O mnie się nie martw „Mam tę moc” – po odcinku 2

Kolejna prapremiera, więc słów kilka poniżej.

Żal mi Krzyśka, a raczej tego, co scenarzyści postanowili zrobić z jego postacią.
Umartwianie się po odejściu Marty przeradza się w cyrk. Po co te improwizacje z koleżkami? Granie na czajnikach, milczenie, przymierzanie czapki – tak głupio marnować talent Pawła Domagały.
Otrzymaliśmy odpowiedź na jedno z pytań. Trytytka wprowadziła się z marszu do Podhalskiego, bowiem nie miała gdzie się podziać.
Tłumaczenie najgorsze z możliwych. Pomimo drobnych prezencików i dbania o byłego – źle o niej myślę.
Szkoda.

Kolejne punkty dramatu to:
– Nastoletnia Helenka zaczyna się buntować. Zakochała się w starszym chłopaku, chce się podobać, okłamuje mamę i ciotkę i na deser kupuje drogą kurtkę.
Okres dorastania to koszmar, który przeżył każdy z nas. W tym przypadku pojawił się gwałtownie i o kilka lat za wcześnie. Tak jak pisałam ostatnio: Najwyższa pora odrobinę utemperować małolatę i zaangażować w wychowanie biologicznego ojca.

– Sylwia rozważa wszelkie opcje i niby chce rozmawiać z pilotem…A później znowu się waha. Na horyzoncie zjawił się ortopeda. Już dzisiaj mogę się założyć, że niebawem Kuba mocno namiesza w jej życiu.

– Asia karmi i wyprowadza z depresji, a Paweł zaprasza koleżankę z pracy do kina.
Wszyscy plątają się bez większego celu i pomysłu. Zgubiłam się. Co Iga robi obecnie w Kancelarii? – poza wtrącaniem kilku groszy w sprawy męża i doglądaniem dziecka oczywiście 😉

Ogólnie: O mnie się nie martw wkroczyło na dziwaczne tereny, gdzie widownia zaczyna przejmować się wątkami trzecioplanowymi, podczas gdy te pierwszo- i drugo- są całkowicie pominięte.
Tyle czasu na dziecko Mariusza, albo stylizacje „Pantery”? I te nieszczęsne improwizacje z kumplami.
Mam nadzieję, że powoli kończymy, ekipa zbiera się do kupy i już za dwa tygodnie ruszymy do boju – z nową energią, bohaterami i uśmiechem.

2 bobry.

4 odpowiedzi do “O mnie się nie martw „Mam tę moc” – po odcinku 2”

  1. tomek nie mogę się z Tobą zgodzić. Jeszcze w poprzednim sezonie pojawiały się naprawdę dobre odcinki – śmieszne, wzruszające, itp. Tylu dobrych aktorów na planie, taki potencjał – ja czekam na więcej 🙂

  2. a ja się niestety nie zgadzam. Pierwsze sezony były dobre, potem zmarginalizowano główny wątek i wprowadzono szereg bohaterów pobocznych. Serial stracił swój dawny urok, teraz to taka zwykła telenowelka się zrobiła. Podobnie zresztą jak Przyjaciółki

  3. Nie zgodzę się co do stwierdzenia że pojawiło się za wcześnie (co do okresu dojrzewania). Teraz młodzież dorasta wcześnie, a Helenka w serialu to chyba ma z 14 lat wiec to chyba odpowiedni wiek na bunt. Co do tego że pojawiło się gwałtownie to masz rację, nic tego nie zapowiadało, w finale słodka dziewczynka, a tu teraz taka diablica. Już bardziej po Oliwi można byłoby się tego spodziewać, patrząc na ich charaktery od początku serialu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *