O mnie się nie martw „Teoretycznie” – po odcinku 8

Jak myślicie to ostatnia transza „O mnie się nie martw”?
A może scenarzyści przyzwyczajeni do braku głównej bohaterki nie poddadzą się bez walki i dostaniemy jeszcze kilka odsłon?
Jestem jak najbardziej „Za”.

Joanna Kulig wystrzeliła jak petarda i w zasadzie nie zdziwię się jeśli postawi na zagraniczną karierę. Niesamowicie trzymam za nią kciuki.
Kolejny odcinek za nami, a ja – tak jak obiecałam – jeszcze nie zerkałam na prapremierę.

Zaczyna mnie powoli irytować product placement w postaci „Allegro”. Rozmowy o zakupach i pudełko na pół pokoju. A w nim mop.
Serio?

Bardzo podobała mi się rozmowa Pawła z Sylwią.
Wiemy, że się powstrzymali, ale ciągnie ich do siebie i myślą poważnie o związku.
I tylko myślą. Bo jak przychodzi pora na konkrety, to znowu pojawiają się przyjaciółki, randki i szlak trafia całą intymność. Podchody, wzbudzanie poczucia zazdrości i inne pierdołki.
Kolejny przykład czapli i żurawia.
Rozumiem, że to uczucie jest główną osią sezonu i nie może wybuchnąć jak petarda. Ale bez przesady.

Igor bawi się w psychologa. Bardzo dobrze, że uświadomił Monice kilka prawidłowości. Mści się w imię matki, która zabiła się z miłości do Marka zostawiając samopas maleńką dziewczynkę.

Z duchami przeszłości zmierzył się również Kaszuba. Niesolidny stolarz jest jednocześnie mordercą brata. Wspólne problemy zbliżają ludzi, więc niebawem Pani Sędzia na dobre zagości w jego sercu.
Cieszę się. Im więcej wątków, tym lepiej.

Miłość triumfuje u Krzysia i Martusi. Były nieszablonowe oświadczyny i kolacja złożona ze śmierdzących serków (też lubię).
Szkoda, że ich tak mało. Brakuje mi salw śmiechu, a nawet improwizacji 😉
Andreas nijak mnie nie zainteresował.

Główną sprawą byli bracia bliźniacy – ojcowie bliźniąt. Hipotetyczni ojcowie, którym badania DNA nie dały jednoznacznej odpowiedzi.
Dziwię się, że Piotrka i Pawła z M jak miłość nie zamieniono rolami. Prawnik w marynarce – grał bufonowatego bogacza, a Rafał Mroczek – lekkoducha 😉
Oczywiście pomógł sposób na Salomona.

Najgłupszym pomysłem jest wciąganie Marcina w kłótnie studentek i „przytulaski” na ławce.
Będą z tego kłopoty, bowiem zrobiono im zdjęcie.

Odcinek zaliczam do udanych i czekam na rozwój wypadków.
Za relacje Krzysia i Trytytki, nową znajomą Marka, czepialskiego Patryka,  postawę Helenki, odejmując idiotyzmy i Allegro – 3 bobry

3 odpowiedzi do “O mnie się nie martw „Teoretycznie” – po odcinku 8”

  1. Kasia Ankudowicz jeszcze niedawno wspominała, że będą kolejne sezony. 🙂 a 10 jest już potwierdzony. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *