Z tym cukrem to przyznajcie sami, że przegięli.
Popakowane paczki, obklejone taśmą i ukryte w podwoziu zwiastowały na kokainę, lub inny produkt “z wysokiej półki cenowej”.
Plus mężczyzna i tekst: “Panowie mają coś, co do mnie należy”. Serio? To nie mógł sobie gostek iść do sklepu i kupić za 15 złociszy kilku NOWYCH kilogramów?
Miałby i biały i puder i brązowy i erytrol… Co dusza zapragnie.
W cenie biletu do Warszawy miałby nie tylko na cukier, ale i na rozpustę w każdej kawiarni na długie miesiące.

Niekiedy tak patrzę na te polskie seriale i ręce opadają.
Kto ma widzów za kompletnych idiotów?

Finał pokazał nam napis: CDN…
Będzie kontynuacja jesienią.

Pojawiła się Asia.
Cieszę się. Jak dla mnie można wywalić stażystów i inne durnostojki (w postaci “zauroczonych” nauczycielek).

W nadchodzących odcinkach Martusia będzie w ciąży, podobnie jak Sylwia. Może być też tak, że obie będą mocno się starać o maluszka. “Baby bom” jest nieunikniony.

Jest i sztos! Matka Krzyśka wprowadza się do kamienicy!
Kto zagra kobietę i czy Pani Irenka z Panterą dadzą jej radę?
Serio - Będę się bardzo cieszyć, kiedy wyżej wymienione bohaterki dostaną cokolwiek do grania.

Finał przyniósł sporo głupot i nawet nie mam chęci tego wszystkiego oceniać.
Śmierć Igi była głównym tematem sezonu, być może właśnie dlatego bohaterowie nam “skapcanieli” i pochowali się po kątach. Jak mi szkoda potencjału!
Na chwilę wrócił Patryk, czy teść i równie szybko pożegnali się z produkcją.
O reszcie nawet nie wspomnę.

Sprawy sądowe jak z “Sędzi Anny Marii”, a momentami nawet głupsze.
I ci “statyści” rodem z najgorszego paradokumentu. Listonosz i policjant przeważyli szalę goryczy.

Błagam Was kochani scenarzyści - jedźcie na urlop.
Przewietrzcie głowy.
Napijcie się czegoś mocnego.

Mając do dyspozycji  tłum charakterystycznych bohaterów, rewelacyjnych aktorów komediowych, budowane przez lata zaplecze fanów - dajecie nam to?
Cukier w podwoziu?

1,5 bobra. Za Pawła, Sylwię i Asię.