O mnie się nie martw – Kto jest ojcem dziecka? [SONDA]

W finale O mnie się nie martw pojawiła się tajemnicza kobieta. Obok niej siedział mały blondasek – synek.

Od razu nasuwa się wniosek, że to dzieciak jednego z bohaterów.
Do wyboru mamy: Krzyśka, Marcina, Łukasza i Pana Reportera – jednak jego nawet nie biorę pod uwagę.

Moje pytanie brzmi – Kto Waszym zdaniem jest ojcem?
Rozwiązanie zagadki dopiero na wiosnę – chyba, że wcześniej pojawią się zdjęcia z planu.
Jak obstawiacie?

n

{democracy:553}

9 odpowiedzi do “O mnie się nie martw – Kto jest ojcem dziecka? [SONDA]”

  1. ja już jakiś miesiąc temu czytałam gdzieś news że Marcin może okazać się ojcem dziecka, coś w stylu ” Marcin ma nieślubne dziecko ? „

  2. Spokojnie, ja tylko napisałam, że niekoniecznie to co piszą w Internetach ma się jakoś do serialowej rzeczywistości. Na razie sobie tylko gdybamy…
    ALE
    Tak sobie myślę – Krzysztof w zasadzie został sam. Poli nie ma, Iga jest z Kaszubą, Filip z Czarną Wdową. Tylko czy pojawienie się synka może mieć jakiś większy wpływ na jego postać? Raczej nie, to etatowy śmieszek.
    Marcin… No tak tutaj dziewczyna z jego dzieckiem bardziej pasuje, będzie zazdrość spotkania z matką, synkiem, jakieś podejrzenia, kwestie prawne… Ja obstawiam, że scenarzyści pójdą na łatwiznę i pokomplikują sielankę w głównym wątku.
    Chociaż sama nie wiem… 😉

  3. Ewentualnie ojcem synka-blondynka jeszcze może być Michał alias Łukasz, a matką niby nieżyjąca kochanka. Skoro wciągnęła go w lewe interesy, mogła też uciekając przed wymiarem sprawiedliwości sfingować własną śmierć…

  4. A jak ten Michał czy tam Łukasz występował w sądZie? Bo porad udzielał w kawiarniach. Ale jak posługiwał się danymi z izby adwokackiej Kaszuby skoro prawie każdy to zna i sędziowie i adwokaci i nie mógł wchodzić na sale jak Kaszuba. Bo to mi umknęło jakoś.
    A co do ojca to mi może być Michał Łukasz bo chłopiec ma z 6 lat a on 10 był w więzieniu. Myślę że to kasZuba i ojciec będzie tym bardZiej chciał żeby był ze swoim dzieckiem i nie z Iga i jej dziećmi .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *