O mnie się nie martw – „Powinniśmy to zrobić” – po odcinku 7

Z uwagi na prapremierę wszystko znajduje się poniżej.

I niestety stało się to, czego się obawialiśmy.
Pieniądze mocno skłóciły zakochaną parę.Temat jest wałkowany od kilku tygodni i mimo wielu prób dialogu scenarzyści uparli się, aby zamęczyć widownię kolejnymi rozmowami na temat mieszkania.
Przyznaję się, że powoli gubię się w ich wzajemnych oskarżeniach. Zaczęło się od nacisku rodziców, a w siódmym odcinku para ma pretensje o znajomych, czy hipotetyczną sytuację nieznajomych.

Wątek odcinka nie był zły – ogłoszenia o pracę, w których wyłudza się nasze dane osobowe są realnym zagrożeniem.
ALE pojawił się narzeczony miliarder z oskarżeniami i przez kilkanaście minut „bawiono” nas rozmowami o uczciwości. Z grą aktorską na poziomie… A nie będę się znęcać 😉
Cudowna scena. Dziewczyna rozmawia z Igą w ogródku i nagle dosłownie zza rogu przybywa facet, który pyta: „Pani Małecka?”.
Już abstrahując od tego jak znalazł swoją kobietę (może geolokalizacja w telefonie) to powiedzcie mi jakim cudem znał nazwisko pracownicy jednej z setek Kancelarii w Warszawie?

(Znalazłam – Iga dzwoniła na OBA telefony klientki. Byłam pewna, że jeden był prywatny, a drugi służbowy. Okazuje się, że należał do chłopaka. Mój błąd.
Z DRUGIEJ STRONY dlaczego Ewa tak bezmyślnie dysponuje jej kontaktami 😉 )

Druga sprawa to randki Pani Irenki.
Naprawdę nie dało się wymyślić dwóch lokalizacji spotkań?
Pan numer jeden został pozostawiony przy stoliku z uwagi na niewystarczający iloraz inteligencji. W następnej scenie w tym samym klubie kobieta spotkała się z Panem Sknerą.
Czyżby z Lucynką czekały w ukryciu na wyjście pierwszego?

Krzysztof po porannych nerwach i przekazaniu Kaszubie praw do kontaktu z byłą żoną zamilkł. Trytytka ledwie mignęła. Szkoda wielka, bo ta para to pendolino obecnego sezonu.

Nic ciekawego się nie wydarzyło, a żaden z tematów nie posunął się do przodu. Mam wrażenie, że po raz kolejny zmarnowano potencjał – tak jak teść, tak obecnie teściowa zamiast przysparzać widowni śmiechu błąkają się po lokacjach bez większego pomysłu.

Najlepszy moment – to bruderszaft z serkiem góralskim i piwem w rolach głównych.

Po zachwytach nad formą O mnie się nie martw w piątym sezonie, z przykrością przyznaje 2 bobry.

16 odpowiedzi do “O mnie się nie martw – „Powinniśmy to zrobić” – po odcinku 7”

  1. Iga do niego dzwoniła (chyba Ci umknął ten moment) 😉
    A co do odcinka zgadzam się – chyba sobie już daruję ten serial.

  2. tak dzwonił na początku ale nie było powiedziane że do niego, można było się tylko domyśleć. Łukasz dał jej dwa numery pod którymi mogła „złapać” klientkę.
    Co do odcinka faktycznie taki zapychacz czasu. Po zapowiedzi wcale nie zanosi się żeby kolejny był lepszy ale przekonamy się.
    Wspomniana scena Krzysztof i Kaszuba to najlepsza scena odcinka, ale doceniam jeszcze scenę Marcin, Łukasz i Paweł. Jeden rozsądny, który widzi co się dzieje i w jakie gierki gra Paweł to Łukasz i nie omieszkał mu tego powiedzieć.

    Po zapowiedzi mam jakieś niejasne przeczucie że Marek Kaszuba „stanie w obronie” związku Igi i Marcina i mimo pierwotnej niechęci do Igi teraz on będzie największym jej „zwolennikiem”.

  3. Jest rzeczywiście. Nie wiem dlaczego po słowach „Oba telefony do klientki” z automatu uznałam, że Iga dzwoniła na służbowy telefon do firmy 🙂

  4. Mnie zwróciło jedną uwagę,że Aśka na wiadomość że klient ją oszkukał była totalnie nie poradna. Jak nie ta Aśka która do tej pory była gdy pracowała w kancelarii. Tamta z kancelarii wiedziałaby co robić. Pewnie w kancelarii podobna sprawa na pewno się pojawiła.
    Rozumiem że pewnie nie chciała mówić ojcu, by nie pomyślał że nie radzi sobie z biznesem. Ale przed Pawłem? Moze i chciała ukryć fakt że jej ojciec i były chłopak to prawnicy a ona sama tam pracowała.
    Nie mogę rozgryźć zachowania Aśki.

  5. Ksenia, masz rację.
    W ogóle dziwne jest to, że Paweł dalej nie wie, że Asia jest córką Zarzyckiego! A przecież, gdy Marcin „uciekł” z kolacji z rodzicami, to miał pojechać do Pawła, który był właśnie w restauracji Adama i Asi…
    Denerwujący jest też brak pana Żurka…

  6. a ja jestem paskudna i chciałabym żeby Asia nawiązała romans z Pawłem 😀 jak ten gość jest w odcinku to zawsze atmosfera wrzy!

  7. ultramaryna ale ja zrozumiałam że mają się spotkać poza restauracją bo Paweł coś tam rzucił że otwiera barek czy coś takiego więc ja zrozumiałam że się spotkają w domu u Pawła a nie u Joanny.
    Myślę że pan Żurek się nie pojawi osobiście i będzie tylko w rozmowach.

  8. A ja sie nie zgadzam – musialas miec zly dzien piszac ta recencje.. Odcinek byl super szczegolnie za sprawa Krzysia on jest boski.. smialam sie .. Troche dystansu i brak hejtu ci sie przyda

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *