To nie pierwszy przypadek, że dla telewizji liczą się wyniki oglądalności. Czy to prywatnej czy publicznej. Przyzwyczaiłam się do e-maili oburzonych fanów, którzy oskarżają mnie o kasację ich ulubionego serialu. Ale to, że z frazą “koniec serialu Rezydencja” pojawiam się wysoko w wyszukiwarce google.pl nie oznacza, że ode mnie zależą losy Waszej ulubionej produkcji. Starajcie się pisać bezpośrednio do TVP1.
Aczkolwiek jeśli napiszecie i będziecie oczekiwać jakiejkolwiek odpowiedzi od razu Was zmartwię. Dokładnie tak zakończyła się Rezydencja. Bez wyjaśnienia wątków, urwana w połowie i bez możliwości powrotu.

Lub jakichkolwiek odcinków dodatkowych.

Zostało nakręconych 58 odcinków i stacja TVP nie zamierza kupować dodatkowych.

Jedyną nadzieją na kontynuację serialu - o czym już wspominałam kilkakrotnie - jest wykupienie formatu przez inną stację. Czyli TVN lub Polsat. Ale raczej również na to nie liczcie. Po pierwsze byłby to precedens w Polsce, a po drugie przy wynikach oglądalności w środowe wieczory na poziomie 1,… miliona widzów to się po prostu nikomu nie opłaca. Gwiazdorskie stawki, przy tak słabej oglądalności? Prawie trzykrotnie więcej widzów zdobywają seriale z amatorami typu “Ukryta prawda” czy “Pamiętniki z wakacji”.

Ha! ale my za TVP płacimy abonament prawda? Chociaż premier przed wyborami gorąco namawiał Nas, żeby już tego nie robić. Może warto pomyśleć o tym w ten sposób i po prostu zeskanować swoją książeczkę z opłatami i dołączyć do petycji ;)

Moim zdaniem Rezydencja już nie wróci. I petycje, akcje na facebooku tego nie zmienią. Trzymam jednak kciuki za fanów. Miałam wrażenie, że twoje-seriale przyczyniły się do akcji “Ratujemy Ratowników”. Zdjęcia nie ruszyły do tej pory… To o czymś świadczy.