Kolejna prapremiera startuje do oceny.
Z uwagi na to jakie mam zaległości, biorę się i jadę ;)

Recenzja poniżej.

Zirytowało mnie kilka rzeczy. Jak już jest dobrze, to scenarzyści postanawiają włożyć kij w mrowisko, namieszać i wkurzyć ;)
O co chodzi z lekarzem - byłym Igi? Przecież on widzi, że dziewczyna ma poukładane życie, męża, maleńkiego synka i jest otoczona miłością. Po grzybka te zapewnienia: “Już mi nie uciekniesz” itp.
Niechaj Małecka-Kaszuba leży sobie spokojnie w szpitalu. Nam nie potrzeba nowego adoratora…

Albo kłótnia Marty i Krzyśka. Ewidentnie działanie siłowe. Jak już się kończą pomysły, to zawsze “warto” skłócić ulubioną parę i do finału męczyć widownię próbami godzenia się, fochami i podobnymi pierdołami.

Nie dziwię się, że Małecki poczuł się dotknięty rozdrapywaniem jego osobistych “niedyspozycji” przez osoby postronne.
Trytytka, a raczej Szczeżuja przeszarżowała. I w Kancelarii i podczas rozmowy z Panią Irenką. Ale nie powiem - wywody o pozycjach i trwoga w oczach sąsiadki mocno mnie rozbawiły.
Nie mówiąc już o rozmowach Krzyśka z Francuzem (nauka jedzenia widelcem :), strachem przed wywiadówką, czy innymi improwizacjami Pawła Domagały.

Sylwia jest rozpieszczana przez pilota, a ja mam wrażenie, że ten człowiek mocno ją osacza.
Paweł i Joanna mają spory problem - Adam zgadza się na rozwód za porozumieniem stron, a kochankowie wyglądają jakby połknęli wielką żabę. Aż chciałoby się krzyknąć: “Helllooł! On Wam robi dużą przysługę!”
Goła kostka zatrwożył się na wieść, że Asia niebawem będzie wolna.

Dlaczego Filip boi się badań? Myślicie, że Wdowa zaraziła go jakąś chorobą?
Kiedyś mówiłam, że kucharz mógłby być wzorcową niańką. Po nowym odcinku wiemy, że ma papiery na najbardziej dochodowy zawód świata - hydraulicy zawsze sobie poradzą ;)

Była i rozprawa sądowa i złodziej, który domagał się od księdza odszkodowania za straty moralne i lęki. Trochę zapachniało mi idiotycznymi wyrokami z USA, gdzie można założyć sprawę za poparzenie się gorącą kawą, czy poszukiwać prawa własności zdjęcia zrobionego przez małpkę ;)
Pomijając śmieszność sytuacji - aktorsko nie mam się do czego przyczepić.

Za całość 3,5 bobra. Zła jestem na kłótnie i doktorka…