O mnie się nie martw „To jest polecenie służbowe” – po odcinku 8

Kilka słów po prapremierze poniżej.

Po raz kolejny przeciętniak – niestety.
Najlepszym momentem była rozmowa Kaszuby Seniora, który wspierał Igę i po ojcowsku całował w czółko. Jako jedyny zachował odrobinę zdrowego rozsądku i siłą polecenia służbowego zmusił przyszłą synową do rozmowy z Marcinem.
Jeśli już jesteśmy przy rodzicach to Lucynka z mężem opuścili Warszawę. Uważam, że to mocno zmarnowany potencjał.

Krzysztof szukał amanta dla Pani Irenki. Na horyzoncie pojawił się doktor Wezół, a raczej Wojciech Wysocki w roli doktora 😉
Dojrzały dżentelmen na pierwszy rzut oka bardzo pasuje do samotnej przyjaciółki Małeckiego. Czekam na więcej.
Martusia kryła twarz pokrytą krwawymi wypryskami, które zafundowała sobie w promocji, a jej wybranek zmęczony rozstaniem postanowił zarejestrować się na portalu randkowym. Na razie czekamy aż „pofotoszopuje” swoje zdjęcie.

Sprawa odcinka nawet się nie rozkręciła –  do spotkania z potencjalnym kupcem ostatecznie nie doszło. Dowiedzieliśmy się jedynie, że jedna z bogatych klientek Marcina (nota bene inteligentna i młoda programistka) od dawna jest w nim zadurzona. Trzymam kciuki, aby scenarzystom nie wpadł do głowy pomysł na romans.

Paweł kontra Iga – zestaw docinek i złośliwości już dawno mnie znudził.
Adam jest za granicą, gdzie zarabia pieniądze na spłatę długów, a Joanna daje się uwodzić prawnikowi. Piękny samochód, park w zieleni, lody – według mnie to w zupełności wystarczy na pierwsze spotkanie. Jednak mecenas goła kostka zaproponował grę w boule 😉 Znudziło mnie samo patrzenie na tę pasjonującą rozgrywkę. I jeszcze te emocje przy udanym rzucie 😉

Główna para w końcu porozmawiała o swoich oczekiwaniach. Po kilku tygodniach mordęgi znaleźli sposób na ulokowanie pieniędzy. Teraz bez żadnych nacisków czekamy na decyzję w sprawie ślubu.

Cieszę się, że cokolwiek drgnęło w relacjach Igi i Marcina.
Brakuje mi poczucia humoru i rewelacyjnych interakcji pomiędzy postaciami, które pamiętam z początków tego sezonu.
Za Kaszubę seniora przede wszystkim – 2,5 bobra.

5 odpowiedzi do “O mnie się nie martw „To jest polecenie służbowe” – po odcinku 8”

  1. Tak, bardzo przeciętny ten odcinek. Mnie strasznie wkurza niekonsekwencja scenarzystów. W końcu jeszcze kilka odcinków temu to Marcin mówił o ślubie a teraz się waha? Nie to żebym nalegała na ten ślub, bo jak go nie będzie to będzie większe pole do grania, ale mogli tak nie akcentować tego w poprzednich odcinkach.
    Dodatkowo czy dziecko które jeszcze nie ma 9 lat aż tak by się w kręciło w internet i czat? Nie wydaje mi się już bardziej pasowałoby to do Helenki po względem wieku niż Oliwki. Czyli teraz możemy się na resztę sezonu spodziewać śledztwa w sprawie Kuby z czatu, w końcu Iga bezczynie nie może siedzieć musi coś robić? A tak na marginesie co z jej studiami już nie studiuje?
    Nie podoba mi się pomysł romansu Pawła i Joasi i to aż dziwne że jeszcze żadne z nich nie wie z kim się spotyka.
    Zdecydowanie dzisiejszy odcinek wygrał Marek Kaszuba i jego pocałunek w czoło.

  2. Zapomniałam dopisać, ale nadrobię następnym razem. W kwestii studiowania – ona już zdobyła chociażby Licencjat? A dwa. Jaka jest rola Igi w Kancelarii? Kelnerka? Nie kumam nadal pomysłu na jej pracę bez stałych godzin.

  3. Zgadzam się z Wami, co do niekonsekwencji scenarzystów. Studia Igi jakoś „zniknęły”, tak samo jak wątek jej praktyk. Jej praca w kancelarii nie ma żadnego sensu. Dla własnej – jak to się ładnie mawia – higieny psychicznej nie powinna pracować z narzeczonym i jego ojcem.

    A co do wątku pani Irenki, to miałam nadzieję, że scenarzyści pójdą w kierunku zazdrości Wojtka 😀

  4. Wydaje mi się że Iga jest jako taka pewna sekretarka. W końcu jest 4 adwokatów do tego piaty prawnik który zajmuje się tymi bezpłatnymi więc pewnie Marta sama nie dawała rady. Pewnie zajmuje się wszystkim i niczym jak to bywa. Generalnie to aż tak bardzo mnie nie razi. Gorzej z tym opuszczaniem/zapominaniem wątków.
    Mam jeszcze pytanie może wiecie co to za piosenka leci na początku jak Marcin idzie do sypialni i patrzy na Igę, leci ona aż do porannej rozmowy przy stole.

  5. Kasiu, co do tej piosenki to próbowałam ją wyguglować po fragmentach tekstu, ale niczego nie znalazłam 🙁

    Nie rozumiem, dlaczego w napisach końcowych nie jest wymieniony tytuł i twórcy, tylko same biblioteki 🙁

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *