„On jest beznadziejny w łóżku” – po odcinku 5

Poniżej krótka recenzja i bobry 🙂
Przepraszam za opóźnienie.

Piąty odcinek zdecydowanie lepszy niż poprzedni.
Niestety „Sama słodycz” nadal nie zachwyca…


Na plus
oczywiście Ilona Ostrowska i jej spotkanie z Marianką. Przerażona kochanka i szczęśliwa żona, która pogoniła w końcu zdradzieckiego „Radzia”.
W końcu trochę więcej Osy i szczęśliwy Tajfun, który znalazł szkołę językową przyjazną inwalidom. Niespecjalnie podzielam jego radość – mimo wszystko placówka Fryderyka powinna postarać się o podjazd (tym bardziej, że ma trzy stopnie).

Staś, który po raz kolejny ucieka, a ojciec z rodziną i przyjaciółmi biegają po mieście – to już naprawdę zrobiło się nudne.
Gra młodego aktora pozostawia wiele do życzenia ale o tym pisałam już kilkakrotnie i tym razem sobie daruję.

Patrycja – odrzucona i obrażona postanawia „rzucić mężczyznę na kolana”. Zupełnie nie rozumiem tej postaci. Wykształcona, elegancka kobieta, a zachowuje się jak za przeproszeniem „napalona małolata”.
Obecnie wpadła na pomysł uwodzenia Wiktora aby wzbudzić zazdrość, niestety wywołała u Fryderyka tylko uśmiech politowania.

Epizod lepszy niż poprzednie, jednak tak słabej gry aktorskiej i przerysowanych do granic możliwości postaci już dawno nie było.
Za Tajfuna i psychoterapeutkę:
2,5 bobra.

2 odpowiedzi do “„On jest beznadziejny w łóżku” – po odcinku 5”

  1. Ktoś wreście pomógł Tajfunowi się dostać do budynku i okazał trochę życzliwości, a to dla niego cenniejsze niż sam podjazd.

  2. Miałem nie oglądać, ale po wpisie Ines, coś mnie tknęło i obejrzałem sobie.
    Staś w tym odcinku był najmniej sztuczny. Wedle scenariusza dużo od niego zależy, a jest, jak widzimy. Zagrać rozkapryszone, bystre dziecko w konwencji komediowej z uczuciem to trzeba umieć…

    Radzio jako ex pani psychoterapeutki to zdecydowanie hit odcinka. Kto wie, co teraz obydwie oszukiwane Marianna i Sylwia wymyślą? Na miejscu Radzia kupiłbym bilet na antypody;)

    Nudny Pan Kaleson. Konfrontacja przed kioskiem miała swój smaczek. Fryderyk jest tak introwertyczny, że nie wiem, czy kiedykolwiek pojmie, że Staś wymaga rozmowy, a nie kosmicznej zabawki i telefonu. Rozwydrzony i opuszczony dzieciak szuka dziewczyny dla taty, która byłaby jednocześnie jego koleżanką. Kasia wraz z służbowymi gadżetami jest „idealna” i pewnie nie ostatnia na liście kandytatek na „mamę”:)

    Patrycja na widok spodni ( Kaleson) gotowa do zbrodni:) Postać, w całej rozciągłości – wyjęta z latynoskich telenowel klasy C…

    Szafując bobrami – za Osę dołożyłbym pół lub sprawiedliwiej, do puli 2,5 dodałbym Osę, a całe trzy bobry mogą być za sprawą policjantki Kasi;)

Pozostaw odpowiedź zdzisiek Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *