Żałuję, że nie oceniałam wszystkich odcinków “To nie koniec świata!” bo teraz ciężko mi będzie odnosić się w “bobrach” do poprzednich epizodów.

Serial nadal ma dobre tempo i rewelacyjną obsadę, więc myślę, że dam radę ;)

Nadal uważam, że to jedna z najlepszych o ile nie najlepsza produkcja, którą możemy oglądać tej jesieni (jest jeszcze Czas Honoru ale trudno porównywać serial historyczny do obyczajowego).
Główni bohaterowie znajdują się w Warszawie, gdzie Paweł w końcu zamyka swoje sprawy i odzyskuje pieniądze.
Trochę żałuję, że w związku z tym nie będziemy mogli więcej oglądać jego porannych kąpieli i starć z kogutem. Podejrzewam, że po odprawie spłaci wszystkie swoje długi i zacznie normalne życie jako manager młodzików.

Zauważyliście, że w polskim serialu najbardziej sprawdza się motyw odejścia z dużej korporacji/firmy i rozpoczęcie swojego nowego życia w małym mieście?
Po raz kolejny żałuję, że Biała Podlaska nie ma wyimaginowanej nazwy i z góry przepraszam mieszkańców za nazywanie Waszego miasta niewielkim, małym lub po prostu wsią. Ale to zawalili scenarzyści, ja tylko się zabezpieczam.

Kilka tygodni temu pojawiły się informacje i zdjęcia z dzisiejszego odcinka, a wszystko za sprawą celebrytki - Natalii Siwiec, która miała wystąpić gościnnie. Naprawdę odetchnęłam z ulgą, ponieważ jej rola była mniej niż epizodyczna.

Był Stadion narodowy, rozmowy, a nawet delikatny szantaż warszawskiego pracodawcy. W zasadzie gdyby nie Paweł ten wątek mógłby dla mnie nie istnieć, bo mimo, iż główni bohaterowie nadal “bawią” w stolicy, to najlepsze sceny rozegrały się gdzie indziej.

Ewa Konstancja Bułhak w tym sezonie ma dużo wspólnego z policją ;) Jeśli nie jest żoną policjanta (Ojciec Mateusz), to sama tropi przestępców (Blondynka). W To nie koniec świata! po raz kolejny w mundurze. Tym razem jej postać mogła wykazać się empatią i dużą inteligencją.

Bo jak pogodzić niedoszłego teścia z niedoszłym mężem? Kiedy okazuje się, że zostało złożone doniesienie o próbie morderstwa za pomocą broni palnej? Nora postawiła na herbatę, rozmowę i pięć nalewek dereniówki kosztem odszkodowania.
I tak to się załatwia w małych miastach małych społecznościach lokalnych ;)

Uwielbiam rolę Eryka Lubosa w tej produkcji, jednak wnerwia mnie jego związek z Ulą. Ale aktor pojawił się tylko na chwilę i po raz kolejny doceniam.
Dzisiaj jednak chylę czoło przed kolejnym nazwiskiem. Artur Dziurman - jako ojciec Anki był  bezbłędny i świecił najjaśniej.
Jego konspiracyjne akcje z przyjacielem od dzika, rozmowy o mięsie, sceny z policją i ostatecznie wieczorne “wypiję, a nie oddam” - chapeau bas!
Każde cmoknięcie, słowo plus mimika twarzy. Jak ja uwielbiam takie role :)
Komediowo, intuicyjnie, genialnie. Dziękuję za dobrą zabawę.
Obaj panowie będą mieli poważnego kaca. Ale to w serialu ;)

Scena pogoni Pawła taksówką wzruszyła mnie - ja w zasadzie często się wzruszam ;)

Za całość 4 bobry.
Ten serial jest idealnym odstresowaniem po ciężkim tygodniu.
Po łatwym też ;)