Wychodzi na to, że serial, który w tym roku otrzymał Telekamerę pozbywa się głównego aktora. Ale nie martwcie się - Artur Żmijewski znika tylko na kilka odcinków.
W roli detektywa w sutannie zobaczymy Piotra Kozłowskiego - czyli antypatycznego księdza Jacka.

Ksiądz Mateusz na polecenie biskupa wyjedzie do Ostii (miasta we Włoszech, z którego przyjechał do Sandomierza).
W serialu przeciwnicy, w życiu prywatnym aktorzy są przyjaciółmi. Mateusz będzie pomagał Jackowi, kiedy duchowny zostanie niesłusznie oskarżony o defraudację pieniędzy.

Będziecie oglądać serial bez tytułowego ojca?