O mnie się nie martw „Pani mnie wkręca” – po odcinku 5

Jako, że to prapremiera – Kilka słów poniżej.

No i wykrakałam.
Główni aktorzy są zajęci sprawami słusznej wagi, więc widownia dostaje jedynie scenki na Skype.
Iga wyjechała do sielskiej krainy rodziców i dzieci. Kontaktuje się z Marcinem, jak ma na to ochotę. Rozmawiają o Zbyszku.
Krzysztof krzewi występy publiczne u braci rodaków w Dublinie. Nie ma szans, aby ktoś przeoczył miejsce jego nowej lokalizacji: irlandzkie flagi na ścianach, ciemne piwo i kapelusz z „Dnia Św. Patryka” robią robotę 😉

Duży plus za atak szału w wykonaniu Martusi.
Ukochany śpi pod jednym dachem z Kaśką, w której się onegdaj kochał! Dodatkowo dziewczę ma miliony i zoperowanego zeza. Która byłaby w takiej sytuacji spokojna?

Niekoniecznie rozumiem główną sprawę odcinka.
Ktoś zabiera malucha na trzydzieści dni, a policja wypuszcza sprawcę po kilku godzinach?
Ja rozumiem, że nic się nie stało, chłopak ma czyste sumienie, itp.
Nie uważacie, że zachował się jak porywacz?
Nietypowy i chcący dla małego Mikołaja jak najlepiej – ale jednak porywacz!
Przecież za tydzień znajdzie kolejne, zagubione dziecko, które może wspierać… To jest jakieś chore.
Zero badań psychologicznych, wyjaśnień, po jednym telefonie Sylwii, Sławek wyszedł na wolność i dotarł do Kancelarii. Wszyscy są dla niego mili, wujek zapłaci za sprawę…

Nikodem Wodzyński – dobra rola dziecięca. Ostatnio rzadko chwalę, więc tym bardziej trzeba.

Kolejne minuty to:
– ratowanie sąsiada Lisieckiego, który zamknięty w domu szalał z rozpaczy w alkoholowych oparach.
– rozmowa z bratem Andreasa
– rozmowy z Pawłem, który nie tylko wtrąca się do życia Sylwii, ale i Kaszuby seniora.

Niezła scenka w Kancelarii, gdzie asystentka zgadzała się z „kostką”, a prawnik z Martusią.

Widać, że Marek jest mocno zainteresowany „koleżanką z pracy”. Musi tylko pozbyć się natarczywej adoratorki.
Mówcie co chcecie, ale Iwonka tym razem mi zaimponowała. Nie każda blondynka ma w sobie tyle pary, aby przeganiać bandę zbirów torebką 😉

Nie mam się co więcej czepiać, bo jaki koń jest – każdy widzi.
2,5 bobra – Za Martusię i jej pokaz szaleństwa, rozmowę w Kancelarii i zwariowaną Grażynę.
Sprawa Mikołaja – przedziwna.

Ps. Iga ma niezłą fryzurę!

5 odpowiedzi do “O mnie się nie martw „Pani mnie wkręca” – po odcinku 5”

  1. Fajny jest ten sezon to,ze Kulig bedzie malo na planie to bylo wiadome ale kompletnie mi to nie przeszkadza nawet troche sie ciesze bo mialam juz dosc krzyczacej caly czas Igi.Postac Moniki w ogole mnie nie przekonuje za to polubilam bardzo brata Radeckiego ,fajnie aktor gra ,fajna scena miedzy Partykiem ,Pawlem i Markiem i w kancelarii taka moja wisienka na torcie pierwszy raz Radecki zgodzil sie z Marta i na odwrot ,wow gdzie to zapisac 😉 +scena miedzy S&P i zazdrosny Pawelek uwielbiam te jego minki ,zazdrosc az bije po oczach u niego i to wciskanie kazdej dziewczyny Kubie aby tylko juz nie przyjaznil sie z Sylwia uwieelbiaaam ich :d

  2. Ja uwielbiam Krzysia i szkoda ze znika Smieszne sceny z ta Irlandia Nie zwrocilam uwagi na dziecko ale mozesz miec racje

  3. Gosiek – Krzysiu wróci już w 7 odcinku na pewno, plus potem Domagała dużo scen kręcił 😀 Gorzej z Kulig

  4. W imieniu syna bardzo dziękuję za te pochlebne słowa. Uważamy, że dzięki tym wzruszającym scenom odcinek jest wyjątkowo ‚ciepły’. pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *