„Od Ciebie nie da się uciec” – po odcinku 2×13

Kolejny finał za nami. Oczywiście mówię o prapremierze. Ci, którzy są fanami śledzenia epizodów w TV muszą poczekać jeszcze tydzień.
Dlatego wszystko co przeczytacie zawiera SPOILERY i znajduje się w dalszej części recenzji.

Po pierwsze. Czy wszystkie seriale TVNu uparły się aby godzić głównych bohaterów w ostatnich sekundach finału? Za nami 13 odcinków. W przypadku Lekarzy – to (prawie) 13 „mega” nudnych tygodni, w których nie działo się nic między tytułową Alicją i Maksem Kellerem. On nie uwierzył jej słowom, wyjechał do Afryki, został porwany i tydzień temu namiętnie całował się z koleżanką z misji. Ona wdała się w romans z żużlowcem, została gwiazdą prasy bulwarowej i co najważniejsze! pobujała się na krześle za 3 tysiące złotych 😉 (taka drobna złośliwość).

Po drugie. Jak widać udało się zaprosić do współpracy bardzo dobrych aktorów którzy wcielili się w pacjentów szpitala.
Przez (prawie) cały sezon narzekałam na aktorów drugoplanowych. Niektóre przypadki ocierały się o amatorkę w najgorszym wydaniu. Wypowiadane kwestie przypominały mi inne seriale grane przez naturszczyków (pomieszanie „Pamiętników z wakacji” z „Ukrytą prawdą”).

Tym razem z pewnością pochwalę Tomasza Sapryka, grającego alkoholika, który spowodował wypadek. Relacje z Romanem Gancarczykiem, który wcielił się w Bogusława bardzo dobre. Oboje postanawiają diametralnie zmienić swoje życie.

Odcinek zrobiła para. Ale nie chodzi mi o Różczkę i Małaszyńskiego, tylko o Perchucia i Roguckiego. Józek, przyjaciel Jivana umiera… Lekarz przynosi do szpitala organki, na których pacjent, w bardzo ciężkim stanie stara się zagrać.
Zapaść, Beata panuje nad reanimacją i widzowie trzymają kciuki. Rogucki umierał bardzo przekonująco. Do końca miałam nadzieję, że Pan Piotr pojawi się w roli pacjenta w nowym sezonie. Genialna scena pożegnania przyjaciół, w której Józef przyznaje, że boi się śmierci, jednak już nie ma siły walczyć…

Piotr Wanat ostrzega swoją kochankę. Nie wie czy powie o nowej miłości żonie, która po raz kolejny trafiła na odwyk. Scenka w windzie i poród.

Pokazano również niebezpieczeństwa związane z „porodem domowym”. Szczerze mówiąc ubawiła mnie scena, kiedy położna pojawiła się w domu Ewy, której odeszły wody płodowe. Zwijająca się z bólu gospodyni proponuje lekarce napoje, a ginekolog widząc w jakim stanie jest kobieta prosi o herbatę. W zasadzie dlaczego nie zamówiła u rodzącej obiadu? 😉

Bardzo ważną sceną była rozmowa w domu Leona. Pojawił się ojciec Maksa, który błagał o wybaczenie przyjaciół, a przede wszystkim syna.
Alicja rezygnuje z kariery w Stanach, po kilkusekundowej rozmowie z Maksem wie, że nadal go kocha. Wybacza mu brak zaufania i wyjazd (na razie nie wie o zdradzie). Do USA zostanie wysłany Orda.

Drugi sezon Lekarzy mocno mnie wynudził. Ostatni odcinek zdecydowanie jest najlepszym w tej serii, o ile nie w historii tego serialu.

Nie przeszkadzają mi nawet wyznania miłosne przy oddziale noworodków 😉

5 bobrów.
PS. Osobiście nie czekam na Lekarzy w jesiennej ramówce i mam nadzieję, że TVN zaskoczy nas nowym serialem.

12 odpowiedzi do “„Od Ciebie nie da się uciec” – po odcinku 2×13”

  1. całkiem sympatyczny odcinek 😉 i chyba dobrze, że Alicja w końcu zdecydowała się zostać, bo zrobiłby się z tego drugi przepis na życie w którym na przemian się kłócą, wyjeżdżają, godzą…
    Piękne sceny z Jivanem. Zdecydowanie najlepszy wątek. A Perchuć pokazał, że jest dobrym aktorem.

  2. Dokładnie. Perchuć i Rogucki rewelacyjni. Najlepszy odcinek w historii serialu. Zgadzam się również z ania9, dobrze, że Alicja nie wyjechała

  3. No i chciałam tylko jeszcze dodać, że mimo że Chirurdzy to to nie są, to jednak operacje też dobrze pokazane i nawet przyjemnie się ogląda 🙂

  4. Odcinek moze troszke lepszy od pozostalych, ale 5 bobrow to jednak chyba lekka przesada. Sezon ogolnie zaliczam do slabych. Wiecej przyjemnosci mialam z ogladania poprzedniej serii. Na stan dzisiejszy Lekarze mogliby zniknac z anteny. Bo co jeszcze ciekawego moga pokazac na jesien? Kolejne zdrady glownych bohaterow, coraz to nudniejsze przypadki medyczne? Jak dla mnie slabo jak na serial takiego formatu. Do tego coraz bardziej wkurza mnie postac Alicji… Ona najbardziej przeszkadza w serialu xD Oczywiscie jest to tylko i wylacznie moje zdanie 😉

  5. Też jestem pod wrażeniem finału 😉 Sezon jak pisze adminka był tak nudny, że obawiałam się najgorszego. A tutaj miło, wzruszająco, z sensem, bez zbędnych dłużyzn. Ciekawe czy taka forma długo się utrzyma.

  6. Skoro adminkę tak bardzo nudzi ten serial i nie czeka na kolejną serię to po co go oglądać i narzekać?

  7. Mrówka jest coś takiego jak hate watch 😉 a adminka jeszcze ogląda z obowiązku redakcyjnego 😉 ja pomięłam kilka odcinków tego sezonu, który był fatalny (chyba gorszy był tylko przepis, bo lekarze mieli chociaż całkiem udane 2 ost odcinki)
    ten odcinek był całkiem udany, Rogucki był świetny, wątki medyczne ciekawe, nawet przeżyłam to 1min pojednanie (mimo,że ona była jednak związana z tym żużlowcem, on się ledwo odc wcześniej całował z boczarską no ale … powiedzmy, że dało się to przełknąć o wiele bardziej niż w przepisie)
    Scena z herbatą też mnie ubawiła (co to miało być?!)
    Dam temu serialowi znowu szansę, ale chyba znowu będę oglądać wybiórczo.

  8. watek miedzy alicja i maxem oraz jego ojcem nudny, ale serial ogladam ze wzgledu na postacie drugoplanowe (ktore powinny pojawiac sie czesciej: orda, wanat, leon, beatka, ela, jiwan itd) oraz przypadki medyczne:)

  9. Lepiej niż natalia bym tego nie ujęła (dziękuję) 🙂 Dodatkowe powody to Stenka, Koman i Małaszyński.

  10. XOXO masz racje 😀 Niekiedy mam ochote ja trzepnac, zeby sie ogarnela normalnie jak ja widze to ziewam :D:D

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *