka dała się poznać, jako dziewczyna doskonale ułożona, z klasą. Po mojemu to jej zależy, żeby goście czuli się dobrze. Nie każdy czuje się komfortowo, gdy mu posadzą sushi czy homara;) Paweł, Paweł, hm… Zakochał się w Aśce, ale czy na nią zasługuje? Ja tam trzymam za Adamem. Goła Kostka najpierw powinien dostać lekcję – cierpienie uszlachetnia;) A swoją drogą, coś za bardzo w ten ślub pary głownych bohaterów nie wierzę:)

  5. Zdjęcie, które powyżej zamieściła Kasia, otworzyłem dopiero po zamieszczeniu wpisu powyżej. I chyba coś jest na rzeczy, że do niego może nie dojść;)

  6. Jest już finał na vod i jestem zniesmaczona tym, że ludzie biorą ślub kościelny, a obchodzi ich tylko wesele. A te zabobony, to już w ogóle dno! Tak, tak, wiem, że to komedia, ale mimo wszystko…

  7. Wydaje mi się że ostatnio wszyscy uparli się żeby z dobrze prowadzonych postaci L.Żurka zrobić jakiś idiotów i furiatów. A tak szczerze mówiąc to już miałam nadzieję że dadzą im spokój i wreszcie wezmą ten ślub, w końcu ile można ciągnąć jeden wątek? W następnym sezonie znów całą serię będziemy oglądać przygotowania? Po ostatnim odcinku na VOD jestem rozczarowana 🙁

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *