O mnie się nie martw „Teraz mogę iść dmuchać lale?” – po premierze 4-tego sezonu

Wiem, że się ociągam z recenzją, ale weekend był u mnie mocno pracujący.

Po pierwsze – bohaterowie zmienili uczesanie. O ile w przypadku Igi, czy Krzyśka zmiana jest widoczna, to już kędzierzawy Tomasz miał spektakularną metamorfozę. Lubię to 🙂

Po drugie. Odrobinę ubolewam nad tym, że obsada powoli się wykrusza.

Ewa wyjechała do Anglii (a wraz z nią zniknął wątek matki), nie ma Francuza z wdówką, Poli, Zarzycki wycofał się na dalszy plan. I jeszcze Marta przejęła obowiązki Asi.
Czy młoda żonka jest na miodowym wyjeździe? Odrobinę zdziwię się jeśli wypadnie z serialu.

Po trzecie. Starszy Kaszuba szaleje. Nie przepadam za jego protekcjonalnym traktowaniem pracowników. Mimo, iż przeprosił Igę, to jego stosunek do asystentki jest nie do zaakceptowania.
Wierzę, że Marta zacznie walczyć o swoje.

Główna sprawa odcinka – czyli uciekające dzieciaki.
Jak będę miała wolną chwilę to opublikuję płacz chłopczyka. Czegoś tak złego i wymuszonego już dawno nie było w polskim serialu.
Nieogarnięta matka dostała drugą szansę. Ten wątek nie był dobry, trwał zdecydowanie za długo i zaprzątał uwagę całej Kancelarii.
Jeszcze gorszy był występ Krzysztofa, który nachalnie promował internet z sieci Orange. Serio nie dało się tego zrobić w subtelniejszy sposób?

Mimo wszystko uważam, że Paweł Domagała jest w rewelacyjnej formie. Krzysiek i jego poczucie humoru mocno przejadło się widowni w poprzednim sezonie, dlatego cieszę się, że jego bohater zmienia swoje życie i chce zmienić zawód.
Jego występ na szkoleniu z ratownictwa medycznego sprawił, że się roześmiałam. Po raz pierwszy od dawna!
Ale miał chłop rację. Fantom bez połowy ciała nie ożyje, mimo usilnych starań 🙂
O przeszczepie bajpasów, Feniksie z popiołów, uchodźcach, czy decyzji psychologa nie wspominając.
Świetnie, że w końcu połączono jego wątek z Panią Martą.

O mnie się nie martw wróciło bez szaleństw.
Nadal bardzo lubię Krzyśka i czekam z niecierpliwością na jego relacje z teściem.
Dodaję też za Martę i nowe fryzury.
Doceniam relacje głównych bohaterów.

2,99 bobra za całość.

5 odpowiedzi do “O mnie się nie martw „Teraz mogę iść dmuchać lale?” – po premierze 4-tego sezonu”

  1. Mnie ten pierwszy odcinek wynudził bardzo, strasznie mi się to dłużyło i wlekło. A fryzura Igi mi się nie podoba. W tej fryzurze widać duża różnicę wieku między Igą, a Marcinem.

  2. Mnie pierwszy odcinek bardzo rozczarował a moja druga połówka zasnęła po kwadransie (to chyba najlepsza recenzja tego epizodu)

  3. E tam, marudzicie 😉 Mnie się 1 odc. tak spodobał, że od razu obejrzałam na vod.tvp.pl 2-gi 🙂

  4. Marudzę tylko trochę. Moim zdaniem już poprzedni sezon był kiepski. Serial stracił swój urok z pierwszej i drugiej serii. Drażni mnie para głównych bohaterów

  5. Popieram. Ten serial swoje najlepsze momenty ma już za sobą. Mnie również irytuje para głównych bohaterów. A Krzysiek przestał być śmieszny dawno temu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *