Prapremiera pojawiła się w terminie, ale korzystając z pięknej pogody dopiero dzisiaj nadrabiam zaległości.
Poniżej słów kilka.

Głównym wątkiem odcinka była sprawa pracodawczyni Ewki.
Menadżerka uprawiała mobbing w czystej postaci, więc się doigrała. Nasza dzielna Sylwia nie wytrzymała, kiedy furiatka zaczęła ubliżać nowej koleżance.
Tak jak pisałam wcześniej nowa Małecka to wierna kopia Igi.

Przy okazji pomyślałam sobie, że otworzenie apteki w okolicach hotelu to byłby strzał w dziesiątkę. Cztery przystanki tramwajem, aby kupić np. środki na ból głowy… w Warszawie. Jestem w ciężkim szoku ;)

Kaszuba oddał pełnomocnictwo i zajął się obroną pokrzywdzonych. Nie wiem ile na tym zarobi, ale zawsze może pracować pro bono.

W zasadzie cała Kancelaria niespecjalnie nastawiła się na zarobek. Paweł doradzał tatkowi Igi (cudnie, że Pan Orzechowski powrócił, mam nadzieje, że tym razem nie zmarnują jego wątku) a Martusia w godzinach pracy zamknęła drzwi na klucz, aby na spokojnie napić się herbatki.

Projektowanie wnętrz i zapędy Trytytki w kwestii umeblowania na duży plus. Widać, że hormony szaleją… ale nie uprzedzajmy faktów :)

I na deser Asia. Już jestem zmęczona i znudzona wahaniami eterycznej blondynki.
Powiedzcie mi jaką ona ma historię miłosną z Pawłem? Raz zagrali w bule, parę razy odwiedził ją w pracy, padło kilka miłych słów i komplementów. I na tej podstawie wykształcona, inteligentna panienka z dobrego domu chce rozwalić swoje małżeństwo…
A takie piękne słowa padły przed ślubem.
Nie lubię tej bohaterki. Wydaje mi się znudzona normalnym życiem i na siłę szuka kłopotów.
A tak na marginesie to przy każdej rozmowie “gołej kostki” i Sylwii czuć chemię. Romans (bez romansu) z Asią to taka mdła popelinka wymyślona na siłę.

Ostatnio byłam zachwycona odcinkiem, dzisiaj mam mieszane uczucia.
Jak zobaczyłam pierwszą scenę w hotelu i uciemiężoną sprzątaczkę wiedziałam co czeka nas w finale.
Za kilka scenek, powrót taty i “Krokodyla, którego ma dać luby” - 2,99 bobra.

PS. Marcin dostał w nos, a na zwiastunie nadchodzącego odcinka widać wielką śliwę pod okiem - ktoś mu poprawił, czy kogoś z charakteryzacji poniosło ;)
Ale to się będę czepiać za tydzień!