„Płazy, gady i inne jaszczurki” – po odcinku 5

Żałuję, że nie oceniałam wszystkich odcinków „To nie koniec świata!” bo teraz ciężko mi będzie odnosić się w „bobrach” do poprzednich epizodów.

Serial nadal ma dobre tempo i rewelacyjną obsadę, więc myślę, że dam radę 😉

Nadal uważam, że to jedna z najlepszych o ile nie najlepsza produkcja, którą możemy oglądać tej jesieni (jest jeszcze Czas Honoru ale trudno porównywać serial historyczny do obyczajowego).
Główni bohaterowie znajdują się w Warszawie, gdzie Paweł w końcu zamyka swoje sprawy i odzyskuje pieniądze.
Trochę żałuję, że w związku z tym nie będziemy mogli więcej oglądać jego porannych kąpieli i starć z kogutem. Podejrzewam, że po odprawie spłaci wszystkie swoje długi i zacznie normalne życie jako manager młodzików.

Zauważyliście, że w polskim serialu najbardziej sprawdza się motyw odejścia z dużej korporacji/firmy i rozpoczęcie swojego nowego życia w małym mieście?
Po raz kolejny żałuję, że Biała Podlaska nie ma wyimaginowanej nazwy i z góry przepraszam mieszkańców za nazywanie Waszego miasta niewielkim, małym lub po prostu wsią. Ale to zawalili scenarzyści, ja tylko się zabezpieczam.

Kilka tygodni temu pojawiły się informacje i zdjęcia z dzisiejszego odcinka, a wszystko za sprawą celebrytki – Natalii Siwiec, która miała wystąpić gościnnie. Naprawdę odetchnęłam z ulgą, ponieważ jej rola była mniej niż epizodyczna.

Był Stadion narodowy, rozmowy, a nawet delikatny szantaż warszawskiego pracodawcy. W zasadzie gdyby nie Paweł ten wątek mógłby dla mnie nie istnieć, bo mimo, iż główni bohaterowie nadal „bawią” w stolicy, to najlepsze sceny rozegrały się gdzie indziej.

Ewa Konstancja Bułhak w tym sezonie ma dużo wspólnego z policją 😉 Jeśli nie jest żoną policjanta (Ojciec Mateusz), to sama tropi przestępców (Blondynka). W To nie koniec świata! po raz kolejny w mundurze. Tym razem jej postać mogła wykazać się empatią i dużą inteligencją.

Bo jak pogodzić niedoszłego teścia z niedoszłym mężem? Kiedy okazuje się, że zostało złożone doniesienie o próbie morderstwa za pomocą broni palnej? Nora postawiła na herbatę, rozmowę i pięć nalewek dereniówki kosztem odszkodowania.
I tak to się załatwia w małych miastach małych społecznościach lokalnych 😉

Uwielbiam rolę Eryka Lubosa w tej produkcji, jednak wnerwia mnie jego związek z Ulą. Ale aktor pojawił się tylko na chwilę i po raz kolejny doceniam.
Dzisiaj jednak chylę czoło przed kolejnym nazwiskiem. Artur Dziurman – jako ojciec Anki był  bezbłędny i świecił najjaśniej.
Jego konspiracyjne akcje z przyjacielem od dzika, rozmowy o mięsie, sceny z policją i ostatecznie wieczorne „wypiję, a nie oddam” – chapeau bas!
Każde cmoknięcie, słowo plus mimika twarzy. Jak ja uwielbiam takie role 🙂
Komediowo, intuicyjnie, genialnie. Dziękuję za dobrą zabawę.
Obaj panowie będą mieli poważnego kaca. Ale to w serialu 😉

Scena pogoni Pawła taksówką wzruszyła mnie – ja w zasadzie często się wzruszam 😉

Za całość 4 bobry.
Ten serial jest idealnym odstresowaniem po ciężkim tygodniu.
Po łatwym też 😉

7 odpowiedzi do “„Płazy, gady i inne jaszczurki” – po odcinku 5”

  1. Oczywiście oceniam odcinek prapremierowy, który w telewizji zobaczymy dopiero za tydzień. Postanowiłam zrobić podobnie jak w przypadku „Przepisu na życie”. A do prapremier internetowych zgadzam się z Wami w 100% Potrzebne są jak żabie rower. Tym bardziej takie, na których telewizje nie zarabiają. Nie rozumiem postępowania i wiem skąd biorą się coraz niższe wyniki oglądalności. Fani wytrzymaliby do premiery. Rozpiszę się o tym niebawem 😀

  2. zgadzam się w również w 100% ! jak tak dalej pojdzie, serial stanie się moim ulubionym;p w sam raz na odstresowanie się i na poprawę humoru a teksty rozwalają na łopatki ! „Picia mamy dużo, może jej nie otwierajmy” hah:D

  3. Dorota Pomykała rewelacyjna i jaki ma szacunek u płci przeciwnej 😉 Zostawiłam jej rolę na „kiedyś”. Jak się serial zepsuje będę miała kogo doceniać.
    topcia – mam podobnie. Już dawno żaden, polski serial obyczajowy tak dobrze nie robił na poprawę humoru 😉

  4. Dziękuję Adminko za recenzję tego serialu! Naprawdę na nią czekałam i cieszę się że mamy podobne odczucia, oglądając go 🙂 odcinek prapremierowy oczywiście rewelacyjny. Ciągle jestem mile zaskoczona tą produkcją i liczę że dalsze odcinki również mnie nie zawiodą.

  5. rewelacja 🙂 najlepsza scena to ukrywanie sie w piwnicy, pogon taksowka i picie nalewki. usmialam sie jak nigdy. idealny poprawiacz humoru 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *