Czy w ostatnim odcinku zobaczymy Julię - miłość Marcina? Co z tatą Basi? Jak zachowa się Olga?
Jeśli chcecie wiedzieć jak zakończono produkcję Teraz albo nigdy - naciśnijcie dalej…
Marcin zrywa z Franką, gdyż dziewczę ośmieliło się dorobić klucze do jego domu (celem odkurzenia mieszkania w szpilkach - to chyba musi być niewygodne). Po trudnej rozmowie dziewczyna oddaje mu klucze i odchodzi z pracy w radio.

Przyjaciele w oczekiwaniu na ślub rozmawiają o nieobecnej Julii, która z pewnością poradziłaby sobie z brygadą antyterrorystyczną. Marcin wyznaje, że jedzie do USA. I to tyle o nieobecnej.
Nie ma happy - endu. Agata Buzek nie wróciła na plan finałowego odcinka…

Marta i Michał.
Marta rozmawia o swoim absztyfikancie  z byłym mężem. Dziewczyna nie wie czy się związać z bawidamkiem. Nie chce być jedną z wielu jego byłych. Robert  twierdzi, że zawsze uważał, że Michał jest jej przeznaczony. Obiecuje, że porozmawia na jego temat z Edytą. Paranoja kompletna - zdradzający mąż doradza byłej żonie związek z konkurentem. Nie obyło się bez oblizywania łyżeczki i podgryzania tej samej truskawki..

Michał ma wizję - kobiety jego życia ustawiają się w komplecie przed ołtarzem.. On jednak chce to zrobić tylko z Martą… Ostatnia scena - na ślubie Basi i Andrzeja - Michał bierze Martę za rękę. Kobieta odwzajemnia uścisk dłoni.

Ślub Basi i Andrzeja to film sensacyjno - komediowy. Zaczyna się od braku cateringu. Mimo, że para młoda żyje w Warszawie, przyjaciele nie są w stanie znaleźć JAKIEJKOLWIEK firmy, która przygotuje jedzenie. Oczywiście z ratunkiem przychodzi babcia Michała, która proponuje kanapki! (tak - kanapki na wesele!)
Marta i Michał jadą po produkty, na wyżej wymienione, jednak mężczyzna jeszcze raz chce porozmawiać z Martą - tym razem w tataraku. Rozmowa jest krótka (i szkoda paliwa - bo o tym samym dyskutowała w poprzednim odcinku)
Wracając do wesela.
Ojciec Basi nie wraca z lotu. Cała rodzina (Basia, Andrzej, jej brat i mama) jadą na miejsce domniemanego wypadku. Okazuje się, że ojciec cały i zdrowy czeka na nich w mieszkaniu w Warszawie. Para nowożeńców rusza w drogę powrotną..

Olga. Dziewczyna nie chce się pogodzić z weselem ukochanego. Podczas joggingu dzwoni z budki i  informuje policję, że na statek podłożono bombę.


Do akcji wkracza  brygada antyterrorystyczna, która wygania gości weselnych i niecierpliwego urzędnika na zewnątrz (para nowożeńców wraca w tym czasie z poszukiwań ojca).

Sukienka. W streszczeniach napisano, że ktoś zepsuje suknię panny młodej. Niestety w serialu czegoś takiego nie było, chyba, że chodziło o ogólne zepsucie kreacji.. racja - psuje ją niewątpliwie różowa kokarda na środku beretu, który Basia ma na głowie. Nie mamy pojęcia czym sugerowali się kostiumolodzy i jakiego uroku dodaje ten kawałek szmatki (to coś a’la kokardka ale nie do końca) w ogólnym odbiorze stroju panny młodej. No cóż to Warszawa, wielki świat, wielcy projektanci - nie jesteśmy w stanie tego docenić.
Połączenie myszki Minnie z kwiaciarnią poniżej…

Obrączki.
Para młoda dociera na miejsce. Jednak nie ma Marcina, który w ostatecznym momencie wrócił do siedziby radia po zapomniane obrączki. Jeśli ktoś martwił się, że tym razem reklama firmy APART go ominie pocieszamy - będzie na pewno!
Marcin odzyskuje obrączki i ląduje w zepsutej windzie. Z pomocą “pracowników” RMFu udaje mu się z niej wydostać!


Wraca dosłownie w “ostatniej chwili”

I już koniec serialu.. Na tle bardzo (ale to bardzo) zanieczyszczonej rzeki (która miała robić za plenery, a wyszło co najmniej niesmacznie)… pojawia się..

fioletowy napis “Koniec”. Nie dziwimy się, że graficy mieli problem z doborem czcionki…

Jak się Wam podoba zakończenie serialu?