Długo zwlekałam z relacją po odcinku siódmym.
Przepraszam Was bardzo. Tak już jest - jak się nie zrobi czegoś od razu i porządnie, to później… mijają dni, miesiące, itp. (…) ;)
Najgorsze, że mam właśnie w głowie odcinek prapremierowy - czyli ósmy. I będę się musiała do niego odnieść.

Zgadzam się, że to był jeden z ciekawszych epizodów w obecnym sezonie.

Wrócił Krzysztof. Mój filar i komediowy pieszczoch.
Cudne scenki z Panterą i zruganą Irenką.
Martusia na deser.

Do Kancelarii przybył klient z wielkim ego. To Sebastian Stankiewicz kolega Pawła Domagały i Wojciecha Solarza z formacji “Kabaret na koniec świata”.
Ponownie żałuję, że to jedynie epizod.

Kaszuba Senior zacisnął więzi z sympatyczną Panią Agatą, która ostatecznie go wystawiła i na randkę nie przyszła. Poczekajmy na rozwój wypadków ;)
Iwona wyjawiła, że kręci ją mózg, więc z nachodzenia upatrzonego prawnika na razie nie zrezygnuje. Może nowa postać irytuje pracowników, ale ja ją zaczynam lubić. Panią Ewę Gawryluk w komediowym wydaniu również.

To dzięki niej para Paweł - Sylwia w KOŃCU okazała sobie uczucia.
“To był romantyczny pocałunek! Na to czekaliśmy kochani!”
No i właśnie tutaj mam problem. Bowiem ja od poprzedniego sezonu, kiedy Paweł okazał się takim bufonowatym dupkiem i skrzywdził Asię niekoniecznie mu kibicuję.
Tabuny kochanek, odreagowywanie stresu pourazowego i wybuch namiętności. Odrobinę martwię się o Sylwię, która kocha “gołą kostkę” i od dawna czekała na ruch z jego strony.
Teraz kobieta już naprawdę nie ma szansy, aby ułożyć sobie życie z kimkolwiek innym.
Niezaprzeczalnie jest chemia. Czekam jednak na szacunek i cokolwiek, co pozwoli mi uwierzyć, że warto mu zaufać.
(Jak skończyła się randka z grą w roli głównej też już wiem. I… Brawo dziewczyno!)

Wyjaśniło się dlaczego Monika szuka zemsty. Jej onegdaj zakochana mama przez Marka straciła życie. Więcej w kolejnym wydaniu.

Odcinek całkiem udany. Śmieszny, kolorowy i wyluzowany.
Dam 3,99 bobra, chociaż zdaję sobie sprawę, że fani pary podniosą ocenę o bobra wyżej.

PS. Przed opisaniem kolejnego nie zerkam na prapremierę :)