No i rozwiały się nasze wątpliwości.

Reszta do przeczytania poniżej.

Blair i Chuck w finale nie wrócili do siebie, a zdjęcie, które pojawiło się długo przed premierą ze szczęśliwymi postaciami na krzesłach - okazało się zdjęciem z “Barmictwy” przypadkowego, młodego człowieka, w którym nasza ulubiona para wzięła udział.

Pojawienie się Georginy niczego nie zmieniło. Wiemy, że jest bogatą żoną. Wystarczająco znudzoną. I naprawdę chce wrócić na łamy “Plotkary”. Ale jej udział był w zasadzie znikomy. Nie narobiła szkód, nikt po raz kolejny przez nią nie ucierpiał. Dała tylko swój numer Charlie, która okazała się wynajętą aktorką.

Serena przeprosiła swoich byłych adoratorów, a zdjęcie z jej wakacji, na którym “od tyłu” było widać postać podobną do Dana też okazało się podpuchą specjalistów od promocji.
Blair spędzi wakacje w Monaco, a Chuck i Nate “gdzieś na globusie” ;) Przy okazji jak to dobrze mieć pieniądze i swoje wakacje uzależniać tylko od losu i chęci.

Vanessa zrobiła po raz kolejny coś “od siebie”. Sprzedała książkę napisaną przez Dan’a. Wiadomo, że aktorka nie pojawi się w piątej serii. Szkoda, że scenarzyści zrobili z prawdziwej przyjaciółki takie przewrotne monstrum i obrzydliwą postać. Nie lubię takiej Vanessy i cieszę się, że odeszła z serialu. Niech jej Barcelona służy :)

Ostatnia sprawa - czyli ciąża. Test, który nam został pokazany w ostatnich minutach mógł należeć tylko do którejś z kobiet mieszkających w apartamencie Waldorfów.
I powiem szczerze Serena odpada. Bo aby mieć dziecko trzeba uprawiać sex. A ta bohaterka nie miała ku temu ostatnio sposobności.
Dorota również odpada. Żadna służąca nie zrobi sobie testu ciążowego, który wyrzuci do kosza na śmieci swojej pracodawczyni.
Zostaje Blair - która spędziła upojną noc z Chuckiem ale zachowywała się przy pożegnaniu co najmniej dziwnie. Czyżby to było dziecko księcia? A może jej mama?

Z takimi informacjami scenarzyści zostawili nas do września. Jaki będzie kolejny sezon Plotkary? Coraz trudniej powiedzieć. Bohaterowie dorośli i czas na układanie sobie życia. Z pewnością czekają nas śluby i ciąże.
Czy to był dobry sezon? Zdecydowanie nie. Był co najwyżej przeciętny. Finał bardzo dobry, a na podsumowanie sezonu przyjdzie jeszcze czas.
Za finał daję 4 bobry. Szkoda, że odcinki, które go poprzedzały były w większości przegadane.