„Obiad wam przyniosłam!” – po odcinku 2×07

Jako, że premiera telewizyjna dopiero wieczorem kilka słów o odcinku znajdziecie poniżej.

Nie podoba mi się w jaką stronę zmierza ten rewelacyjny serial.
Zazdrosny Paweł postanawia odwiedzić Ankę, która kręci materiał w urokliwych „Zimnych Rowach”. Podglądając ukochaną przez okno zauważa jak jego „rywal” przytula dziewczynę. Oczywiście oliwy do ognia dolewa kamerzysta twierdząc, że lekarza i redaktor coś łączy.
Nie rozumiem zachowania Tenczyńskiego, który doskonale wie o tym, że jego nowa wybranka ma faceta, nie rozumiem Anki, która dopuszcza do pocałunków i intymnych scen z doktorem.

Cieszę się, że Paweł odrzucił zakusy asystentki, jednak dalej pamiętam jego zdradę.

Tak z ciekawości… Dlaczego Anka z operatorem i lekarzem nie wrócili na noc do domu? Jak widać Paweł zdążył dojechać, podglądnąć i wrócić do Warszawy. Materiał nakręcony, a ekipa nie znajduje się na „końcu świata”. Śmiało mogli spakować sprzęt i wrócić do stęsknionych rodzin.

Ogólnie w Warszawie nuda.

W Białej pojawił się Klaudiusz, który już w pierwszych scenach skradł serce Halinki. Kiedy kobieta dowiedziała się, że jej gość jest równocześnie autorem (a raczej autorką) popularnych powieści zupełnie straciła dla niego głowę. Świetna scena rozmowy o bywaniu przez kobietę na rautach i wystawach arabów czystej krwi 😉
(Nota bene już drugi raz tej wiosny pojawia się wątek mężczyzny, który pod kobiecym pseudonimem pisze popularne powieści).
Bardzo lubię Piotra Roguckiego w rolach komediowych i trzymam kciuki za duet Rogucki-Lubos.

Darek jak Ceber chroni córeczkę przed klientami, jednak w momencie przyjazdu jej byłego chłopaka to Ula wymierza sprawiedliwość!
Szarpanina, Młody powalony (zagapił się zaskoczony deklaracją dziewczyny) i nagle zza kadru pojawia się pięść, która powala napastnika na ziemię. Macocha dała w pysk, a po fakcie uroczo stwierdziła, że wpadła z obiadem.
Dawno się tak nie uśmiałam. Młody, który desperacko łapie Lasera + Ula i „Nie mówicie tacie”…

Za scenę w warsztacie i Roguckiego. Bo Warszawę trzeba pominąć milczeniem (a jednak zabrała sporo cennych minut odcinka).
2,5 bobra.

10 odpowiedzi do “„Obiad wam przyniosłam!” – po odcinku 2×07”

  1. Ines jak sobie przypomnę Pawła, który mieszkał w przyczepie kempingowej, rozpoczynał znajomość z Darkiem i zakochiwał się w Ance, a to co obecnie wyprawiają scenarzyści z jego warszawskim wątkiem to chce mi się płakac…

  2. Masz rację. Szkoda, że nie wymyślili mu sensownego zajęcia w Białej, tylko na siłę wysłali Ankę do niego, że niby tylko w stolycy można zrobić karierę :-/

  3. Slabo z tą warszawą. Czekam na recenzje z Przyjaciółek. Dotychczas jako calosc wypadaja w tym sezonie lepiej TNKś.

  4. Stolyca jest nudna i tyle. Długi komentarz nie po raz pierwszy znikł w czeluściach serwera, więc produkował się nie będę;)

  5. Hihi… a to nie był były chłopak …. tylko „tatuś” … złapałam zonka w następnym odcinku 🙂

  6. zdzisiek jedynie blokada na wulgaryzmy i chinskie znaczki wiec dziwie sie, ze nie puscilo twojego komentarza 🙁

  7. To nie pierwszy raz, a raczej wulgarny nie jestem. Sinologiem też nie, ale dzięki Adminko za wyjaśnienie, bo już sobie pomyślałem, że jestem tu persona non grata;) Dopraszam się uprzejmie Twojego komentarza po ósmym odcinku, a ja, jeśli nie stracę wątku, dopiszę to, co mi przepadło:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *