Zaczynamy nowy rozdział.
Sezon będzie równocześnie rozwijał kilka priorytetowych wątków - o tym poniżej, bowiem muszę Spoilerować.

Ps. Ciekawa jestem jak nowa godzina emisji (i dzień) wpłynie na oglądalność.
Tradycyjnie trzymam kciuki.

“O mnie się nie martw” to obyczajówka, od której dużo wymagam. W zasadzie nie wiem dlaczego tak wysoko postawiłam poprzeczkę.
Możliwe, że chodzi o genialnych, niewykorzystanych do końca aktorów komediowych, wachlarze możliwości i takie tam ;)

W jedenastym sezonie poznajemy w końcu matkę Krzyśka.
Panią Lucynę Malec znam od dawna i szanuję. W pewnym momencie na swoich barkach niosła “Hotel 52″. Podejrzewam, że i tutaj będzie podobnie.
Nie trzeba być wróżką, aby przewidzieć, że taki kolorowy ptak nie wyfrunie do USA już w pierwszym odcinku. Lisiecki, który wlecze do domu butle z gazem, również od razu stał się pewniakiem ;)

Trzymiesięczna przerwa pozwoliła widowni “wskoczyć” w ciążę Sylwii bez większego problemu. “Goła kostka” naprawdę się stara, szuka literatury fachowej i wspiera ukochaną (hormony szaleją!).
Przy okazji widać, że się boi. Ba! Jest przerażony wizją rychłego zostania ojcem.
Jeszcze nie zdążyli poinformować reszty o błogosławionym stanie, chociaż to jak się wydaje, jest już nieuniknione. Ja bym jeszcze poczekała ;)

Znalazłam perłę.
Jak narzekam na drugoplanowe wątki sądowo - kancelaryjne, a przede wszystkim na obsadę, to dzisiaj stwierdzam - czapki z głów. Małoletni Paweł Gryc, który wciela się w Alwina jest po prostu bezbłędny,
Na coś takiego czekałam.

Kostek już nie jest z “Rudą”.
Poszukiwania nowej dziewczyny, podchody i rozmowy z byłą.
Podejrzewam, że w finale para wróci do siebie, więc tradycyjnie szkoda mi czasu na rozpisywanie się o tym wątku.

Wróciła Asia.
Pozamykała sprawy, wali dobrymi radami “z rękawa” jak Paulo Coelho i stara się rozruszać wdowca.
Papużki, kilka rozmów z dziewczynkami, kolorowe ciuchy i szkoła tańca.
Jest i Klaudia Halejcio - nie ma mowy o jednorazowym występie.

Krzysio był tylko tłem.
Stęskniony za żoną, “napalony”, rozmawiał z matką, koleżkami, pojadł ciasta i finisz.
Nie wiem jeszcze, czy to dobrze. Widownia na chwil kilka odpocznie od improwizacji Pawła Domagały, tylko co dostanie w zamian?

Na nowy sezon przewiduję głównie:
1. Matka Krzyśka. Wątek główny, połączony z Grażyną, Irenką i Małeckimi.
2. Ciąża Sylwii.
3. Powrót Asi i jej wpływ na żałobę Marcina.
4. Szukanie nowej dziewczyny Kostka.

Za pierwszy odcinek 3,5 bobra.