O mnie się nie martw „Jak żyć?” – po odcinku 10

I jak wyszedł eksperyment o treści: „Odcinek bez Małeckich”?
Owszem jest Sylwia, a i Iga zmieniła nazwisko…
Nie czepiajcie się 😉
Prapremiera – więc kilka słów poniżej.

Jednym słowem, które idealnie podsumuje dziesiątą odsłonę jest… ZAPYCHACZ.

Iga nawet nie mignęła, chociaż telefonicznie pocieszała rodzinę.
Reszta bohaterów szalała z rozpaczy i usilnie poszukiwała ukochanego/przyjaciela/brata.

Jestem bardzo ciekawa jak Krzysio wytłumaczy się z nieoczekiwanej eskapady najbliższym.
Sylwia oglądała miejsce „zdarzenia”, identyfikowała zwłoki i żyła na granicy załamania nerwowego. Marta na każdą wzmiankę o znaleziskach (typu but, czy telefon) mdlała. Jedynie Oliwka wykazała odrobinę zdrowego rozsądku i niebawem przejdzie do działania.

Do akcji poszukiwawczej włączyli się Wojtek i Jacek. Igor obiecywał wsparcie i wędrówki po zakazanych miejscach Warszawy, a do Irenki przybyła kolorowa „pantera” w postaci Grażynki.
Kaszuba Senior to „mistrz” delikatności i przekazywania informacji. I Sylwię postawi do pionu, a w międzyczasie sprawi, że asystentka straci przytomność.

Sprawa odcinka nawet niezła. Sprzątaczka w seksownych szpileczkach  rozkochała w sobie starszego Pana, który przepisał majątki ku utrapieniu rodzinki.
No cóż kochani… Nie interesujcie się stanem papki za życia, to i on Was oleje przy testamencie 😉

Trzej Amigos na wódce – więcej proszę!
Sylwia otrzymała oświadczyny od pilota, a w drzwiach Kancelarii pojawiła się mama Joanny.
Dodatkowo Pawełek odrobinę zabłądził i po raz kolejny będziemy świadkami wieeelkiej kłótni dwóch blondynek.

Płacz, bieganie, odrętwienie – wszystko kręciło się wokół Krzyśka i O mnie się nie martw udowodniło właśnie KTO jest jedynym i „słusznym” bohaterem całej serii.
Nieobecności Jadwigi są tak popularne i naturalne, że już nikt nie zwraca na to uwagi. Ciężar komedii przejął jej mąż (były) i odrobinę postacie trzecioplanowe.

Czekając na Krzysztofa daję 2 bobry.
Bo sprawa odcinka nie była zła, a i Kaszuba senior się wykazał.
A tak w ogóle – To gdzie są rodzice Małeckiego?

4 odpowiedzi do “O mnie się nie martw „Jak żyć?” – po odcinku 10”

  1. Szkoda ,że na rzecz Krzyśka zrezygnowano z tak wielu bohaterów, a przecież mogli dodać świeżości i kolorytu a Krzysiek wiecznie krzyczący staje się nudny.
    Nawet dziewczynki zeszły na dalszy plan i Stacha też nie ma.

    Długa lista nieobecnych bohaterów się robi.

  2. z matką Małecki nie utrzymuje kontaktów, a po tatusiu ma tylko trąbkę 🙂 no i siostrę, i oczywiście macochę 😉 🙂

    tak w skrócie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *