Głęboka woda to naprawdę jeden, z najlepszych seriali TVP2.
Jednak odcinek opowiadający o walce ojca o prawa do syna znalazł się w mojej ścisłej czołówce (w obu seriach).

Adam i Alicja. Para poznała się kilkanaście temu, pokochała i rozpoczęła wspólne życie. W rodzinie znalazł się również Ksawery - kilkumiesięczny syn kobiety. Mimo, że Adam nie był jego biologicznym ojcem pokochał dziecko jak swoje.
Zdrowi, zapracowani, szczęśliwi nie mili ochoty legalizować swojego związku. Kochali się i żadne “papierki” nie były im potrzebne.
Nie pomyśleli również aby zabezpieczyć prawnie swoje dziecko. Miał przecież tatę i mamę, którzy go kochali - po co im zbędne “papierki”?

W ułamku kilku sekund ich życie wywraca się kompletnie. Alicja ma wypadek, trafia do szpitala bez większych szans na powrót do normalnego życia. Rozpoczyna się gehenna głównego bohatera.

Nie ma prawa odwiedzić ukochanej i zdobyć informacji o jej stanie zdrowia - przecież nie jest jej rodziną! Pojawia się jednak “teść” - wpływowy prokurator na emeryturze, który z premedytacją zakazuje Adamowi wizyt w szpitalu i postanawia odebrać mu syna oraz mieszkanie.
Mężczyzna zaczyna nierówną walkę z biurokracją i prawem.
Marcin Bosak genialny. Nadużywam tego słowa. Ale “bardzo dobry” w tym przypadku to zdecydowanie za mało.
Podejrzewam jak ciężko mu było wcielać się w bohatera, który momentami jest bezsilny i zniszczony psychicznie. Aktor powrócił do polskiego serialu z tarczą. Mam nadzieję, że w końcu zobaczymy go w głównej roli.

Weekend majowy rządzi się swoimi prawami. Niestety w tym roku nie dopisała pogoda. Jeśli macie więc chwile wolnego czasu i ochotę na doskonałe kino - zobaczcie epizod pt.”Kryzys” na VOD.